A w kwestii kontaktów z rodzicami to M ma z moimi bardzo dobre za to ja z jego gorsze, jakoś nie możemy złapać wspólnego języka, może dlatego, że ja bardzo lubię cisze i spokój i do ludzi wyjść w tedy kiedy naprawdę mam ochotę a tesciowa jest dla mnie typ dość męczący, duzo do mnie mówi, chciałaby żebyśmy najlepiej odwiedzali ich co tydzień,
Trzymajcie za nas dzis kciuki bo ja niedługo osiwieje z nerwów przed tymi wszystkimi badaniami. Mam nadzieję, że Franek ładnie się dziś zaprezentuje i że wszystko będzie ok.
ehhh, to mamy podobne typy teściowych:-) chociaż moja nie pcha się na siłę do pilnowania następnego wnuka - ale jednocześnie wątpię, zeby odmówiła, jeśli byśmy poprosili

ogólnie rodzina męża jest z tych zgranych, lubiących wspólnie posiedzieć i porozmawiać nawet bez okazji - co w ciszy się nie odbywa, jak dla mnie jest ch....rnie męczące...
Badania będą w porządku!!! trzymam kciuki!!!
lolisza trzymam kciuki!
Ida pamiętam leginsy, ale przyznaje, że z dzieciństwa, a potem chyba już nie widziałam takowych
no właśnie te:-) i ja też ich później nie widziałam, same takie rajstopkowe shity, które prześwitują i jeszcze oczko potrafią puścić

a teraz znalazłam
Cześć dziewuszki
Widze ,ze temat koscioła i teściowych nadal trwa :-)
Ja od siebie dodam jeszcze ,ze mam zamiar ochrzcić moje dziecko i prowadzić go w wierze katolickiej i mam gleboką nadzieje ,ze nie bedzie mi jakis ksiądz robil w tym problemu. Gdyby jednak mial jakis problem z tym ,ze jestem po rozwodzie to pójdę gdzie indziej. Jak to mówią : "za pieniądze ksiądz się modli" więc załatwię chrzest nie w tym to w innym kościele.
Co do teściowych to ja mam na razie spokój. Jest mila i widze ,że strasznie mnie lubi. Nie jest jednak przy tym jakas nachalana czy męcząca. Lubi przychodzic do mnie jak nie ma mojego ukochanego i zaproponowala ,ze jak tylko zdecyduję wrócic do pracy po porodzie to chetnie zajmie sie dzieckiem- dla mnie to super , bo swojej mamy nie mam i mialabym problem.
Ida - a ja takie legginsy mam , tylko takie "za kolano" - wlasnie z lycry :-). U nas w sklepach sportowych są takie (co prawda przeważnie czarne) - ja je kupilam tylko na fitness i silownie i są super.
A dziś tez wskoczylam w legginsy (takie 3/4, bezszwowe) , do tego długa tuniczka i super... o wiele lepiej niż w niewygodnych spodniach. Przeciez na zewnątrz taki skwar :-/
taaa, ale te ze sklepów sportowych to inny poziom wtajemniczenia

i cena też pewnie

ja się tak zastanawiam jak to u nas będzie z chrztem, bo ostatnio byłam na Wielkanoc w kościele (a mama próbuje wyciągnąć mnie co tydzień

), a nasz pleban ma sokoli wzrok i na pewno zapisuje sobie w czarnym kajeciku, że mnie nie widział od wieków

a że on z tych co to niby trzymają się sztywno zasad to pewnie będzie się czepiał, że rodzice nie chodzili do kościółka to po co dziecia chrzcić
Ida- tez mi sie wydaje ze Zosi bedzie chciala komunie, a mama moja jak skonczy sesje (ww wrzesniu robi tez mgr), chce Zosie zabierav do kosciola i pokazywac jej aniolki jak to mowi, mi to nie przeszkadza, byle by mi nie kazala w tym brac udzialu:-)
no a moja mnie namiętnie próbuje nawracać

chociaż ja z babcią chodziłam do Bozi co tydzień;-) będzie potomek/ka to będzie miała z kim chodzić:-)
E-lona przepis na lody jest bardzo prosty ,truskawki miksuje blenderem i dodaje lody śmietankowe i wrzucam na godzinke do zamrażalnika i są. Bo jakbym miała robić takie z przpisu to trwa ok 3-4 godzin nie dałabym rady. A takich ze sklepu truskawkowych nie lubie bo tam truskawek nie ma.
Widze ,że temat Kościoła to temat rzeka. I chyba większość z nas ma takie zdanie jakie ma. Ale oni sami do tego doprowadzili ,że w Kościół się nie wierzy ,tylko w Boga. Bo przecież ich jest tylu i do tego ich utrzymujemy !! Ale każdy ma własne zdanie i myśli co chce. My napewno bedziemy chrzcić ,bo pewnie w rodzinie by nie przeszło .
Dziś genetyczne dopiero o 17.30 nie doczekam się ............. do tego znowu nie śpie od 6 bo moja sunia uwielbia teraz poranne eskapady i zastanawiam się o co chodzi.Ona nigdy nie wołała na pole zwłaszcza tak rano.Do tego ten skwar ,ale tylko do 12 bo mamy mieszkanko od wschodu ,a potem bedzie już tylko wspaniały chłodek

. I tego Wam też życzę również chłodu
Ah dziewczynki mam jeszcze jedno pytanko? Czy jak się opalacie ,to opalacie też brzuszek?
Miłego dnia
sarisa, czyżbyś Poznanianką była?

ja wczoraj wtrąbiłam cały talerz pierogów z truskawkami, takimi z własnej hodowli

trzymam kciuki za badanie!!!
Co do opalania, to u mnie jest to działaniem bezcelowym, bo najpierw wyglądam jak rak, a później wracam do stanu "sprzed", czyli eskimoskiej bladości

ale brzuszka bym chyba nie wystawiała...
Sarisa ja generalnie nie lubie sie opalać, ale może i brzuszek na słoneczko wystawie, oczywiście jak minie ten pieroński skwar, a póki co mam plan, że zaraz wskakuje pod prysznic a po nim potraktuje się balsamem brązującym bo wyglądam jak trup.
heh, ja sie już od jakiegoś czasu ratuję moim Lirene body arabica na nogach, bo inaczej musiałabym w ten skwar w dżinsach popindalać

a tak to normalnie szorty (chociaż zapiąć rady nie dałam

) wczoraj założyłam:-)
małż dzisiaj kilkugodzinne spotkanie z współpracownikiem, potem do baru, więc czeka mnie cały dzień w samotności (minus godzinka na korki).... a pogoda ma się od soboty zbiesić do Xnastu stopni... a ja liczyłam na to, że dżinsów do września wyciągać nie będę

kocham ciepełko
