Dobry wieczor :-)
Zgadzam sie z
Moriam, tyle narzekania a tyle stron naprodukowane

Ja co prawda tego tak nie odczulam, bo Was teraz nadrabiam w ciagu dnia z telefonu.
To tez tak apropos najnowszych gadzetow technologicznych, hehe. Ja generalnie bardzo z tym opozniona, a teraz sie dalam mezowi namowic na iPhone 4S i calkiem mi sie podobaja jego rozne mozliwosci... Chociaz dzisiaj wlasnie mnie wkurzal z tym dotykiem, bo ciagle mi sie wciskalo cos innego niz chcialam
Ale poza tym jestem zdecydowanie "do tylu" - telewizor nie mam pojecia ile ma cali, bo dostalismy go w "spadku" po bogatych znajomych, ktorzy sie go pozbywali, zeby wymienic na flat screen

Wiem tylko, ze jest wielki i okrooooopnie ciezki! ;-) I jakos nigdy nie poczulam, ze mi w tej kwestii czegos brakuje. Najbardziej w tym telewizorze podoba sie fakt, ze dostalismy go za darmo

Rysiu, ciesze sie, ze Miloszkowi lepiej. Mam nadzieje, ze szybciutko wyzdrowieje.
dawidowe, kurcze, znowu zapalenie oskrzeli, mozna oszalec, nie?

Zdrowka dla Laury!
wioli i
Nat, co Wy z tymi zapedami pirotechnicznymi? Dobrze, ze sie nic nie stalo.
E-lona, faktycznie, troche tych luf postawilas ;-)
Widze, ze postanowienia noworoczne w pelni...co druga to A6W cwiczy,hehe.
Wytrwalosci zycze! Sobie tez, bo ja z malzem zaczelam joge cwiczyc wieczorami. Ciekawe jak dlugo damy rade.
Powrot do pracy byl ciezki dzisiaj, zwlaszcza ze musialam Adasia sama wyszykowac, bo malz zator w rurach czyscil...hyraulik samouk sie z niego robi...


Ale wyszlo mu niezle.
Ale myslalam o
Dawidowe, szykujac protestujacego Adaska, ryczal przy zmianie pieluchy, zakladaniu spodni, pozniej rekawiczek, kurtki.... ehhh, ledwo zdazylam na rozprawe.
Jeszcze cos chcialam, ale malz mnie wzywa kategorycznie i musze konczyc ;-)
Milej srody!