reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Bry wieczór...

Wioli
leki za darmo??? to o córeczkę można się jeszcze postarać :-)
Mamaagusi swojego buta??? Oliwia cokolwiek wrzuca do królika to już przepadło, życzę Agusi, zeby drugi ząbek wyszedł tak szybko jak ten pierwszy, bezproblemowo, bezobjawowo.
Kasis dla mnie różnica wieku nie ma znaczenia, ale wiesz każdy inaczej do tego podchodzi.
Strip zdrówka Wojtusiowi życzę, poza tym fajnie że pozaliczałaś wszystko i że masz jeszcze czas na tę obronę.
Roxannka zdrówka dla Patryka, trudno że Wam się plany pokrzyżowały ale najważniejsze przecież jest jego zdrowie a na groby możecie pojechać jak już będzie zdrów. Ooo pierwsza wizyta Patryka u fryzjera udana, super :-)
Emiliab gratuluję Franiowi dwóch przebitych ząbków i współczuję bliskiego spotkania z chodnikiem, całe szczęście że guzolka nie ma.
Happy dzięki za nazwę tej maści :-)

U Nas taka mgła że nic nie widać ale dotarliśmy do domu cali i zdrowi.
Większość grobów poodwiedzana.
Oliwia miała dziś ciężki dzionek, padła jak mytka przed 20 tą oczywiście nie dojadając mleka, więc nocka pewnie będzie z pobudkami.
Odnośnie psiapsiółki to nawet się od tamtej pory nie odezwała, pewnie jej głupio, i dobrze !!!
Idę się umyć, jak wrócę to będę ;-)
 
Mężuś już prawie zdrowy bo zaczyna mnie molestować ale ma zakaz zbliżania się, całe usta wysypane ma (opryszczka):baffled: Miłego rodzinnego dnia Wam życzę !!!
CO DO OPRYSZCZENIA: (GDYBY HASCOVIR NIE DZIAŁAŁ;-)): mam z tym tematem spore doświadczenie więc się dzielę:-)na mnie nie działały nigdy żadne "viry" ani hascovir ani zovirax ani te plasterki "jakimtam" - natomiast zapobiegawczo nawet dla facetów polecam TISANE, to jest ten balsam na bazie miodzia, dzięki niemu pozbyłam się syfa na ustach na długie miesiące (że przeszło na tkanki nosowe to się wytnie:crazy:). a jak już mi wyskakuje (ale tu reakcja musi być naprawdę szybka), smaruję NEOMYCYNĄ (przy małych układach w aptece bez recepty dają;-)). najśmieszniejsze jest to, że to niby antybiotyk a na tego wirusa działa u mnie po jednym-dwóch posmarowaniach!!!
Kaniu Dziękuje i mam nadzieje,że Oliwka bedzie zrowiutka:))
Dziewczyny a tak z innej beczki co sądzicie o związku z facetem o 9 lat starszym?

.Drugiego zabka w takim razie szybko i "niezauważalnie" życze.Ale powiem Ci,że u nas tez nic nie widac,a po czopku zasnęła- to moze jednak coś tam glębiej już się dzieje,dziecko boli,tylko my jeszcze nie widzimy:confused:
podobno najbardziej boli jak się od kości wybija zębol, więc widzieć nie ma szans a dziecię majaczy wtedy niby "bez powodu":baffled:u nas też znowu coś się dzieje, bo młoda koc prawie na strzępy rozerwała jak ja usypiałam po południu:szok:dentinox trochę jakby pomógł, ale ten egzemplarz dzisiaj to jak nie moje dziecko się zachowywał:no:
strip, gratki!!! a ty co, pracoholiczka następna?!:-Dps. przy dziecieciu ostatnio i ja sypiam ale na kanapie przezornie ustawionej koło łóżeczka i rozścielonej nawet :-pbo jak wychodzę a raczej próbuję to się okazuje że śpiące dziecię jednak nie śpi i wrzask rozpoczyna bo matka osierocić chce czy cuś:crazy:

emiś, z tym Olkuszem to ja coś zarejestrowałam ale pod nickiem wioli pisze UK więc zgłupiałam:zawstydzona/y:a moja córcia też odmawia tuptania za rączkę, więc za kaptur ją trzymam, a niedługo chyba takie szelki jak dla szynszyla zakupię i będę ją jak pieska na spacer wyprowadzać...przecież nie zawsze kaptur jest w "wyposażeniu" stroju:baffled:

M był dzisiaj w pracy (AHA, na pytania o rodzaj zabiegu odpowiedzieć nie mogu:-p:rofl2::-D), więc wsiowy dzień był, zaliczyłyśmy mszę na cmentarzu, tzn. zwiedziliśmy najluxniejszy i najbardziej zaliściały jego kąt:rofl2:nie było bata żeby posiedziała w wózku, dopiero jak jej wafelka dałam to mogłam chwilę w jednym miejscu pobyć:crazy:NADMIENIĆ PRAGNĘ, że iż nasze dzieciaczki to są jakieś wyjątkowe chyba: odważniejsze i bardziej towarzyskie. zaczepiała wszystkie dzieciaki a one zaraz wtulały sie w mamusie/tatusiów i o... tylko jedna dała sie w "gadkę" wciagnąć ale to już była kilkulatka:sorry2:
poza tym marudna była i jakaś taka nie w sosie - ale przeżyłyśmy:-p
a teraz spadam bo obowiązki wzywają:ninja2:
 
Mamaagusi- hehe,jak to facet doceni,dopiero jak na własnej skórze odczuje:-D:rofl2:- u nas podobnie było- zwłaszcza,że M. nie widzi przeciez Amelki na codzień,więc jak ostatnio przyjechał na roczek i musiał sie razem ze mną nią zajmowac,to tez stwierdził,że się nie dziwi,ze na nic czasu nie mam:-D.A o zabezpieczeniu swinek trzeba chyba jednak będzie pomyślec,bo wiesz,to wystarczy chwila,a dziecko coraz bardziej pomysłowe będzie:-p
Strip,biedny Wojtus i biedna Ty...Qrczę,nie ma jakiegos skutecznego sposobu na te pleśniawy??:crazy::no:.
no i powodzenia z pisaniem pracy- gratki zaliczenia wszystkiego:-):tak:
kroma,pisałam ci już,że uwielbiam Twoje posty?Ty nawet z tragedii komedie potrafisz zrobić:tak:Ale dobrze,że z gardziołkiem już lepiej.
roxi- znów coś Ptysia dopadło????:no:Biedaczek...Ale że u już u fryzjera byliście,to wow!Moja ,choć dziewczynka,to jeszcze wciąż z przodu "łysawa":baffled:- kiedy jej te włoski po tym wenflonie wreszcie urosną,to nie wiem:no:
Super,że roczek się udał- potem "polecę" poczytac dokładniej:tak:
Emilka- raczej nie,mi tez nieraz sie przypominało późno:zawstydzona/y: i dawał radę.A przy takim fajnym opiekuńczym synku,jak Kubus,to faktycznie za jakiś czas o córeczce możesz myśleć:tak:;-):-D
My z Maksiem po drzemce wybraliśmy sie na grób dziadka.Niestety,niezbyt udana wyprawa:no::baffled:.Zanim doszlismy,to juz było ciemno.Amelce wcale się na cmentarzu nie spodobało:no:- taki ryk podniosła,że nawet nie doszliśmy do grobu teścia,tylko postawiliśmy te znicze w takim "wspólnym " miejscu i szybka ewakuacja "na syrenie".dopiero po wyjściu z cmentarza się uspokoiła- podejrzewam zasługe gofra,którym ja "zatkałam":baffled:.Ech...życie...
Ida- doczytałam:)- tak naprawde na odpowiedź na tematy kosmetyczne nie liczyłam;)- ale różne durne mysli sie nasuwają,w stylu "depilacja bikini" i takie tam:rofl2::zawstydzona/y::-p.Amelke za to na cmentarzu pocieszał taki fajny dwulatek- zobaczył płacząca dzidzie,wyrwał się mamie(nie uwierzysz,ale właśnie "szynszylą" uprząż miał zapiętą na kurtce;),podbiegł do nas,zaczął tulic Amelkę- ta z szoku nawet na chwile płakac przestała.Potem odszedł,ale sobie coś przypomniał- wrócił i mówi "czesć"- no,to dostał od Amelki "cześć" i dopiero spokojnie mógł sobie iść.
 
Ostatnia edycja:
hej kochane!
Melduje tylko że żyje...wesele udane a tak poza tym w poniedziałek urodził się mój Bratanek więc grono dzieciaczków do kochania powiększyło się w mojej rodzince...co jeszcze??!!mimo chęci nie uda mi się Was nadrobić bo od piątku rozpisałyście się ogromniaście ale obiecuje być już od tej pory na bieżąco...:tak::-)
 
Ida- zajrzyj na "Rozpakowane...'- tam jest jej fotka z pierwszego dnia- z tym wenflonem właśnie.był przyklejony do włosków z przodu.no i cos nie chca zbytnio odrosnąć od tamtego czasu....:-(
Rysia- a jak zdrówko malutkiego?Pamiętam,jak pisałas,że w brzuszku jeszcze jak był,to jakieś problemy z nerkami były...dobrze jest?Dużo zdrówka dla maleńkiego:tak:
 
Hej laseczki, ja właśnie tonę w fakturach i liczę towar, tzn mini renamemt ale w papierach robię, jutro znów sama, bo A. w drodze, po wizycie u lekarza jestem, jak wypiszę fakturkio opiszę w wątku o wizytach u lekarza, bo troszkę dupnie. i długo by pisać całusy.
 
rysia super,że weselicho udane:-). I gratuluję nowej dzidzi w rodzinie:-)

A mój Franek tez miał wenflon w główce(i to kilka dni). I śladu nie ma. A grzywę(tudzież loka) ma że hohoho:-). A co do "smyczy" to widziałam chłopczyka na takowej. Podeszłam do rodziców spytać się,jak się "sprawuje" ta smycz. Polecali:tak:
 
reklama
Emilka- po prostu one jej po tym wenflonie te włoski obcięły(mam nadzieje,że nie oderwały:baffled::szok:),no i stąd wciąż nie moga "dogonić" tyłu.Bo urodziła sie z super czuprynką.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry