reklama

Październikowe Mamy 2010

a ja mam ochotę mojemu małżowi w jądra przywalić:angry: kiełbaski się grzeja na grillu, siedzimy sobie na huśtawce i rozmawiamy, a on nagle jak nie wrzaśnie na psa!!! no myślałam że urodzę na miejscu:angry::angry::angry: nasz wilczur jest świrnięty na punkcie kotów, a że właśnie zobaczył jednego to mało z siebie nie wyszedł, i tak pies drący mordę z lewej a mąż wrzeszczący nad moim uchem z prawej... normalnie nienawidzę być w ciąży!!! zaraz mnie stres dopada w takich sytuacjach, że dziecko będzie jakieś skrzywione przez te moje "przestrachy"... i wcale nie czuję się nawet pod minimalną "ochroną":crazy:
 
reklama
Monimoni i Doris współczuję stresów...

Natolin jakby teraz wyszła infekcja toxo to sie leczy.

W Krakowie żar sie leje z nieba, masakra znów z ta pogoda niech już bedzie ta jesień bo juz mnie to denerwuje.

dzięki, to przypomnę gince o tym badaniu albo sama sobie zrobię jakby co.
u nas też gorąco, ale ja tak nie znoszę jesieni i zimy i zawsze mam taką chandrę, że nie narzekam.
 
ja juz mam tak dosc upłałów a miałam je od grudnia ze ciesze sie jak jest burza i pada deszcz. Ja chyba skrzywiona jestem. Siedzac tyle czasu w Hurghadzie nie wiem co to długi rekaw, deszcz ani burza.
 
Hej dziewczyny ... piękna pogoda .. wczoraj przesiedzeieliśmy na działce cały dzień - moje chłopaki poszły na stadion pokopać piłkę .. potem grullowaliśmy tylko by nas komary zjadły i trzeba było koło 20 już się zwijać ;/
Dziś z rana pojechaliśmy do Częstochowy i na Jasną Górę - pomodliłam się o dobre rozwiązanie no i o dobre rozpoczęcie roku szkolnego u mojego syna - to już druga klasa ... tak mu szybko te wakacje minęły - aż mi go żal że już musi wracać do szkoły zaś ... bidulek nom
zaś się zacznie wkuwanie i odrabianie .. a jeszcze teraz przygotowania do komunii to już wogóle nie wiem jak to będzie a on nie umie nawet jednej zwrotki wiersza się naumiec na pamięć to co dopiero ... ajajaj
A ja już się zamartwiam ...
Wydaje mi się że mi brzuch poszedł nieco na dół, wogóle to mam straszne zakwasy pod brzuchem i jak leżę a potem chcę wstac lub się obrócić to bardzo mnie boli ...
 
Hej dziewczyny ... piękna pogoda .. wczoraj przesiedzeieliśmy na działce cały dzień - moje chłopaki poszły na stadion pokopać piłkę .. potem grullowaliśmy tylko by nas komary zjadły i trzeba było koło 20 już się zwijać ;/
Dziś z rana pojechaliśmy do Częstochowy i na Jasną Górę - pomodliłam się o dobre rozwiązanie no i o dobre rozpoczęcie roku szkolnego u mojego syna - to już druga klasa ... tak mu szybko te wakacje minęły - aż mi go żal że już musi wracać do szkoły zaś ... bidulek nom
zaś się zacznie wkuwanie i odrabianie .. a jeszcze teraz przygotowania do komunii to już wogóle nie wiem jak to będzie a on nie umie nawet jednej zwrotki wiersza się naumiec na pamięć to co dopiero ... ajajaj
A ja już się zamartwiam ...
Wydaje mi się że mi brzuch poszedł nieco na dół, wogóle to mam straszne zakwasy pod brzuchem i jak leżę a potem chcę wstac lub się obrócić to bardzo mnie boli ...

ja tez tak miałam przez ostanie3 dni ale dzis jak wzstałam to mi przeszły te zakwasy.
 
Witajcie :-)
Nie wiem czy mnie pamiętacie bo pisałam tu na początku naszej drogi ;-)
Jeśli mnie przyjmiecie to chętnie popiszę :-)
Czekam na drugą córeczkę, w poniedziałek ważyła 1700 g. Ja mam twardnienia brzucha i od miesiąca biorę fenoterol ale nawet nieźle go znoszę :-) Walczę też z anemią i średnio mi to wychodzi :wściekła/y: Generalnie nie mogę się doczekać października :-)

Antenka chyba jesteśmy z tego samego miasta ;-)
no chyba tak:):) w którym szpitalu rodzisz??
 
a ja zaraz z głodu zjem własne rece. zamowiłam pizze i juz dwie godziny jade a miało byc do godziny bo maja duzo klientów i nie 45 minut a godzine. zadzwoniłam przeszło poł godziny temu i była w drodze. Specjalnie nic nie jem zeby zjesc ze smakiem a tu masz babo placek. Od 6 rano zjadłam tylko 4 sliweczki i jabłuszko. Az dzidzia zaczeła skikac jak szalona w oczekiwaniu az mamusia raczy ja nakarmic.
 
doczekałam sie po przeszło 2 h tak sie wkurzyłam ze nie dałam zadnego napiwku. Bo nawet dzidzia od 6 rano do 17 jechała na owocach sie zdenerowała i poskikała. Chyba bede ja czesciej tak zmuszac bo leniwa jest i mnie straszy. A teraz najedzona poszła spac.
 
reklama
Mialam jednak dzien wyjety z życiorysu. Swiadomość tego ,ze moje dziecko moze urodzic sie z wodoglowiem albo uposledzeniem psychoruchowym byla poprostu straszna. Wyobraźcie to sobie :-(

a propos tokso, to wiem ze jak zlapie sie na tym etapie ciazy to podaja podobna dosc mocna dawke antybiotyku jakiegos i ze nie ma jako takich obaw, co innego jakby sie nei zauwazylo wyniku i olalo sprawe to wtedy by bylo zle. ja tez jestem nieodporna, kota w domu mam (ale tylko w domu bo nei wylazi nigdzie i nie je nic surowego a kuweta opiekuje sie maz),choroby nie przebylam nigdy.


poza tym wreszcie gotuje zureczek bo mezus by plakusial:)))
dzis od 11 do 17h bylismy na basenie. w cieniu 39... masakra... czolo mi sie tak zjaralo ze az mi wlosy deba staja... ogolnie caly czas w wodzie prawie:))) maz mial ubaw ze mnie jak zobaczyl ze od polowy basenu plyne zabka kryta bez uzywania rak.... pyta sie co wydziwiam wiec mowie... mala wepchnela mi jedna noge pod zeberko a lokiec pod sam pepek i wez tu plyn... stanac sie nie dalo na dni bo 2m glebokosci na calym basenie wiec musialam pedalowac do samego slupka masujac sobie brzuch zeby mloda raczyla sie przeniesc...dwa razy tak mi zrobila:p
jutro za to na badania, we wtorek zaczynam szkole rodzenia a w srode mam polozna,czyli codziennie cos. mezunio jutro wraca do pracy buuuuu:((( no i zeby dobrze zaczac tydzien to jutro pranie +prasowanie + porzadki.... sama se wymyslilam ale wiem ze trzeba.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry