reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Nie pytajcie ,czemu ta godzina nieludzka znów...ech...to już druga nocka z rzędu taka...:-(.Nie wiem- nie najada się czy co?(Wieczorem wypiła 200 ml mleka z kleikiem,więcej nie chciała). Dopiero jak wciągnęła całą butlę ciepłej herbatki koperkowej,poszła znów spać...No,a ja już nie...:-(
"Dzieki temu" wena do pisania taka se- tzn. chce mi sie Wam odpisac,tylko ręce jakos nie chcą głowy słuchać...No,ale twardym trza być nie miętkim i choć częściowo się postaram...choćby krótko...
Kasis ,tulam...:***.Wszystkie z nas miały i mają nieraz spięcia z mamami- to nieuniknione i my jako mamy też przez to przejdziemy.Ale przeciez kochamy swoje dzieci najbardziej na świecie i wybaczymy im to,tak,jak nasze mamy to nam zawsze wybaczały.:***
Rysia,ach,narobiłas mi "smaka" tymi pysznymi drinkami;)- kiedy ja ostatnio coś takiego piłam????Już chyba nie pamiętam...Chyba dopiero jak Amelka będzie na tyle duża,że uda się ją "sprzedać" komuś ,żebyśmy z M. mogli gdzieś zaszaleć...albo sobie "babski wieczór " musze zorganizować z jakimiś koleżankami,jak wróci;).
A "dniem dresa" sie nie przejmuj- w końcu jak goście niezapowiedziani,to masz prawo nie byc przygotowana,bo...np. własnie "dzień dresa " zaplanowałaś:-p
Dziulka-proponujesz zlot w lesie;)?A w d...mieć miasto i jego "nieucierpienie"!!!:-D- Bo kto nam będzie alk. dowoził do tej głuszy?;).Pamiętam, w pracy jak rozwiązywali nasz dział i urządziliśmy sobie "pożegnanie na polanie"- niby w mieście,bo w Szczecinie na Głębokiem,tam jest właśnie taki lasek z polanką do grilla itp.,to mimo zabranych ze sobą zapasów,zaraz były telefony alarmowe do męża jednej z dziewczyn i biedak nic,tylko kursował autem i dowoził "zaopatrzenie",bo co przywiózł partię,to komuś innemu się kończyło i tak w kółko;)))).A znając nasze możliwości...;-):zawstydzona/y:.
Co do "imprezy roczkowej",to ja znów odwrotnie wymyśliłam- że chyba u Rodziców zrobię właśnie.Żeby się wszyscy pomieścili,niby nie dużo,bo w sumie z nami i dziećmi liczę 11-13 osób (zalezy,czy siostra z Poznania ze swoim menem przyjedzie).No,ale tak będzie wygodniej- tort tylko zrobie w domu,resztę na bieżąco u mamy przygotuję.Nie mam zamiaru jakiejs wielkiej wyżery robić- sałatki,zimny półmisek,sery i starczy.A ze u Rodziców chałupa przestronna,to się wszyscy pomieścimy z noclegiem włacznie:tak:.Hehe,tylko Mama jeszcze o tym nie wie;-).
Ika,no,szkoda,ze buciów dla Werci nie udało sie trafić...ja ostatnio też szukałam jakichś fajnych dla Amelki,bo powyrastała z większości i albo były sztywne całe jak z drewna,albo brzydkie,albo nie było jej rozmiarów,
albo nóżka jej nie wchodziła , bo ma wysokie podbicie (gruba jest i tyle,hehe;)).W końcu w desperacji kupiłam trampki:baffled:,bo jakieś kupić musiałam.A nie wspomnę już,jak ona "kocha" przymierzać buty- spocona i czerwona byłam juz po drugiej parze...
Ida,super,że Inka padła bez marudzenia wieczorem- oby nocka była przespana:).Co do chandry...eeech,spójrz na mój "status"....;).No,ale trzeba jakoś ciągnąć dalej...:sorry:
Kania,oby dziś jakoś udało Ci się pogodzić pracę z małą marudką...ja ostatnio nie mam już inwencji,czym moją zajmować,bo wszystko jest fajne ...na 3 minuty :baffled:i znów ryk,a raczej pisk przeraźliwy i łzy jak grochy.Fajnie,że małż z prezentu się ucieszył ,no i może dobra atmosfera już zostanie.:***

Dawidowe- no,nieeee:-D- twój opis mnie powalił i jak wyobraziłam sobie Ciebie w stanie "ubiorowym",do jakiego Cię Laurita doprowadziła,to wciąż ataki śmiechu mnie dopadały:-D:-D:-D:tak:.
Nawiasem mówiąc,to moja Amelka uwielbia się mnie czepiać za legginsy i tak idzie za mna krok w krok z tyłu- jakbysmy sie w "pociąg" bawiły.A że z reguły łapki czymś wysmarowane,to...hm...Na ścianie tez już mam odbicia jej rączek upaćkanych masłem...
Maqc,Tobie tez życzę,by chandra paszła se won :***

...a co do "normalności",to ja jestem normalna:tak:.Tylko świat wokół mnie porypany...:baffled:
Sariska,Alicja,E-lonka,MałaMi,Doris- :-):-):-)Cieszę się,że tak się Wam spotkanie udało.No,ale to było do przewidzenia:).A jedno pytanko mnie nurtuje;-)- jak sie do siebie zwracałyście?Bo jak Ida była u mnie,to wciąż " z rozpędu" Ją "Idą" tytułowałam.Nie myliło się wam tak z przyzwyczajenia?;-)
...kurczę...musimy coś wymyślić,żeby taki "pełny" zlot się nam udał...Emiś dobrze mówi,ze przydałoby sie termin jakiś przynajmniej ustalic już niedługo,żeby wszystkie sobie zarezerwowały i na czerwono w kalendarzu zaznaczyły jako "świętość";-).Miejsce do ustalenia,choć mi osobiście Krk odpowiada,mimo,że daleko.Ale możnaby wtedy jakies noclegi na Grouponie np. wykupic czy cóś...

Gratki suwaczkowe dla
Błażejka Kasis
Isi Alicji
i Julci Paolci.
Wszystkiego najnajnaj
:-):-):-).
Idę robić butlę poranną.Może potem jeszcze się położę i zdrzemnę do 8.00?
 
helloł:-)
U nas dzionek dzisiaj też zaczął się dosyć wcześnie bo o 6.00:eek:teraz powoli szykuje się do wyjścia bo jadę do kielców załatwić kilka spraffów:-D

Wszystkiego super wspaniałego dla Isi,Błażejka i Julci a dla ich mam Alicji,Kasis i Paolci gratulejszyn suwaczkowe:-):-D:rofl2:

happybeti tulam bardzo mocno i życzę dużo cierpliwości....może dzisiaj będzie ta nocka która będzie trwała do późnego rana (np.do 8.00)czego Ci z całego serduszka życzę:-):-)

no i dzisiaj czekam na cd.relacji ze spotkanka...Doris,E-lonka,Mała_mi pisać no tu szybko coś od Was dla nas:-D
Makucku jak tam Twój humorek z serii: nietakijakipowinienbyć???czyżby zmienił się dzisiaj na takijakibyćpowinien???;-):-)
Kaniu jak tam zaczął Ci się dzionek??mam nadzieje że poradzisz sobie dzisiaj ze wszyskim bez swojej mamuśki i że noc należy do przespanych:-)

Miłego początku tygodnia i do usłyszenia później:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dzień dobry :-)

stało sie nieuniknione - mój dzieć zaczął mi odrzucać naszą jedyną butle - poranną :-( wczoraj wypiła zaledwie 60 ml dziś nawet 30ml nie poszło więc o 5.40 na wpół przytomna robiłam kanapki :/ cuuudownie :/ chyba sie na poranną kaszke przestawie :confused2:

happy
współczuje pobudki :* widze że nasze dziecie sie zmówiły :-(

kasis doczytałam, mocno tulam :****

rysia "dzień dresa" :-D

Dziuluś następny zlot za rok i nie ma możliwości zeby Was nie było, zrozumiano :-p ?

ma być nas dużo, duuuużo i jeszcze więcej :tak:

Ika, happy współczuje bucikowych problemów :* niby wydaje sie drobazg ale tyle zachodu a do tego kasa niezła za lepsiejsze. Ja szczerze przyznam że bezceremonialnie ogłosiłam w rodzinie że przyjme buciki dzieciowe każdy rozmiar, coby już mieć na zapas bo jak zobaczyłam ile kosztują i jak szybko dzieć wyrasta :szok: z tym że mój krasnoludek cały czas w 18 ma jeszcze duużo miejsca na paluszki ;-)

Iduś jak tam u Was? nocka ładnie przespana? mamusia w humorze? pozdrawiam cieplutko :***

Makucinku Alusia nadal tak pięknie zasypia?

kania
super że prezent przypadł małżowi do gustu :-) a w razie czego na przyszłość chętnie podsuwam mój pomysł, tak w zapasie: ładne opakowanie żonki i sex ;-)

happybeti napisał/a:

Sariska,Alicja,E-lonka,MałaMi,Doris-
biggrin.gif
biggrin.gif
biggrin.gif
Cieszę się,że tak się Wam spotkanie udało.No,ale to było do przewidzenia:).A jedno pytanko mnie nurtuje
wink2.gif
- jak sie do siebie zwracałyście?Bo jak Ida była u mnie,to wciąż " z rozpędu" Ją "Idą" tytułowałam.Nie myliło się wam tak z przyzwyczajenia?
wink2.gif
:-D ja najtrudniej miałam z Sariską :-D

a i jeszcze raz bardzo dziękuję za spotkanie bo było super :-) I ogłaszam że moja maruda nie zabrała mnie na rynek buuu...no ale niby wybaczam, bo już wcześniej (jak nasze spotkanie planowane było na sobote) umówił sie na spotkanie w swoim stadzie, dlatego tak go do domu ciągnęło :-p . Ale jakąś kare mu jeszcze wymyśle :-p :rofl:

a i z ust małża mojego :szok: (chyba mu sie spotkanie spodobało :-D ) padła propozycja : wspólny Sylwester? (pewnie dlatego że mu % integracji brakowało :rofl: ;-) ) pomyśleć, przetrawić, zastanowić sie :-p maluszka pod opieke dziadków i hulaj dusza... :-) my chętnie gdzieś byśmy wybyli ewentualnie do siebie tez kogoś przyjąć możemy, co prawda miejsca niedużo ale nawet w wannie mogę pościelić :-D

Paolcia, kasis gratulejszyny :*****

rysia miłego załatwiania ;-) :-D

zapomniałam że Iś ma dziś kolejną miesięcznice :zawstydzona/y: ide ją wycmokać :-) kurcze a za miesiąc już roczek :szok:
 
Bry...

Gratulacje suwaczkowe dla Alicji, Paolci, Kasis oraz ich Cudownych Pociech z okazji kolejnej miesięcznicy.
Mało pozytywne emocje nadal we mnie drzemią więc dobrze nie jest, za to nocka przespana, pobudka tuż po 5...praca wreee od 6 a jak będzie dalej się okaże. Miłego dnia i całego tygodnia życzymy wraz z Oliwią.
 
reklama
HAPPY :szok::szok::szok: nie pytajcie? boszzz jak zobaczylam na "szczepionkach" godzinę Twojego posta to szoku doznałam. Bo tam to troche po 3 w nocy Twoją aktywnośc zanotowano. wspołczuję. Mam nadzieję, że teraz slodko te nocne czuwanie odsypiasz sobie? :* ooo RYSIA i Ty też wczesnie dzień dzisiaj zaczęłaś? bosz. tylko mi było dane do 7 blanociać? :-p owocnego wyjazdu i do napisania :tak:
ALICJA może to jakis tymczasowy bunt odnośnie tej butli nastał? SUWACZKoWE GRATULACJE dla IŚ :laugh2::laugh2::laugh2::laugh2: ja wiem. Moze ona z dniem dzisiejszym się już za duzia na mliko poczuła? ;-):rofl2::happy:
KANIA :*

KASIS, PAOLCIA dla Was i Waszych Bejbikow tyz suwaczkowe gratulejszyny posyłam :tak::happy:

a w związku z tym, ze mialo nie być dlugich postów napiszę tylko, że u nas ok i spadam cośtam przygotowywać, bo "szefostwo" w liczbie jeden dzisiaj mnie nawiedza :laugh2::cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry