reklama

Październikowe Mamy 2010

Cześć! Ja znów przeciąg robię.Ale jak się chociaż nie przywitam,to nie wytrzymam:-DNIe mam w tym tygodniu czasu nic a nic,dopiero po weekendzie,albo w niedzielę na dłużej zajrzę.U nas wszystko ok,sporo jesteśmy na dworze, trochę też znowu się trafiło wyjść towarzyskich,z tytułu imienin Piotra i Pawła.A ja wieczorami zrobiłam się bardzo aktywna.chodzę na basen,biegam(jeśli można lekki trucht nazwać bieganiem-ale spoko to dopiero początki,ostatni raz biegałam 13 lat temu w szkole) i jeszcze umówiłam się już z kumpelą na siłownię.Nie wspomnę już o gimnastyce w domu,którą wciskam gdzie się da w ciągu dnia.Buziaki dla wszystkich,aaaa Sheeney pozdrawiam Cię serdecznie i witam,bo dawno nie miałysmy przyjemności pisać do siebie i tutaj sobie pozwolę na razie napisać,że masz super dzieciaczki,widziałam na galerii.:tak:
 
reklama
witam wieczornie.. jest ta godzina i 33 stopnie....

chwale meza za to co zrobil:ppp odmrozil zamrazalnik wszystko wymyl poukladal skleil to co ja zdemolowalam kiedys ( wyrwalam "klamke" od szuflady w zamrazalniku) mowiac krotko zrobil z wlasnej woli cos czego ja tak nienawidze ze masakra...

Leane spi w bodziaczku na ramiaczkach i pieluszce a ja chyba ze skory sie rozbiore:p
 
dobre:)))))))))))))) a tak na serio to chyba od poniedzialku bede sie katowac dalej dieta bo okazalo sie ze stracilam dokladnie 5.5kg w 3 tygodnie niecale, a nie glodowalam specjalnie. motywacja!!!!!!!!!!!:)
 
Melduję się w słoneczny poranek ale jakoś tak nerwowo, chyba zacznę pić regularnie melisę zamiast regularnej kawy. Dobrze, że już dziś piątek i zapowiada się upalny weekend więc może wybędziemy na działkę do rodziców choć na jeden dzień. Czarodziejka podziwiam, ze masz jeszcze tyle czasu i energii, żeby aktywnie spędzać każdą wolną chwilę. Dziulka trzymam kciuki za kolejne podejście dietowe. Sheeney ja też intensywnie myślę o bieganiu, rowerku itd. ale to nie spala kalorii u mnie. A coś muszę zacząć robić, bo oponka się robi coraz to większa. E-lona co tak kukasz??? I gdzie się podziała Dawidowe? praca ją wsiąkła czy co???
 
Ostatnia edycja:
Halo halo
Wczoraj nie dalam rady, bo strasznie weny nie mialam na pisanie....i do tego sie zawzielam, ze skoncze co zaczelam i sie udalo. Teraz juz sie relaksuje do konca, cyba ze bedzie mi sie nudzic ;)
Maqc patrzac na moja pierwsza ksiezniczke to i druga na swiat sie pchac nie bedzie ;) wiec obstawiam 16.07 ;) czyli tydzien po terminie.

Edit:
Jestem znowu.
Czarus ile Ty masz energi do cwiczen, jak tylko dohde do siebie to sie biore tez za xwiczenia, no bo jak mamuska 2 dziewczynek moze byc grubaskiem ;).
Ragna pytalas o zabki u nas tez to robi sama z marnym skutkiem. Jednak mam soosob daje jej moja szczoteczke ona mi wtedy oddaje swoja i szorujemy sobie nawzajem i wiem, ze sa umyte.

Cosik chcialam, ale najpierw to ja Was moze nadrobie. A na tworczosci moje ostatnie hafty i poki co koniec i relaks hehe
 
Ostatnia edycja:
jestem ale poza tym, że Was nadrobiłam to nie mam czasu na pisanie :no::baffled: dzisiaj miałam od 6 zajęcia, więc ledwo widzę a ogrom pracy mnie przytłacza póki co, więc dopóki się z tym wszystkim nie ogarnę to znikam :confused:
 
reklama
Sarisa relax....i nic więcej, w przyszłym tygodniu upały więc poza odpoczynkiem nie możesz nic robić !!!
Makuc więc kawa dożylnie i ogarniaj, pamiętaj że czekamy tu na Ciebie.
Doris znów znikła :-( nie wspomnę o reszcie, ale co się będę upominać jak i tak nie chcą się odezwać, tylko siedzą jak myszki pod miotłą :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry