reklama

Październikowe Mamy 2010

To tez idziesz dospać,co?:tak:
My zaraz wybywamy na zakupy- Maksio mi wczoraj ochoty na kapuśniak narobił,jak opowiadał,jak w szkole sobie gotowali:-)- fajnie tam mieli,bo każda klasa codziennie coś gotowała dla wszystkich- na przerwach,"z doskoku" na zmiane w czasie lekcji.
 
reklama
Emiliab, ja mam taką "smycz" dla Justyny (jeszcze nie używałam), bo to dla mnie pewne zabezpieczenie, żeby mi dziecko na ulicę pod auto nie uciekło, kiedy lecę za nią z Wojtkiem. Tak, tak, Justyna biega już sama, i to jakby miała motorek w pupie!:-)
Happy, jak Justyna miała welflon na główce wklejony we włosy, to panie pielęgniarki (gdy zapytałam o jego odklejenie - brrr) stwierdziły: "mamy tu taki swój sposób", i kiedy przyszło co do czego to przeleciały jakimś świństwem po plastrze (śmierdziało jak rozpuszczalnik czy benzyna?) i plaster sam zszedł a na główce nie było śladu(i co dziwne - reakcji czy nawet zaczerwieniena po tym świństwie!) więc w sumie jak się chce to można to odlepić bez wycinania włosków.
Dawidowe, nie wiedziałam że byłyście w szpitalu!!!!!!!!!!!! Tak to jest jak się nie jest na bieżąco... :-( Obiecałam odzywać się codziennie, a wczoraj udało mi się przeczytać dwie strony i nie zdążyłam nawet odpisać. Dawidowe, fajowo że już jesteście w domu! Ściskam Was gorąco kochane :*
 
dobranocka,dzięki:-).Wiesz,u nas nic takiego nie robiły- zabrały małą,a jak za chwilę oddały,to nic nie śmierdziało,ale włosków z przodu ewidentnie o wiele mniej było...:baffled:Fakt,że ona miała cały przód główki tymi plastrami oklejony,bo ruszała mocno główką i wiecznie sobie to odklejała.Jeszcze jej taka siateczkę zakładały na to,ale ona tylko pogarszała sprawę przez to kręcenie sie,więc poprosiłam,by jej więcej nie zakładały,bo wciąż ten wenflon przez to jej się wyciągał i prawie codziennie nowy musiały zkładac.Byłam już tak wściekła,że powiedziałam,że w takim razie nie widzę sensu,żeby ten wenflon miała,skoro za każdym razem musi miec nowy- to,lepiej niech bedzie bez,skoro i tak ją kłują wciąż od nowa.no,oczywiście,nikt się tym nie przejął.Dopiero ,jak udowodniłam,ze bez siatki na głowie jest lepiej i wenflon sie nie wyciąga,to przestały sie przy niej upierać...Sorry,że tak sie o tym rozpisałam,ale wciąż mnie to złości,jak sobie przypomnę....:baffled:
 
Witajcie.

Ja już po zakupach,na śniadanko zjadłam bułkę słodką. Umyłam włosy,a teraz piję kawę:-D

wioli mój mąż też mówi,że on już teraz samych chłopców "robi"(ma córkę z poprzedniego małżeństwa),więc też"boję się",że następny byłby chłop:tak:
elwirka nie gadaj głupot,że zła z ciebie matka:no:. Przecież to się zdarza każdej z nas,teraz coraz częściej:****
dobranocka gratuluję biegającej Justynki! Rozumiem,że jesteś rzadziej na BB,w końcu masz dwoje małych dzieci i mnóstwo obowiązków:**

Idę sobie poczytać inne wątki.
 
Bry...

Spóźnione suwaczkowe gratulacje dla Olusia - Efy i dzisiejsze dla Patryka - Margerrity.

Zdrówka dla Kromy, Arusia, Patryka - Roxannki i chorowitków, które pominęłam przez moją nieuwagę.

Dziś czeka nas wizyta u dr (popołudniu, a może nawet wieczorem).
Oliwię strasznie po wczorajszych kupkach odparzyło ;-( dupcia ehhh szkoda gadać....
Poza tym jest niewyraźna a katar nadal jest :-(
Wieczorkiem jak będę miała chwilę to napiszę więcej bo na razie nie mam głowy na nadrabianie, wybaczcie.
 
Ostatnia edycja:
Witajcie

Dawno mnie tu nie było i niestety braki mam ogromne. Zupełnie wypadłam z rytmu forumowego :-(

No to co tam u Was??

U mnie wszystko ok. Wszyscy zdrowi więc to najważniejsze . 4 dni wolnego przeleciały błyskawicznie ale też bardzo przyjemnie. Oczywiście wczorajszy piekny dzien sprzyjał spacerkom po cmentarzach . Dorian niestety nie miał okazji uczestniczyć czynnie w tym , bo przespał w wózku nasz spacerek i to dwukrotnie (rano i popołudniu).

kania a co to Oliwcia jakąś biegunkę miala? Wiesz jak Dodo mi się odparzył to dostałam od lekarki taki płyn do przemywania pupci i maśc o nazwie triderm (tylko nie wiem czy u nas dostępna), bo to dala mi lek. na Chorwacji. Poza tym u nas bardzo dobrze sprawdze sie olej lniany (kupiony w hipermarkecie).
 
reklama
dorisku,byc może miałas szczęście,że Dodo spacerek przespał,bo u nas wczoraj syrena właczyła sie zaraz po wejściu na cmentarz...:-p
A i u nas też przepieknie wczoraj było- słonecznie i cieplutko,ze nawet ludzi w krótkich rękawkach widziałam(obok pań w futrach:rofl2::-D)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry