reklama

Październikowe Mamy 2010

Iduś to dawaj znać czy redds żurawinowy poprawia wene,złe samopczucie i wpływa na zanik zmęczenia bo jęsli tak to ja takowego jutro zakupię...a tymczasem się abstynentuje popijając na zmianę mięte i gazowaną wodę (coby jakiekolwiek bąbelki były w mym dzisiejszym % odwyku)

Kaniu dobranoc...trzymam kciuki za dobrą noc i za Wasze lepsze jutro:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
dziewczyny mimo najszczerszych chęci nie dam rady dzisiaj nadrobić :-( jak na mnie jest i tak bardzo późno.
widziałam tylko, że Idusia będzie się raczyć redsem żurawinowym - smacznego :-)
Dobranoc
 
natuś, dzięki:*** smaczny jest faktycznie:-D
rysiek, ale weny nie przydał... zemlona jakaś jestem (tudzież zmielona:P)
spadam
ps. nikt odpowiedzi nie zna na wątku mrużącym oczyska czy o co kaman? bo urazić nikogo nie chciałam:-p
 
Emis gratki zębolka
Kroma zdrówka dla Arka
IKa no co Ty jakie smutki? no cos Ty. wiem dlaczego, bo ?Cie tu dawno nie było ;-). A jak szukanie chatki?

Czyzby tylko Idusia i mój małż pili? he??
 
witam wieczornie, dzisiaj ciezki dzionek nr dwa i ostatni w tym tygodniu bo jutro i pojutrze juz pracuje 5-6 godzin a nie 9-10. dzis w pracy odwiedzil mnei malz z Leane, Leane z konca kolejki mnie widziala ale jakas bez emocji byla, taka zamyslona.... jak przy mojej kasie byli to dopiero cos do mnie pogadala. jak wrocilam z pracy to byla 20h50, a Leane nei spala!!!!!!! maz nie umial se z nia poradzic, siedzial u niej w pokoju probowal ja polozyc, uspic a ona nie!!! jak uslyszala zgrzyt zamka jak wchodzilam to podobno az podskoczyla, i chciala wstac w lozeczku!!!!!!!!!!!!!! czekala na mnie jak nic i jak mnei zobaczyla to pisk, energia duracella to male piwko przy niej. wzielam ja w ramiona i zabralam do salonu na przytulaski, wsadzala mi swojego dudsia zyrafke na glowe i eksplodowala z radosci ze maz sie bal ze ona nie bedzie chciala isc do wyreczka. w pewnym momencie ja puscilam na podloge bo tak mi wariowala na kolanach, popelznela do zabawki a za chwile wyciagala lapki zebym ja wziela w ramiona, wiec siedzialam na wersalce i mowie: no chooodz robaku!!! a Leane do mnie przyszla raczkujac!!!!!!!!!!!!!!!! z 7 raczkow ladnie zsynchronizowanych!!!!!!!!!!az mi lzy stanely w oczach!!!!!!!!!!!!!!!! wycalowalam ja tak mocno bardzo ze szok. maz mowil ze raczkuje ale ja myslalam ze kroczek dwa jak zawsze a ona przyszla i to do mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!! no ale w koncu musialam isc pod prysznic wiec maz wykorzystal okazje i powiedzial Leane ze mama robi plum plum i zaniosl protestujaca glizdeczke do lozka. puki co spi....

teraz nadrabiam i juz odpisuje::

NATUS jak tylko jest zimno to zawsze szaliczek mam:) i dumnie go nosze:))))) czy wygrywaja czy przegrywaja to jestem z nimi :)) jak defilada byla w lyonie kilka lat temu mialam okazje im rece sciskac!:))) wrocilam taka rozromieniona ze szok:)

IDA taaa...jakby nie Benzema do nich psozedl to tak mocni by nie byli... mimo iz sa mocni.

ELWIRKA juz ci keidys mowilam ze Leane ostatnio prawie codziennie czopek w dupke. zebiska ja wkurzaja i nie zdziwie sie jak wyjdzie z 6 na raz.... wspolczuje w kazdym razie tych nocek...wlasnei doczytalam ze twoja ma zabkow juz 8, wiec wszystko jasne. srodki dla dzieci sa w miare deliktane i zaufaj ze lepiej zapodac czopek nawet profilaktycznie niz zeby dziecko bylo ciagle zmeczone i marudne.

DORIS atmosfera w mojej nowej pracy jest super, nawet z dyrem na ty jestesmy, ogolnie wszyscy sie szanuja, nikt nie pyskuje, nie poniza, nie pogania jak psa, i mimo ze spora czesc ekipy jest w wieku mojej mamy to dajemy takie jaja ze masakra:))) w sumie zaczelam od poniedzialku a czuje sie jakbym tam byla od zawsze. po drugie nie jestem tak zmeczona fizycznie jak w mojej ex robocie, i sam fakt ze mam do domu blisko i np na przerwe dzis miala az 3h luzu to przyszlam do domu, zjadlam obiad , przespalam sie i poszlam z naladowanymi bateriami na 16h. dzisiaj miala 8.30-13 potem 13-16 przerwa i od 16*20.40 praca.

SHEENEY masz racje!!! z 1 strony fajnie poimprezowac ale z drugiej strony taki luksus w domu miec to przebija wszystko:)))

KANIA noz cholerka moze przez zebiska???? kurcze az szkoda malej...

KROMA czyzby twoj M byl fanem Lyonu??? sciskam mu grabe jesl itak:)

WIOILI ja bym chyba wytlumaczyl mu ze faceci musza sie codziennie prawie golic a kobiety dorosle co miesiac musza to nosic kilka dni w majtach:))) ojjj ciezko widze jasna odpowiedz:)

MAMAGUSI maz mnie wysmarowal wczoraj amolem wiec dzisiaj bolu prawie niet.

EMILIAB no to kolejny kielek do gryzienia??:))) gratusie:)

ROXI mnie pominelas heheh

a ja wlasnie sie relaksuje bo jutro dopiero na 14.45 ide do pracy i maz zakupil dzisiaj alkohol litchi i pijemy driny z sokiem multiwitaminowym.

jutro rano pozwoli mi pospac a potem gotuje kapusniak z kiszonej kapuchy:))))
a tak w ogole to podziwiam malza ze wczoraj i dzisiaj zajmowal sie mala non stopem bo ja ciagle w racy bylam. ma cierpliwosc do malej i nieraz tez zdarzylo mu sie "peknac" i przyznac ze mnie rozumie dlaczego ja neiraz wylam jak siedzialam samituka z Leane calymi dniami poniedzialek - piatek, a wtedy Leane niewiele kumala z zabaw.

a i jeszcze nowosc: podobno Leane z kotem sobie buzi noskami daja..... wariatki sie polubily...
 
a mnie glowa boli chyba doopa mi rośnie:no:

Umarlam! Ale co ma glowa z d.pa do rzeczy??? :-D:rofl2::laugh2:

No i jestem:)

eliza zazdroszcze teściowej domyślam się że za często się nie widujecie?
natolin ja tam wole jak narazie postawic się teściowej bo nie mieszkam z nią i mi to wisi co sobie potem myśli,a co do mamy to nie wiem ale jakieś wyrzuty sumienia bym miała.

cdn...

No nie, Ikaa, ostatnio to w ogole rzadko bywa a i my nie jezdzimy, w koncu to 400 km w jedna strone... Do tego mieszka tam tez siostra mojego meza i za kazdym razem mi tak cisnienie podnosi ze szok. Tym razem wiec zapowiedzialam, ze nie jade na Swieto Dziekczynienia. Na szczescie wlasnie tesciowa dala sie namowic na przyjazd, wiec juz za trzy tygodnie bedzie znowu :-)
Heheh, ja sie tez potrafie postawic i teraz tesciowa juz wie, ze jak cos powiem to na serio, szczegolnie jesli chodzi o opieke nad Adasiem. Zreszta po poczatkowych "bojach" tesciowa teraz chyba sama zobaczyla, ze mam racje i sie ciagle zachwyca, ze Adasiek taki grzeczny, ze tak ladnie sam zasypia i spi grzecznie i takie tam. Nie moge powiedziec, wlasnie ona widze ze Adaska uwielbia bardzo.
Za to tesciu to mi sie taki udal, ze szkoda gadac. Egoista i tyle. Dobrze, ze wlasciwie kontaktow nie utrzymujemy.
A jesli chodzi o stawianie sie mamie, to ja niestety postawilam sie teraz ostro i efekty sa jakie sa :-( Sporadyczne i oschle kontakty...


nifuroksazyd to i na mnie nawet działa:-D

weny więc brak, chyba że siczjuejszyn się zmieni jak wypiję UWAGA!!! redds'a żurawinowego:rofl2:

Na mnie tez dziala Nifuroksazyd. Kiedys mi tylek uratowal, jak dzien przed wylotem do Stanow tak sie zatrulam, ze goraczki dostalam i mdlosci takie, ze ledwie zylam. Ojciec sie podzielil swoim "receptowym" i sie nafaszerowalam w drodze na lotnisko a z rana bylam juz ozdrowiala, tylko taka slaba ze zasnelam zanim samolot zaczal kolowac ;-)

Aha, i jak tam wena po Redds'ie?? Chyba niezbyt bo nic wiecej juz nie widze :-D Ktos mi bedzie teraz musial go przeslac ekspresem :-p


Elwirka i Emiliab, gratuluje nowych zabkow. Emilia, tak sie ciesze, ze to nie jakies przeziebienie czy inne pieronstwo.


Kaniu, ehh, biedna Oliwka, znowu cos. Ale widze, ze kurujesz biegunke ok, w koncu i ryz tez "przytyka", tak jak i banany. Wiec ryzyk z bananami serwuj i moze szybko przejdzie. I podzielam optymizm Roxi, ze w koncu sie wychoruja malusie i beda do zlobka chodzily z radoscia :happy2:


Ja tez nie lubie listopada, ale i tutaj tym razem nie jest zle, wczoraj jeszcze 20 stopni bylo! Dzisiaj juz chlodniej i deszcz, ale jeszcze nie tak tragicznie. Przymrozkow jeszcze nie bylo i chyba w prognozie nie widzialam na najblizszy tydzien.
U mnie kolejny dzien "luzacki" i to mimo "hospitacji" szefa. Ale ja juz go tak znam i sie tak rozumiemy, ze mi to nawet nie przeszkadza. Wiem, ze robote wykonuje dobrze i sie nie stresowalam wcale. Do tego jeszcze szef mi komplement strzelil jak wrocilismy (pojechal ze mna na spotkanie z klientka). Pochwalil mnie, ze jestem doskonalym kierowca :-) Tak mi sie milo zrobilo. A w ogole to facet nie mogl wyjsc z podziwu, ze ja potrafie prowadzic auto z reczna skrzynia biegow :-D Powiedzialam mu, ze jak dorastalam to automatyczne skrzynie biegow byly egzotyka, hehe.
A Adasiek mi dzisiaj pierwszy raz sie poplakal jak wychodzilam ze zlobka, ale to chyba bylo...z zazdrosci! Bo taki inny chlopczyk, lat 3, podszedl do mnie i wystawil dziubka, zeby go pocalowac :szok: Zbil mnie z pantalyku, wiec mu powiedzialam, ze przytulic moge. Jak to Adasiek zobaczyl, to wyjatkowo zaraz przylecial sie poprzytulac, a jak go oddalam naszej "babci" to sie rozryczal.... takie buty ze hej...

No nic ide, ja tak jak Roxi, ciagle sobie obiecuje ze spac wczesniej pojde i kicha ;-) Ale za to jutro juz piatek!!!! :-D
Milego dnia!
 
reklama
Helou ,Pszczółki moje kochane:-D,jak to kiedyś audycje pewien prezenter radiowy rozpoczynał:-)
No,pospałysmy jakos- po szaleństwach wieczornych- chyba nadmiar wrażeń był,bo skakała w łóżeczku jak szalona.Oczywiście znów pozbawiła mnie piżamy w misie...hm...czyzby juz nigdy nie będzie mi dane jej nosić,bo moje dziecko na jej widok świra dostaje i domaga się jej nieustannie?:confused:
Ikaa-gratuluje nowych zębolków Lence:tak::-)
Dorisku- jak lubisz piwo z dużą ilościa soku,to Redds żurawinowy powinien Ci posmakować:tak:
A "nabojami do kabury" to mnie rozwaliłaś:-D:rofl2::-D- to to teraz się tak nazywa:rofl2::-p?Widzisz,jak wzbogacasz nasze słownictwo- najpierw był "foch",a teraz "kabura"!:-D:-D:rofl2::wink::cool2:
Makuc- a ja to bym chciała,żeby wena na dekorowanie mieszkania była rownoległa do tej pisarskiej...czekam na Ciebie :***.A póki co ,to jedz duuuzo ,duuuużo czekolady (za mnie też,bo ja sobie na takie rozpasanie pozwolic za bardzo nie mogę:zawstydzona/y::-()
Kaniu- jak dziś Oliwka?Chciała jeść ten ryż?Przeszła jej trochę ta biegunka?Ja też słyszałam i czytałam,że jak dziecko ma temperaturę,to nie trzeba go zmuszac do jedzenia,tylko niech dużo pije.Jest taka teoria,że organizm wtedy "odmawia jedzenia",żeby sie nie przeciążać trawieniem,tylko rzucic wszystkie siły do wlaki z chorobą.Ile w tym prawdy?:confused:
sheeny- pewnie,że lepiej poczekac,aż z tego lotniska koło Was będą loty do Łodzi- mniej zamieszania i wydatkow.A Święta w łazience:-D- fajny pomysł:-D:rofl2:- wiesz,karp w "wypasionej "wannie pływający,prysznic obwieszony światełkami,hehe,mogłoby być ciekawie:-D
Rysia,Kroma- ja też się nieraz przekonałam,że świat jest naprawdę mały:tak:.Na wakacjach w Szwecji np. spotkaliśmy chłopaków z Łodzi,a potem w trakcie znajomości (bo tak sobie nawzajem do gustu przypadliśmy,że postanowiliśmy razem sie "bujać") okazało sie,że z tą sama agencja reklamową współpracowaliśmy i oni nam robili gadżety do jednej kampanii:tak::-D
Rysia- jak bratanek?wiadomo już coś?
MałaMi- heh,Ty sie masz z tymi teściami...:no:.A co do spania amelki,to...loteria- nigdy nie wiem,jak bedzie.Raz spi pieknie,raz co dwie godziny pobudka- nie trafisz za tym dzieckiem...:baffled:
Sariska- chyba dziewczynki nie mniej ciekawskie od chłopcow,więc i my na takie pytania powinnysmy się przygotować:tak: - jakies pomoce odpowiednio wczesnie zakupić- czasem bywaja w księgarniach fajne książeczki dla maluchów :nerd:.Jak dzis Zuzek?Lepiej?A mieszkanko?Jak Ci ogarnianie idzie?I jeszcze napisze,że fajnie,jak znowu jesteś:***
Emilka- gratki ząbka Franiowi- dobrze,że to ząbek,a nie inne chulerstwo
A mi się przypomniało- jak wczoraj byłam u bratowej,to powiedziała,że w przedszkolu wisi kartka,że jedno dziecko jest obserwowane w kierunku ospy.Czyli jakby co,to bardzo mozliwe,że niedługo "biedronę" w domu będę miała....
mamaagusi- dołączam do grona zazdroszczących ci tak pieknie śpiącego dziecka;-):tak::-D.
ika- tobie też życze,by chandra jesienna precz se pajszła:tak:.

roxi- kobieto pracująca!A Tobie co mam napisac,jak prawie nic dziś o sobie nie napisałaś?Chyba,że życze Ci,żeby nadal fajnie Ci się pracowało i żeby frustracja współpracowników na Ciebie nie przelazła.:tak:
Jak Ptyś?
Czarodziejka- jak nocka?Jak Krzyś się czuł?Mam nadzieję,że wszystko było ok?
Ida- i jak Mr.Cranberry?Godnie Pana Wareckiego zastępował?
Na wątek "dla krótkowidzów" zaraz "poleciałam",ale nic nie wymysliłam.:sorry2::zawstydzona/y:- czekam z niecierpliwością na odpowiedź,to "sprzedam"M.- niech tez się pośmieje:tak::-D:rofl2:.
Nat- no,ja się nie dziwię,że wieczorami rady nie dajesz przy takich pobudkach Piotrusia...Znam ten ból...
Dziulka- a jednak Leane raczkuje:-):tak:- a już myslałaś,ze to pominie.Pewnie bedzie wszystko naraz- i raczkowanie ,i wstawanie i chodzenie:tak:.A co do "zmęczenia materiału",to wiesz...ja tez nieraz nie wyrabiam - zwłaszcza wieczorami- gdy chciałabym wreszcie już odpocząć,a tu trzeba latac do łóżeczka i "śpij,no spij już wreszcie"...
Eliza- widze,ze nie można miec wszystkiego...jak teciowa ok.,to szwagierka i tesc do niczego...ech...zawsze coś....Ale fajnie,że Święto Dziękczynienia w miłym gronie spędzicie,bez nielubianych osób(chyba dobrze zrozumiałam,że teściowa sama przyjeżdza?).a powiedz ,Ty tak "tradycyjnie","po Hamerykańsku" je obchodzisz?Tzn.wiesz,indyk,ciasto z dyni itp.?
A z ta manualna skrzynią to dobre:-D:-D:-D- normalnie mistrz kierownicy jesteś:tak:;-)
Elwirka- widze,że jesteś.Jak dziś nocka?Pospała Oli ,czy tak juz przywykła do nocnych harców,że mimo wyjścia ząbka i tak się budzi?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry