Kania78
...
Sheeney współczuję tych mdłości i wymiotów.
Happy super ten wózeczek, dziękuję za fotkę !!!
Dobranocka patowa sytuacja fakt ale przecież musisz myśleć o sobie i Twoich najbliższych, przecież najważniejsi jesteście Wy. Wiem jak się czujesz, myśląc że będziesz rodzić w tak kiepskiej formie bo ja właśnie taka choreńka rodziłam Oliwię :-( Niech Ci kupią *spam* nie wiem czy to piłaś??? ale mnie pomagało. Poza tym mąż niech bierze urlop i z Justysią do dr pędzi...bo wirus szaleje tak na poważnie, nie mówię o tym e-wirusie. Zdrówka życzę i pamiętaj ze najważniejsi jesteście Wy i trzymam kciukasy bardzo mocno. Myślę że inni zrozumieją !!!
Happy super ten wózeczek, dziękuję za fotkę !!!
Dobranocka patowa sytuacja fakt ale przecież musisz myśleć o sobie i Twoich najbliższych, przecież najważniejsi jesteście Wy. Wiem jak się czujesz, myśląc że będziesz rodzić w tak kiepskiej formie bo ja właśnie taka choreńka rodziłam Oliwię :-( Niech Ci kupią *spam* nie wiem czy to piłaś??? ale mnie pomagało. Poza tym mąż niech bierze urlop i z Justysią do dr pędzi...bo wirus szaleje tak na poważnie, nie mówię o tym e-wirusie. Zdrówka życzę i pamiętaj ze najważniejsi jesteście Wy i trzymam kciukasy bardzo mocno. Myślę że inni zrozumieją !!!
Ostatnia edycja:
co jeszcze....dzisiaj dzień chłopa (muszę chyba wybrać się do sklepu po jakiś trunek na dzisiejszy wieczorek to "ugoszczę"mojego lubego jakimś drinem a później może fundnę mu jakiś masaż...achhh nie ma chociaż raz w roku;-))
) bardzo proszę o mocne zaciskanie kciuków żeby mi wszystko dobrze poszło i żeby dzieci jak zaczarowane mnie słuchały
;-)
dokładnie taką minę jak ta ikonka miałam gdy to usłyszalam. Bo miało to być coś wyjątkowego a on mi z parkiem wyjeżdża. No ale opakowaliśmy Isie, włożyliśmy do wózka i heja do parku. I wiecie co? było suuuuper!!! wzięliśmy kocyk, jedzonko, zabawki. Isia szalała wśród lisci, oczywiście hitem były kasztany :-) tuptała wszędzie z jednym w jednej łapce, drugim w drugiej i za nic nie chciała ich wypuścić