reklama

Październikowe Mamy 2010

Dobry wieczor mowie i ja, chociaz to u Was i tak dzien dobry :-) Wczoraj mnie tez BB nie chcialo wpuscic...ciagle sie pokazywala wiadomosc: "Bad gateway"...wiec doczytalam Was, ale napisac juz nic nie moglam.
Zmeczona jestem bardzo, i fizycznie i psychicznie. Kurcze, czemu ja musze miec ciagle z wariatami do czynienia...dzisiaj ta sama klientka co mnie nazwala niedawno "zagraniczna suka", wybiegajac ze spotkania, drzwi otworzyla z takim impetem, ze klamka wywalila dziure w scianie... :szok:


ja to absolutnie nie chcę, żeby Pudzianek nauczył się z łóżeczka wychodzić, bo po pierwsze to jedyne bezpieczne miejsce w którym mogę go uwięzić, a po drugie jak np on idzie spać w ciągu dnia to ja idę do drugiego pokoju i często też sobie śpię i nie słyszałabym gdyby sobie wyszedł i gdzieś łaził, a to mogłoby być bardzo niebezpieczne, bo on wszędzie wejdzie, na wszystko się wdrapie itd. a w nocy to już w ogóle nie wyobrażam sobie, że miałby chodzić po mieszkaniu.

Podpisuje sie pod tym rekami i nogami. Tutaj pediatrzy zalecaja, zeby dziecko do dwoch lat w lozeczku spalo i u mnie sie chyba tak zanosi. Zdanie zmienie tylko jesli Adas zacznie proby wychodzenia z niego albo co gorsza wyskakiwania.



Elizabennett
a nie miałaś Ty czasem odpoczywać??? Palec się goi???

Dziekuje ze pytasz :happy: Juz sie ma znacznie lepiej, goi sie ladnie, tylko mnie wkurza, ze ciagle ta rane czyms urazam. A ciezko nic nie robic.
To tez a propos odpoczywania. Pewnie wiesz jak to jest, usiasc trudno, bo zawsze czlowiek mysli, ze trzeba wykorzystac okazje i tyle jest do zrobienia...

Elizabenett nie wiem o co chodzilo z tymi odciskami i Twoją pracą , brzmi niezmiernie tajemniczo. Pracujesz w FBI? ;-)

Hehe, Doris, jest o wiele bardziej prozaicznie. Ja sie tutaj juz kiedys przyznalam co robie. Taki chyba odpowiednik pani z MOPS-u ;-) Moze tylko bardziej polaczony z kuratorem sadowym. Wiec skoro mam pod opieka dzieci, to akurat mi sie wydaje logiczne, ze odciski zdejmuja. Tutaj tyle zboczencow i innych wariatow pelno. A do tego w tym kraju wystarczy zmienic stan zamieszkania i trudno zwyklemu czlowiekowi dowiedziec sie o Twojej przyszlosci kryminalnej. Ciekawe jak to zrobili z moim dlugim okresem zycia w Polsce...
A jesli chodzi o FBI to chcialam akurat, bo poszukuja ciagle tlumaczy, polskich tez. Ale sie nie kwalifikuje, bo po pierwsze nie mam jeszcze obywatelstwa a po drugie nie zamierzam sie zrzekac polskiego, jak juz zostane "hamerykanka" ;-) (a stawiaja to jako warunek)


normalnie mam dość nie śpimy już

ELWIRKA, alez Ci wspolczuje tych nocek. Nie wiem jak ty funkcjonujesz w ogole. A maz to Cie nie moze czasem wyreczyc i wstac jak np. nie idzie do pracy (weekendy?) Moj na szczescie pomagal mi bardzo i wstawal raz, nawet jesli szedl do pracy z rana. Ale to bylo w czasach (dawnych) kiedy Adas sie tylko budzil na jedzenie i zasypial od nowa. Ja to juz zdazylam prawie zapomniec jak to jest wstawac w nocy do dziecka, na szczescie. Trzymam kciuki, zeby szybko Oliwce przeszlo.

Dzień dobry wszystkim.Normalnie nie chciało mnie wpuścić na BB;-):no:.dopiero mogę wziąć się za nadrabianie i nie wiem,czy dam radę....To do później:)

Bo juz sie balam, ze to problem z moim kompem byl.. ;-)

Doris zdrówka dla Dorianka!
Kania mi w zasadzie przeszło, mężowi już po mału przechodzi.
Niestety Pudzianek już ma nie tylko katar, ale i kaszel :-(
Za to siły ma za dwóch, rozkłada inhalator na czśći, wszystkie zabawki porozrzucał po pokoju (a my mamy naprawdę bardzo dużo zabawek) a co najgorsze wykombinował sobie, żeby wejść na fotel a z niego na biurko na którym stoi komputer i stał sobie już na biurku dzisiaj...

Wow, Piotrus mi imponuje :-D Niezly jest z niego alpinista. Normalnie na chwile z oczu sie spuscic nie da...
Ale ciesze sie, ze sie lepiej czujecie, Ty i maz.


Ja tylko na moment odrywam się od pisania pracy mgr. Melduję, że urodizny się udały, ale za to mamy inny problem i to dosyć poważny.... Moje dziecie ma zagrzybioną paszczę:( Całe migdałki i tylna ściana gardła pleśniawa na pleśniawce kożuch normalnie... śłina mu wylatuje, płakunia boli go bardzo do tego ma lekką gorączkę, chryoę jak nei wiem co :| oli go nie chce jeść i widać, że się męczy nei widizałąm tak zawalonego gardła grzybem nigdy jeszcze :(Pani doktor dałą nam coś do pędzlowania i to najgorsze musze mu na siłe otwierać buzię bo sam za chiny... i tam głęboko pędzlować a on aż ma odryuch wtmiotny biedny :( płakać mi się chce na to moje biedactwo... jutro jedziemy osłuchać bo ta chrypa mi się nei podoba.... i gorączka.
ża to z milszych spraw umie robić papa nie tylko móić ale tez machać rączką. Gada już bardzo dużo, nwoe słowa ma: dynia na dynei stojącą w kuchni, dynia papa. mói też bo jej nie lubi boi się trochę. w ogóle z chodzeniem nic do przodu za to gaduła... i to kumaty... np zakłądam mu kapcie a on mówi buty :D cyk cyk mów tzn cyt cy jak świaełko wyłaczamy itp masę nowych słów zna mói adam i agata tzn atata na mnei na asię siostrę A. mówi ata.

Gratulacje, synusia masz bardzo rozwinietego jezykowo. Jestem pod wrazeniem, podobnie jak i Leane Dziulki :-)
Ale wspolczuje bardzo tych plesniawek. Biedny maluszek. Jedyne co mi przychodzi do glowy to probiotyk, oczywiscie jako dodatkowy "wspomagacz", nie glowny lek. Ja wierze w probiotyki bardzo, jako panaceum na wiele przypadlosci. Zdrowka, Wojtusiu!

A malz moj wlasnie skonczyl myc trzydniowy stos garow... :szok: Ja wczoraj padlam jak kawka po calym wieczorze spedzonym na gotowaniu. Malz za to pracowal do bardzo pozna przed kompem, spac chyba poszedl po trzeciej, wiec mu juz nie trulam o tych garach. Ale dzisiaj sie podzielilismy i wreszcie jest czysto. Ufff!
Zycze milego dnia. Nie moge sie doczekac weekendu.
 
reklama
Helou:-):-)
Dzis pobudka "butlowa" godzinę wcześniej,niż zwykle...o co chodzi???Znów się nie najada w dzień i w nocy nadrabia???:confused2:

Pytałam mojego Maksia,o co chodzi z tym nowym interfejsem,że nie u wszystkich chodzi i powiedział,że albo wejść w "zaawansowane ustawienia" i tam jest opcja " zaawansowana edycja tekstu",albo,niestety,trzeba zmienić przeglądarkę,żeby wszystko działało.U mnie działa,"jadę" na Firefoxie.
Ida ,ciężka sprawa z tymi korkami,jak sie ,cholery,uczyć "nie mają czasu".I tak po dłuższym namyśle dochodzę do wniosku,że i na głąby i na roztrzepańce jest jedna-jedyna metoda- ćwiczyć,ćwiczyc i jeszcze raz ćwiczyc- czyli musisz im,niestety,"zadawać" ćwiczenia do domu,skoro te godziny z Tobą to za mało.Albo niech rodzice szarpną się na więcej godzin(jeśli Ty to wytrzymasz,hehe;)),jesli latorośle tylko przy Tobie cokolwiek robią.Poza tym ,tak jak Nat pisze,jeszcze jest czas,jeszcze może je "olsnić",przynajmniej na tyle,by tę mature zdały...ale...pomarudzić rodzicom nie zaszkodzi;).
Współczuje poparzenia- Bepanthen powinien pomóc.No i zdrowka-niech przeziębienie precz sobie idzie,cudownym lekiem "pogonione".
A co do M.- może to "zmęczenie materiału"?Cóż mogę powiedziec...miejmy nadzieje,że to minie i znów będzie super...:***
Dawidowe- znów jestem pod wrażeniem Twojego wypasionego posta:))))!A co do jajecznicy,to używam kwasnej smietany 18stki,takiej zwyczajnej do zup i sosów.
Efa,a cóż Ty?Wampierz,ze na pełnię tak reagujesz?;-):-D
Współczuje Olusiowi gorączki po szczepieniach- oby zaraz przeszła...:-(:-(
Kroma- gratki dla chodzącego Arka:tak::-)
Dorisku- super,że Doriankowi już lepiej - fajną masz tę lekarkę:tak:.To co?Na wysypkę teraz czekamy?
Rysia- super,że chłop sie naprawił i gratki dla Miłoszka za samodzielne kroczki:tak::-).No i zaglądaj tu częściej...
Dziulka- super nowe słówka Leane:-):tak:
Dla Wojtusia Strip też gratki za mówienie:-).Współczuję tych pleśniawek...:-(
Roxi- może jednak katar da wkońcu Ptysiowi spokój...:***
Eliza-to zycze Ci,by weekend szybciutko nastał:tak:
Elwirka- a teraz Oliwka spi czy już wstała na dobre?
 
Tak,tak- wykorzystuj każdą chwile na sen.Prawde mówiąc,to jak Amelka idzie spać po obiadku,to ja tez z nią- nie dałabym rady inaczej:sorry:


AAAAA!!!!Gdzie ja mam głowę???!
Doris,Sheeney

Z okazji roczku

wszystkiego najnajnaj dla Waszych Skarbów

Tomka

i Dorianka

 
Ostatnia edycja:
witam się i ja :-)
do 7 prawie dospaliśmy czyli staje się to mam nadzieję standardem. nie chce mi się wierzyć, że cieszę się z takiej godziny, ale cieszę się :-)
zmieniłam przeglądarkę na firefox jak pisałaś Happybeti no i faktycznie lepiej jest o tyle, że mogę zrobić pogrubienie i wrócić do niepogrubionego, ale niestety nadal mam same białe okienka i tylko strzelam, że akurat tam jest pogrubienie, bo co gdzie jest niestety nie widzę :-(
Doris sto lat i wszystkiego naj dla Dodusia. I zdrówka dla niego!
Sheeney dla Tomusia Twojego też wszystkiego najlepszego. Buziak ode mnie!

aha, Elizabennett weekend już niedługo :-)

u nas niestety katar i kaszel Pudzianka trwa. Jak jestem sama to nie jestem w stanie wyciągnąć mu kataru a i zrobienie inhalacji graniczy z cudem.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry