hej dziewczyny
ja znowu tylko przeciag robie, w pracy zapierdziel nie ma kiedy pisac, w doma kaszanka, moj maz spadl ze schodow z Tomciem, co nawet nie bylo takie grozne, tylko jak sie usilowal podniesc to jakos tak sie naciagnal, ze mu dysk wyskoczyl. siedzi w domu i jeczy, placa mu za to psie pieniadze, wiec ja nie moge sobie pozwolic, zeby nie chodzic do pracy. masakra. mam nadzieje, ze do konca tygodnia jakos sie ogarnie.
kroma - zdrowka dla Arka. tyle przeczytalam a teraz lece pracowac, bo ktos musi :-):-)