reklama

Październikowe Mamy 2010

Witam się wkońcu się wyspałam. Niunia oczywiście wstała o 6 wiec zrobiłam mleczko, zmieniłam pieluche i wsadziłam z zabawkami do łóżeczka. i niunia do 8,40 cichutko i grzecznie się bawiła. Teraz już niunia po śniadanku i czeka na spanko a ja lece zrobić sobie śniadanko.

Natolin ja ostanio też lubie spokojne siedzenie w domu.

Kasis sto lat sto lat niech żyje żyje nam

Kania ja też już nabrałam wprawy i wszystko jest dokładnie robione o konkretnej minucie ;-)
 
reklama
A mój śpi, a ja jakoś nie mogę :szok::szok::szok: To do mnie niepodobne!
Mi wychodzenie z domu może długo nie zajmuje, ale i tak nie znoszę każdej pory roku przy której trzeba się specjalnie ubierać do wyjścia i nie można tylko założyć butów i wyjść.
 
Nat,to sie fajnie obkupiłaś:tak:
Maksio ponoć(tak mówił:-D) całą nocke ćwiczył wielomiany (cokolwiek to znaczy - ja juz nic nie pamiętam:zawstydzona/y:)
A w odwiedziny z dzieckiem to faktycznie "tak se" sie chodzi- człowiek nie może sie wyluzowac,tylko trzeba na dziecko uważać.Urodziny bratowej spędziłam prawie w połowie w dziecinnym pokoju:rofl2::cool:
 
kania nie tak bardzo jak chcialam bo najpierw mma pozniej gala boksu...ale ja akurat tez lubie wiec niebylo zle;-)dziulka dla ciebie i leane duzo zdrowka brakuje mi twoich postow wiec wracaj szybko!emis szybkiego powrotu do zdrowia dla meza aco do chinskiego to mysle ze super ze chce sie uczyc niewiadomo co sie kiedys przyda;-)u nas wczoraj bylo swieto ognia do 22strzelali petardami ze nieszlo w domu wysiedziec dobrze ze nie obudzily kubusia bo moglby sie przestraszyc:wściekła/y:kasis wszystkiego najlepszego
 
Happybeti to szacun dla Maksia :-) Nie lubię za bardzo wielomianów mimo iż matematykę uwielbiam!!!
A z wizytą dokładnie tak, szczególnie, że idę do domu w którym nie ma dziecka, a mój wiadomo jaki jest - na wszystko wchodzi, wszędzie wygląda, wszystko wywala i absolutnie się nigdzie i przy nikim nie krępuje, wszędzie od momentu wejścia czuje się jak u siebie
 
...a zagadalismy się,bo mu powiedziałam o Kubusiu Emilki ,ze chińskiego chce sie uczyć,no i Maksio podpowiedział z tym japońskim,że łatwiejsze alfabety i w ogóle(wie,co mówi,bo sie uczył:tak:)
 
Pospalismy ok 1.5 godz a i tak sie nie wyspalam:confused2: i co ja mam teraz zrobic oprocz kawy:sorry:
Moze to tez dlatego ,ze od ponad tygodnia nie ma u nas słonca!!!Masakra jakas mowie wam,nie wiem jak oni na polnocy daja rade zyc ,ja napewno bym nie dala
Fuck...wlasnie sprawdzilam podoge i przez najblizsze 9 dni tez ma nie byc slonca:szok::szok::crazy:
 
Sheeney współczuję :-(

Ja mam dzisiaj silne postanowienie, że wieczorem uporządkuje zdjęcia na kompie, ciekawe czy mi się uda ;-) nie wspomnę już, że album (i to samo wklejanie zdjęć, bez podpisów) zatrzymał się na lipcu...
 
No to niunia usnęła. Szczelnie okryłam kocem i uchyliłam balkon. Jak dostanie powietrza to pośpi trochę. Głodna nie będzie bo dzis wyjątkowo późno jadła drugie śniadanie. Wiec głod nie powienien przeszkadzać. śpij niunia śpi ;-)

Moje dziś zadanie prasowanie ale narazie mam to głęboko gdzieś.
 
Ostatnia edycja:
reklama
happy gratulacje dla Maksia, ja tam byłam i jestem kompletna noga z matmy :-D

dawidowe zazdraszczam takich poranków, BARDZO!!!! u mnie już od nie pamiętam kiedy pobudka 5.30 i nie ma spania mamusia, jedzonko (bosz...ile ja bym oddała za poranne mleko a nie jajecznice/placki/kanapki :confused2: ) i później bawimy sie, ale nie same oj, nie z mamusią bo nie widziałam mamusi cała noc, to sie stęskniłaaaam ;-) ja nie wiem, może za jakieś dwa lata wyśpie sie porzadnie :-)


Sheeney współczuję :*

a ja właśnie skończyłam mega sprzątanie (wczoraj zaczełam ale okoliczności losowe pod tytułem ISIA nie pozwoliły skończyć) dziś małż wyjechał wczesniej z młoda do tesciów więc mogłam wreszcie spokojnie pokończyć wszystko ba i nawet ciasto upiekłam :-p zaraz do nich jadę, a później wpada kumpela w ciąży, powspominam sobie jak to było kiedy niuni nie było...ach te przespane noce :-D :rofl: :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry