reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Ragna- jeszcze mu się chciało aparatu, chociaż nie wiem jak wy wiekowo, ale ja jakbym może z 10 lat temu było to też bym sobie założyła bo mam kompleksy a teraz jakoś chyba bym nie chciała.
Kania- o Weiderze zapomniałam, zaraz lecę, a ja na Orbitreku jechałam.
Ikaa- ja jak nie zjem kolacji to mnie żołądek boli, ale zmieniłam sobie ilość i tak zjadłam jedną bułkę, ale dałam majonez, bo mnie wołał z lodówki.
 
kroma mnie to też z lodówki wszystko woła ale muszę się do stanu jakotakiego doprowadzić bo w maju komunia nam się szykuje a we wrześniu wesele i czas najwy ższy zacząć działac
 
Agusinka to dobrze, że zapalenie wyleczone.
Kroma tylko się nie przesil.
Ika czemu kolacji nie jadasz???
Ragna hmmm co do aparatów, to na dzień dzisiejszy bym się nie zdecydowała.
Fajnie, że popołudnie u kuzynki miło minęło.

Spadam do łóżka, bo ledwo widzę na oczy.
Kolorowych.
 
hej z domu zawładniętego przez ząbkowacza:crazy: mimo że dostała nurofen i nawet dziasła dentinoxem posmarowane to jeszcze chwilę temu młoda szalała i płakała na zmianę:baffled:za chiny nie chciała spać, a jak korki skończyłam (kania, dalej nieciekawie:dry:) i po nią do babci jechałam to podobno zasypiała na stojąco:confused:włączyło sie jej chyba drugie zasilanie, kurde, nie wiedziałam ze ma generator awaryjny w tyłku:dry:
teściowa mówiła, że Miśka ją użreć chciała no i igiełkę w miejscu nie 3 a 2 poczuła:confused:eh, niech wyłazi który chce tylko niech już wylezie do końca i da spokój!!!

maluszkom zdrówka, szczególnie tym które nie mają czasu odpocząć od choróbsk nawet:-(
spadam, mój dyżur dzisiaj
 
Kurcze nie było mnie tutaj wczoraj i ile musiałam nadrobić...hehe moja Amelka się udała lekarz woła nas do gabinetu to my tam idziemy a ona zaglądnęła do środka wrzasnęła ''a kuku" i chciała już wychodzić ale w końcu dała się zbadać. eh mam powalonego sąsiada albo sąsiadkę. noce nie są wcale takie ciepłe a ktoś chodzi po klatce i na noc na każdym pietrze okna otwiera na lufcik i to przez noc tak ta klatka jest oziębiona że aż w domku zimno...
 
reklama
heja z wieczora. widze ze mam 5 stron nadrabiania:ppp

noc przespana. mldoa dzisiaj poraz peirwszy od ilus porankow nie darla japy o butle ale i tak wciagnela ja w 2 minuty. jak skonczyla sie butla to zawolala " o oo" tak jakby cos zmalowala:pppp potem poszla do niani. niania mowi ze po 11h mloda zaczela wolac o jedzenie, podeszla do kuchni i gestem dloni nawolujacym "chodz" pokazywala niani ze chce jesc:)))) u nas dzisiaj 25 w cieniu, gorrrrraco i cudownie.jak wrocilam zp racy to maz zrobil zapiekanke ziemnaiczana a potem wysprzatalam chate na taki blysk ze w pale sie nei miesci. jutro malzowi kazalam poprasowac bo ja calutki dzien w pracy jestem. okna pootwieralismy na maksa dzisiaj w calym domu. jak leane wrocila od niani (przy okazji na spacerze z nia byla) to zaraz potem my wzielismy glizdusia na spacer. to dziecko pijane juz od powietrza chyba:)))) poszlismy w pieruny kilosow na taki plac gdzie takie wesole miasteczko przyjechalo i pierwszy raz w zyciu z leane jechalysmy na karuzeli w filizance myszki miki ( bo do auta asterixa matka sie nei zmiescila - za dlugie nogi..... ) Mloda zachwycona kolorowymi postaciami, piszczala gadala iw wrocilismy dopiero o 19h:)))) wieczorem tatusiowi odwalila cyrk przy jedzeniu sloiczka ze wysiadal nerwowo... ktos by pomyslal ze dziecko zarzynamy.... a znamy jej zachowanie bo wiemy ze jak cos jej nei smakuje to ona wypluwa a to ewidentnie bylo dla kaprysu. ja potem zrobilam Leane parowke i jajecznice z 1 jajka z kawaleczkami bagietki w srodku i wciela wszysciutenko bez miaukniecia. tatus dostal dola ze dziecko go nei kocha:ppppp ( zawsze to ja ofiara bylam:ppp) . potem glizdusia wykapalam i spi.
poza tym jutro ide do pracy na calutki dzien, za to sobote mam wolna wiec mam oficjalne wyjscie na wolnosc. jade po naszyjnik bursztynowy dla leane (pisalam o tym wczoraj na watku o snie).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry