witajcie wieczorem. tak wiec dzisiaj Leane zostala w domu i to niania przyszla do nas. serio: Bogu dziekuje ze mamy ja tak blisko ( przejsc z klatki przez ulice mozna nawet w kapciach do drugiego bloku), ze nie obawia sie kontroli ze to nie dziecko u niej a ona u dziecka. bo wg przepisow dziecko powinno byc u niej. poza tym Leane brzydko kaszle.... zlapala ode mnie chyba oskrzela, jutro malz ja zabierze do pediatry. mimo ze troche taka oklapicniala glizdusia byla to i tak sie niezle bawila ale sama nianai stwierdzila ze to nie Leane. Leane ma duracella a to dziecko dzisiejsze nasze tego nei mialo. mialo ale na pol zuzyte hihih. przy okazji te zebiska ida, ktore i gdzie to nie wiem ale ida. wieczorem nawet paroweczki nei chciala calej zjesc bo ja urazalo jak gryzla, tylko jadla zupke z poludnia, serki, jogurcik, to co nei trzeba gryzc. najlepszy kabaret jak przynioslam bagietke z piekarni to mloda od razu do ataku: daj, daj. no to dalam. buzior ja bolal, kwiczala i jeczala ale jadla ta bagietke - silniejsze od niej.
a co do rozprawy to ten gnoj sie nei stawil, tym gorzej dla niego, bo chcielismy minimalnie isc na ugode i zanizyc koszty ktore poniesie o 1/4 (mlody gnojek bez pracy 19 lat), to sie nie stawil, wiec teraz mu podniesiemy stawke i druga sprawa jest 1 marca. jesli sie nei stawi to juz bedzie typowy trybunal i wtedy jak sie nei stawi to policja m pomoze i dopiero wtedy se naprawde nagrabi i bedzie musial poniesc nie tylko koszty szkody itp ale i inne ciezszego kalibru. moja adwokatka i sedzia dzisiaj jasno sie wyrazili ze gosciu se nagrabil i grabi se dalej niepotrzebnie. coz...
a ja wlasnie zjadlam salatke owocowa z truskawek, banana, jablka, z jogurtem naturalnym

)))))
a Leane dzisiaj powiedziala pierwszy raz MERCI

)
KANIA posprzatane jest, jutro pranie wstawie i do poniedzialku nie wychodze na dwor wcale.
PAOLCIA super ze jestes!!! zagladaj czesciej

)
a co do telefonu to mam nokie x6-00 jest zarabista. dotykowy oczywiscie.