reklama

Październikowe Mamy 2010

Emilab w takim razie gratki zębowe dla Franka, dobrze że to zęby a nie żadne choróbsko paskudne.
mamaagusi Twoja Agusia to naprawdę szybko chodzi spać, a tym bardziej jestem pod wrażeniem że przecież wcześnie rano aż tak nie wstaje mimo to.
natolin w takim razie czekam tu na ciebie:-)
wioli83 z Tobą jeszcze okazji nie miałam się przywitać tak więc Witam Cię serdecznie i kurde muszę chyba cofnąć się w Twoje posty żeby coś więcej o Tobie wiedzieć, bo jak się tu zjawiłaś to mnie nie było na forum.
happybeti fajnie że imprezka udana, no a te wybryki Amelki to chyba normalne, założę się że mój rozrabiaka tez byłby zainteresowany tym sposobem wchodzenia na zjeżdżalnię. W takim razie kolorowych snów i czekamy rano na długiego posta :*
kroma a Oli nic nie bierze mimo choroby Arka?

Uf nie było tak źle z tym moim Łukaszem mimo tej krótkiej drzemki w ciągu dnia, dał radę. W wannie tak dzisiaj buszował że nie mogłam nawet się obrócić w drugą stronę bo bałam się że sobie krzywdę zrobi. Tupie nogami w wannie. Kładł się buzią na wodę z pianą i chyba wodę popijał sobie:baffled:.

Ja też dzisiaj czekam na Kuchenne Rewolucje:-) i na Szpilki na Giewoncie.
 
reklama
wioli to u nas dzisiaj było piękne słonce i cieplutko
mała mi no teraz Agusia ładnie śpi ale pierwsze pół roku to był koszmar bo potrafiła co 2 godziny się budzić i czasem w środku nocy nie chciała spać dalej. no i bywa nadal że na jedzenie się w nocy budzi ale nie narzekam
 
Hej kochane!
Melduje się że tylko, że zdrowe jesteśmy........ale z humorkiem niestety kiepsko.......cos ostatnio jakaś chandra jesienna mnie dopadła.....na nic chęci nie mam........na niczym skupic sie nie moge....usypiam Werke i zaraz do łóżka uciekam......nie poznaje ostatnio siebie:((((
Wszystkim chorowitkom zdrówka życzę:*****
Może na week uda mi sie naskrobać coś więcej...buziaki***
 
Mała Mi- zapomniałam, że Olka ma katar i pokaszluje. A Łukasz to mi moją Olę przypomina z tym piciem wody, to ci cudak mały Łukasz. Mój jak staje w wannie to trzeba uważać, bo ślizgo i już mi parę razy się zachłysną wodą i było reskiu.

Ika216- ja siebie też nie poznaję szczególnie jak stanę przed lusterkiem, czasem to się śmieję, jak siebie widzę, każdy kudeł w inna stronę, tusz rozmazany, a ty się nie smutaj i wpadaj do nas.
 
witaj mala mi:-)happy to poimprezowalas....ale po udanej imprezie czlowiek zawsze zmeczony a ty jestes wiec bylo dobrze:-Dnieomieszkam jutro przed szkola przeczytac tego megawypasionego posta;-)dzieci wykapane teraz buszuja mamaagusi nie powiem ze nie zazdroszcze u nas deszcz to staly element dnia codziennego
 
Jestem i ja :-) Kobieta pracująca, a co! :rofl2:


elwirka,
współczuje nocek i łącze się z tobą w tym temacie, bo u nas też ostatnio za wesoło nie jest :no: gratki zębolkowe dla Oli, idzie z tymi zębami jak burza :-D

eliza, oby Adasiowi przeszedł ten katarek! Ciesze się, że w pracy troche lepiej i troche luzu możesz złapać :tak:

natolin,
nie powiem żebym nie była zmęczona ale jakoś całkiem nieźle funkcjonuje, w ciągu dnia wogóle nie czuje zmęczenia, dopiero jak przychodze do domu i siadam po całym dniu to wtedy siły opadają, ale wszystko da się przeżyć ;-)

co do listopada to ja też nigdy go nie lubiłam, zawsze jakoś źle mi się kojarzył, ale musze przyznać że w tym roku całkiem ładnie się rozpoczął, gdyby tak zostało to byłabym zadowolona :-) ja najbardziej nie lubie deszczu i jesiennej pluchy a póki co tego nie ma, oby jak najdłużej :sorry2:

makuc, where is your WENA ???? :rofl2: ja chce czytać twoje posty!!! :*

sarisa
, uwielbiam twoje pozytywne podejście do życia, szkoda że bliżej nie mieszkamy, byś mnie tym swoim optymizmem troszke pozarażała ;-)

ikaa, rozumiem że kieloszki to zęby ? tak ? Jeśli tak to gratki zębolkowe dla córci twojej :-)

rysia, trzymam kciuki za twojego bratanka! A twojej drugiej połówce to nie wiem czy życzyć wyzdrowienia, bo wtedy zakłóci twój spokój i powróci od wiedźmy :-D;-)

doris, wiesz co, najgorzej jest zacząć i zawsze wtedy milion obaw, tymbardziej że w pracujowaniu miałam sporą przerwe ;-) A teraz mam dużo świeżej energii, tylko troche mnie martwi jak widze moich sfrustrowanych współpracowników, że i mnie to wkońcu dopadnie :-( A co do twoich opowieści o Mikim, to już się boje jak moje dziecko zacznie mnie zawstydzać pytaniami albo brakiem wiedzy :baffled:

kania,
kochana przesyłam do ciebie dużo pozytywnej energii a dla Oliwki dużo zdrówka! ehhh ciągle coś, ale bedzie lepiej zobaczysz, wychorują się te nasze dzieciaczki a potem radośnie beda chodzić do żłobka, głęboko w to wierze :tak: Tulam :***
a dlaczego napisałaś że Oliwka jest pierwszym i ostatnim dzieckiem, nie planujecie rodzeństwa ?:rolleyes2:

emiś,
już chciałam życzyć zdrówka dla Frania, ale doczytałam że to te zębiszcze tak mu dokuczają, gratki swoją drogą ale też życzenia żeby przy kolejnych już sie tak nie męczył :sorry2: Miłego wieczorku z mężem i z Panią Magdą ;-)

kroma, zdrówka dla Was! A odcinek z chińczykiem był naprawde wstrząsający :shocked2:

ika, nie smutaj się kochana, każdy ma czasem gorsze dni, w dodatku pora roku nie sprzyja w utrzymaniu dobrego humoru, ale napewno ci przejdzie :tak: tylko zaglądaj do nas częściej! :-)

wioli, powodzenia w poważnych rozmowach ze starszakiem ;-)

happy, fajnie, że imprezka udana, a drineczków z martini zazdroszcze :-p


pewnie kogoś pominełam ale tak to jest jak się od 8 rano przed kompem siedzi, normalnie literki mi po monitorze już latają :eek::ninja2:
 
Ostatnia edycja:
No i jestem:)
rysia ja też czasami muszę odpocząć od chłopa i cieszę się jak go nie ma bo nikt mi dooopy nie truje;-)
ida oj jak ja nie lubie być słitaśna i cukrzyć na każdym kroku wręcz nienawidzę.ale ci jedynie teraz troszkę posłodzę ale tylko jedną łyżeczkę-lubię czytać twoje posty;-):-D
roxannka jak ty dajesz rade tak krótko spać hę?
eliza zazdroszcze teściowej domyślam się że za często się nie widujecie?
natolin ja tam wole jak narazie postawic się teściowej bo nie mieszkam z nią i mi to wisi co sobie potem myśli,a co do mamy to nie wiem ale jakieś wyrzuty sumienia bym miała.
elwirka współczuje oby szybko jej się poprawilo z tym spaniem
emiliab zdrówka dla Franka

cdn...
 
jestem i ja:)dzisiaj miałam spędzić wieczorek z kumpelą,nie wypaliło jednak bo Miłosz mi się obudził i odwołałam towarzystwo...ale już po "awarii" bo śpi z powrotem a ja mam czas na bb:)
aaa i potwierdzam Kroma że świat jest naprawdę mały...hihi może my też tam się spotkałyśmy (bo byłam kilka razy pod tą "firmą"gdzie pracowałaś)a jeśli chodzi o państwo D to ona jest moją najlepszą przyjaciółką od dawien dawna:tak::-)
 
Rysia- wiesz jak jeszcze napiszesz kiedy tam pracowałaś, bo ja z Ania jak zaszła w ciąże i już potem nie pracowała, chyba źle się czułą a to nie były warunki dla kobiety w ciąży. Nie pracowałyśmy przy jednej linii ale na tym samym dziale, za to z jej teściem pracowałam często na magazynach.
 
reklama
Kroma ja tam nie pracowałam,tylko się u nich wczasowałam a było to już po narodzinach jej córki...a za teściami jej nie przepadam:-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry