widzisz kahaaa współczuję tej matce straty , bo utrata dziecka to najgorsza, najstraszniejsza rzecz na świecie. Nie mogłabym sobie wyobrazić mojego życia gdyby nagle zabrakło w nim Isi. Nie widziałabym sensu życia dalej, bo jak żyć bez niej? tak sie po prostu nie da..
ale żal po czymś takim to jedno natomiast to co się stało dalej..szok, trauma matki po stracie dziecka... z tego szoku stwierdziła że ktoś jej porwał dziecko? Ok nawet jakby w ten sposób postanowiła odsunąć od siebie myśl o tym że jej córeczka nie umarła tylko zaginęła, została porwana..ale szok, tak jak pisze makuc, mógłby trwać parę godzin, dzień..natomiast według tego co przedstawiono w wiadomościach ona szła już z pustym wózkiem, wiec co, nagle wpadła na genialny pomysł upozorowania porwania? a nawet jeśli robiła to w amoku itd to nie wierze że przez CAŁY tydzień była w takim szoku, dla mnie to co zrobiła, to ze tak długo to ciągnęła, tyle ludzi okłamała, ba nawet komunikat do "porywacza" wystosowała, no to już sa jakieś kpiny. I tego nie rozumiem i nawet nie chce zrozumieć.