emiś, gratki zębolkowe dla Frania i żeby te 2 kolejne też już mu się przebiły, najlepiej bezboleśnie

a upadku mu współczuje, ale najwazniejsze że dzielny z niego chłopak i nawet śladu nie ma :-)
kania, wiem że plany nie ważne tylko jego zdrowie, ale od tego siedzenia w domu to ja chyba oszaleje, a tak się cieszyłam że rodzinke dalszą odwiedzimy :-( dobrze, że cali i zdrowi do domku dojechaliście, oby teraz Oliwka ładnie nocke przespała

Patryk też mleka nie dopił
happy, mój mąż to już od dawna chciał ciachnąć Patrykowi troszke włosów, ja nie widziałam takie potrzeby, ale faktycznie grzywka tak mu urosła że aż do oczków mu zaczeły włosy wchodzić
. A Amelce jak wkońcu urosną to dopiero bedziesz miała wesoło z czesaniem ich, oj pamiętam jak łzy miałam w oczach jak się jakiś kołtun zrobił i mama musiała rozczesać

więc ciesz się póki co ;-)
rysia, super, że wesele udane, no gratuluje nowego członka rodziny :-) a tak poza tym to WRACAJ DO NAS
sarisa, już w nowym mieszkanku, extra :-) dekoruj dekoruj ale patrz to co wyżej do
rysii drukowanymi literami
ida, co do tych zdjęć to ja podobnie jak ty myślałam, więc wkońcu nie wykupiłam tego
Ja już włosy umyłam i wysuszyłam a teraz w strone łóżka bede się kierować bo rano do pracy. Ciesze się z jednej strony bo dobrze mi zrobiło takie wyrwanie się z domu i wyjście do ludzi, ale znowu przez te 2, 5 tyg się rozleniwiłam

Najgorsze jest to że dzisiaj dosyć długo spałam, bo najpierw rano mąż dał mi pospać, zabrał Patryka do dużego pokoju a jak dospałam prawie do 11, a potem jeszcze jak Patryk gorączkował, marudził i nie chciał spać to żeby go uśpić sama się z nim położyłam i 2 h spaliśmy ... a teraz śpiąca nie jest prawie wcale
