Ida Sierpniowa
Fanka BB :)
jaki tu tłooook
jezdem
Mąż na nocce, a że dzisiejsza nocka była z rodzaju dyskotekowych (dla meża, ja spałam;-)) to ja też sie nastawiam na "nockę w pracy"
podczytuję ale nie mam jak odpisywać, a teraz wracać sie te kilka stron to ponad moje siły
a więc z tego co pamietam:
Beti, kopę lat
widzę że wraca Pani do formy;-)coś tam gadałyście o strojnisiach: moja nienawidzi się przebierać, wiec muszę od razu dobrze przemyśleć w co ją ubrać żeby od razu było dobrze bo drugiej szansy nie ma
no i oczywiscie w użytku ciuszki które jak najmniej fatygi przy ubieraniu wymagają
ehhhh, ja też lubię proste ciuszki, bez "udziwnień" ale bez przesadyzmu znowuuuu, czasem trzeba przywdziać jakiegoś extraszmatka a młoda nie i już
ale ja byłam pewna do połowy ciąży (ponad) że syna będę miała, więc może młodej to w główce zostało i chłopczyca mi rośnie
wioli, weźcie tego wirusa za fraki i wywalcie z domostwa, ileż można! ale to jakis rota czy cuuu???????
mała mi, extra że sukienkę będziesz miała prosto z marzeń:-)i cena naprawdę super! ja swoją kupiłam zamiast wypożyczać bo to była kwestia dosłownie chyba 100/200zł a przez te klika mcy do ślubu inne babki mogłyby ją wypożyczać gdybym nie kupiła, więc wolałam tak;-)też myślałam o uszyciu ale mąż mi wybił z głowy ten pomysł, bo dojazdy na przymiarki itp
hehe, i fajnie że w końcu sprowadzasz jamochłonicę do parteru, brawo


roxi, ajajajaj, zdrówka dla Ptysiolka!!!
Kania, super że Oliwka z taką chęcią śmiga do żłobka, oby jak najdłużej się nim tak cieszyła:-)
Dorisek, a ty nie zaczaiłaś co wtedy moja "smutna buźka" znaczyła
(ale przynajmniej chyba z tego nieporozumienia coś wtedy mi napisałaś żeby mi smutno nie było że mnie pomijasz;-)) już dawno miałam napisać ale mi z głowy wylatywało
hehe, chcesz wiedzieć?
Kroma, ty znowu słomiana? oj, ale dobrze że wykorzystałaś obecność samca w domu
Emisia się znowu zagubiła... wiesz co u niej???
maqcek, heloł i buźka, jeśli pozwolisz;-)
cdn jak się uda

jezdem

Mąż na nocce, a że dzisiejsza nocka była z rodzaju dyskotekowych (dla meża, ja spałam;-)) to ja też sie nastawiam na "nockę w pracy"

podczytuję ale nie mam jak odpisywać, a teraz wracać sie te kilka stron to ponad moje siły

a więc z tego co pamietam:
Beti, kopę lat
widzę że wraca Pani do formy;-)coś tam gadałyście o strojnisiach: moja nienawidzi się przebierać, wiec muszę od razu dobrze przemyśleć w co ją ubrać żeby od razu było dobrze bo drugiej szansy nie ma
no i oczywiscie w użytku ciuszki które jak najmniej fatygi przy ubieraniu wymagają
ehhhh, ja też lubię proste ciuszki, bez "udziwnień" ale bez przesadyzmu znowuuuu, czasem trzeba przywdziać jakiegoś extraszmatka a młoda nie i już
ale ja byłam pewna do połowy ciąży (ponad) że syna będę miała, więc może młodej to w główce zostało i chłopczyca mi rośnie
wioli, weźcie tego wirusa za fraki i wywalcie z domostwa, ileż można! ale to jakis rota czy cuuu???????
mała mi, extra że sukienkę będziesz miała prosto z marzeń:-)i cena naprawdę super! ja swoją kupiłam zamiast wypożyczać bo to była kwestia dosłownie chyba 100/200zł a przez te klika mcy do ślubu inne babki mogłyby ją wypożyczać gdybym nie kupiła, więc wolałam tak;-)też myślałam o uszyciu ale mąż mi wybił z głowy ten pomysł, bo dojazdy na przymiarki itp
hehe, i fajnie że w końcu sprowadzasz jamochłonicę do parteru, brawo


roxi, ajajajaj, zdrówka dla Ptysiolka!!!
Kania, super że Oliwka z taką chęcią śmiga do żłobka, oby jak najdłużej się nim tak cieszyła:-)
Dorisek, a ty nie zaczaiłaś co wtedy moja "smutna buźka" znaczyła
(ale przynajmniej chyba z tego nieporozumienia coś wtedy mi napisałaś żeby mi smutno nie było że mnie pomijasz;-)) już dawno miałam napisać ale mi z głowy wylatywało
hehe, chcesz wiedzieć?
Kroma, ty znowu słomiana? oj, ale dobrze że wykorzystałaś obecność samca w domu
Emisia się znowu zagubiła... wiesz co u niej???maqcek, heloł i buźka, jeśli pozwolisz;-)
cdn jak się uda

ja sie boję nawet podróży do Stargardu
a teraz?!>!!?? do każdego sklepu mogę wejść bo co najwyżej C muszę znaleźć:-(o jędrności i "wskazywaniu północy" nie wspomnę...