reklama

Październikowe Mamy 2010

dobranocka- jak slodko..tatus..a mamusia tez mowi? duzo w ogole Justysia juz mowi?
aha i wsataw na sekunde choc jeszte to super rewelacyjne zdjecie, bo mnie ciekawosc zezre:))
 
reklama
Kania, uuuuf! Się zestresowałam przez chwilę ze coś Wam sie stało... Jak plecki dzisiaj? Jakiś nowy pomysł na zwalczenie bólu...? Może masażyk?Mój M. dzisiaj drugi dzien z rzedu ma zajecia ze studentami do 20:30... Wczoraj juz od 16 Justyna stała w oknie i cały czas co auto przejedzie to: TATUS, TATUS! Dzisiaj po obudzeniu tez pierwsze słowa to tatuuuuus!... Chyba teskni.
Na profesjonalny masaż zapisana jestem dopiero na luty, a mąż nawet nie zaproponował :-(
Plasterki nie działają, może ćwiczenia pomogą :-)
Justysia na pewno za tatusiem tęskni :-) Oliwia jak mąż wychodzi do pracy to z kilka razy się z nim żegna i robi papa (słodki widok), a jak zamknie mąż za sobą drzwi to już jest tylko "tata, tata".
 
Ostatnia edycja:
Kania, no to tak jak u nas. Ładnie PAPA a potem jak tylko zamkną się drzwi to ryyyyyk za tatusiem. Mamusia nie mówi, tylko MAMA. Mówi też OSIU (na Wojtusia), KAKA (na wszelkiego rodzaju ptaki i kaczki), KOKO (na kota), HAUHAU (na pieski), CIOCIA (wyraźnie aż miło), KASKA (czasem na mnie wrrr... też wyraźnie), POSE (proszę), SIUSIU (jak chce siusiu), FUU (na kupkę), BABCIA i DZIADZIUS (też wyraźnie wymawia), ZUZIA (na wujka), PIC (na picie), AM (na jedzenie) i takie tam. Całkiem sporo.
 
Kania, no to tak jak u nas. Ładnie PAPA a potem jak tylko zamkną się drzwi to ryyyyyk za tatusiem. Mamusia nie mówi, tylko MAMA. Mówi też OSIU (na Wojtusia), KAKA (na wszelkiego rodzaju ptaki i kaczki), KOKO (na kota), HAUHAU (na pieski), CIOCIA (wyraźnie aż miło), KASKA (czasem na mnie wrrr... też wyraźnie), POSE (proszę), SIUSIU (jak chce siusiu), FUU (na kupkę), BABCIA i DZIADZIUS (też wyraźnie wymawia), ZUZIA (na wujka), PIC (na picie), AM (na jedzenie) i takie tam. Całkiem sporo.
A jak Ty wychodzisz to też tak jest??? Dużo już mówi Justyś, Oliwia k na razie nie wymawia.
 
jestem...ale umęczona,że hoho!Moje dziecko wyraźnie ostatnio ćwiczy moją cierpliwość jeśli chodzi o usypianie,wyrywa się z rąk,pokazuje wszystko,że chce(a śpiący,że ledwo na oczy widzi),jak już osiąga pozycję,w której ciężko mi go utrzymać(obie nogi wyprostowane na moim brzuchu i obie ręce wyprostowane na mojej klatce piersiowej,głowa do tyłu i bunt:baffled:) ,miękko ląduje w łóżeczku i wtedy już jest alarm!I od nowa:shocked2:Wdech,wydech,wdech,wydech i.....udało się....śpi,ufff!Mamaagusi jak ja Tobie zazdroszczę!!!!Twoja córa to skarb jeśli chodzi o spanie,jeszcze to chodzenie do łóżeczka,tak jak u Kani,no po prostu marzenie!
Sarisa gratki ząbkowe!
Wioli gdzie się podziewasz?
Kroma....oj bidna...Ty się źle czujesz,dwoje dzieci,w tym jedno chore....oj nie zazdroszczę,dużo zdrówka dla Was!!!
Natolin no coś Ty,nikt Cię nie ignoruje,tylko nie było się do czego może odniesć;-)ale ja wszystko czytam,że mały śpi/spał i miałaś oglądać Oficerów,to ze lubisz bardzo colę i czekoladę...nic mi nie umyka;-)
Kania bardzo Ci współczuję tych bóli:-(
Dobranocka bardzo dużo słów mówi Twoja Justynka,tatuś....naprawdę słodko:-)A powiedz,jak mówi,że chce siku to co wtedy?Robi w pieluszkę,czy dajesz ją na nocnik?
Moriam powodzenia na szczepieniu,mam nadzieję że nie będzie u Was gorączki po.
 
CzarodziejkaM Ty też swego czasu miałaś problemy z kręgosłupem, minęły???
Powiem Ci tak, że w ciągu dnia Oliwia chętnie pędzi do łóżeczka na aaa, bo dostaje smoka do spania. Cwana jest i potrafi się wytłuc z tym smokiem jakieś pół godziny po czym wypluwa i mówi bach i wychodzi z łóżeczka albo chce by ją zabrać i po spaniu. Zwykle jest jakieś 3 podejścia do spania w ciągu dnia a na noc, to już taki jej rytuał. po kąpieli idzie do łóżeczka dostaje flachę,smoka do drugiej ręki i samoobsługa.
Natolin nie rozumiem o co ci chodzi...:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry