reklama

Październikowe Mamy 2010

dorisday2512 pomimo, ze kotow nie nawidzisz, wspolczuje, bo napewno nie byly to mile chwile, ale mam nadzieje, ze sierciuszkow nie rozjezdzalas po drodze,
monimoni dobrze, ze przeszlo, uwazaj na siebie i dobra lekture do lozka polecem,

mi oststnio cos brzuchol twardnie dosc czesto a jak troche postoje to mam taki silny ucisk jak by mi mialo cos z miedzy nog wypasc, a jak leze to od razu przechodzi, w srode ide oddac troche krwi na badania, mam nadzieje, ze morfologia sie poprawila
 
reklama
dorisday współczuję takiej potwornej pomyłki!!!!:szok:. Ja na toxo też jestem"przeczulona", bo nie przechodziłam jej w przeszłości, a mam w domu kota, więc ostrożność jak najbardziej zachowana. Mimo tego zawsze boję się wyniku.

A dzisiejszą noc miałam okropną. Nie spałam do 3.30 w ogóle. To fakt,że w ciągu dnia się przespałam,ale wcześniej nie miałam problemów z późniejszym zaśnięciem. Robiłam wszystko,żeby zmęczyć oczy, ale nic nie pomogło:no:. W końcu udało mi się zasnąć. :angry:
Ale tak sobie myślę,że może dlatego nie byłam śpiąca, bo.... nie miałam syna w domu, czyli byłam wypoczęta psychicznie(fizycznie też). I wiedziałam,że mogę sobie pofolgować:-D. Wstałam krótko przed 12 i piję poranną kawę. jeść mi sięnie chce,bo jadlam ok. 3:-D.
Na szczęście Jakub będzie już dzisiaj w domu,więc noc będzie normalna;-)
 
Monimoni i Doris współczuję stresów...

Natolin jakby teraz wyszła infekcja toxo to sie leczy.

W Krakowie żar sie leje z nieba, masakra znów z ta pogoda niech już bedzie ta jesień bo juz mnie to denerwuje.
 
NATOLIN, może my bliźniaczki byłyśmy tylko nas rozdzielili:-D:-D:-D
co do pogody to u nas dopiero wczoraj zrobiło się ciepło, z tym że od razu 30stopni... i jak lipcowe upały miałam totalnie gdzieś, tak po tej przerwie na kilka tygodni z deszczem i stopniami 20stoma - wczoraj padłam:szok::baffled::dry:dzisiaj dalej skwar, ale od jutra zapowiadają znowu deszcz...i nie wiem czy się cieszę, czy już mi za przeproszeniem wszystko jedno:crazy:
wzięłam się od rana za pranie i prasowanie...wynik na razie taki, że pierwsze pranie się wiruje właśnie, a ja wyprasowałam pięć (dosłownie!!!) pieluszek flanelowych i miałam wrażenie że sie roztapiam:dry: małż odsypia nockę... zaraz trza go zwlec z wyra, bo grill w planach:-)

aha, a ja toxo IgM miałam juz dwa razy robione (dwa razy ujemne) i jeszcze raz będę miała...
 
dorisday współczuję takiej potwornej pomyłki!!!!:szok:. Ja na toxo też jestem"przeczulona", bo nie przechodziłam jej w przeszłości, a mam w domu kota, więc ostrożność jak najbardziej zachowana. Mimo tego zawsze boję się wyniku.

A dzisiejszą noc miałam okropną. Nie spałam do 3.30 w ogóle. To fakt,że w ciągu dnia się przespałam,ale wcześniej nie miałam problemów z późniejszym zaśnięciem. Robiłam wszystko,żeby zmęczyć oczy, ale nic nie pomogło:no:. W końcu udało mi się zasnąć. :angry:
Ale tak sobie myślę,że może dlatego nie byłam śpiąca, bo.... nie miałam syna w domu, czyli byłam wypoczęta psychicznie(fizycznie też). I wiedziałam,że mogę sobie pofolgować:-D. Wstałam krótko przed 12 i piję poranną kawę. jeść mi sięnie chce,bo jadlam ok. 3:-D.
Na szczęście Jakub będzie już dzisiaj w domu,więc noc będzie normalna;-)

itam w klubie do 3,40 nie spałam ani mionuty tylko sie wierciła a potem obudzlam sie koło 6 zjadłam i o 8 poszłam spac a teraz sie obudziłam


co anemi tez sie jej nabawiłam ale juz jest lepiej. A moja córka dopiero jak sie obudziłam postsanowiłam sei troche poruszac. Nie ma co mam strasznego lenia w brzuchu mam nadzieje ze tak bedzie spała po porodzie a ja bede miała czas na wypoczynek
 
Ja miałam nieprzespaną noc przez.... kopniaki. Czegoś takiego jeszcze nie było, myślałam że to dziecko się nie uspokoi. Już nie wiedziałam jak mam się położyć żeby nie bolało. Co chwilę dostawałam kopniaki w nerki, jak nie w jedną to w drugą. Już ryczalam z bólu. Jak mały teraz tak szaleje to ciekawe co będzie po urodzeniu, już się boję! :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry