reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
a wiec tak: co do tej grupy pt "rozpakowane pzadziernikowki" nie wpuszczam nikogo nowego z kim zesmy nie gadaly. po drugie mam cos co nazywa sie intuicja zeby to nie byl tzw "waz w jaskini" jak ktoras z was pisala. w tej grupie sa dziewczyny z tego forum i z tego na ktorym jestem od dawna Przyszłe Mamy Październik 2010 - Forum BabyBoom i niestety ale zebym wpuscila kogos do grupy "rozpakowane pazdziernikowki" to posty dwa zdania na krzyz raz na trzy dni do mnie nie przemawiaja bo wg mnie taka osoba nie chce sie dac poznac i moze bede mendowata ze to powiem: jak ktos ma ochote nas czytac 'niepowolany" to lepiej niech zainwestuje w gazete albo ksiazki. na "rozpakowanych pazdziernikowkach" wlasnei nie ma nikogo nowego. SAPRROWKOT ciebie rozgryzlam od pierwszego dnia gadulo jedna (taka sama jak i ja haha) i wiem ze jestes "swojska baba" a nie jakas cimdzia spod ciemnej gwiazdy:))) na razie zrobilam ta grupe prywatna a potem sie okaze czy taka dalej pozostanie czy upublicznimy.

kurcze serio, nie bylo mnie 3h a wy tyle naskrobalyscie ze ciezko nadrobic:))) wlasnie dzisiaj umyslilam sobie dzidziowe pranie... 2h spedzilam na odkrawaniu metek, cen, woreczkow, wieszaczkow.... i to tylko wzielam pod uwage to co na narodziny i do 3 mca zycia. ubranka 6 mcy i wzwyz poczekaja na swoja kolej. serio: reklamowa smieci z tego wyszla. jedna partia wlasnie sie uprala i jutro bedzie druga partia....masakra.... myslalam ze do emerytury bede odkrawac te metki:p


SMONIQ, DAISSY_ zaproszonko wyslane:)))

ide wieszac te tony skarpetusi i innych cudeniek:)
 
Ostatnia edycja:
a ja dostałam paczkę dziś z ciuszkami :D ale fajneeeeeeeeeeeeee :DDDD hehehe .... już bym chciała kołyskę rozłożyć wiecie ... :D

p.s. DZIULKA no nie jestem CIMDZIA faktycznie ... dzięki za to że to zauważyłaś :D hehehehe
 
wlasnei sie zastanawialam jak to bedzie ubrac takie malenkie stworzonko w takie body zeby krzywdy nie zrobic... kurcze dzieci od szwagierki przebieralam i karmilam a swojego sie boje.... walnieta jestem:)
 
Dziulka ja też się nad tym zastanawiam ciągle. Przecież takie dziecię to będzie bardzo ruchliwe, tymi łapkami i nóżkami ciągle będzie ruszać. A co dopiero np obciąć paznokietki takiemu maluchowi? Będzie trzeba to robić chyba podczas snu :)
Ostatnio miałam przyjemność karmić deserkiem ze słoiczka 8- miesięcznego malucha- wszystko było brudne dookoła, już wiem że trzeba dziecko czymś zając żeby go spokojnie nakarmić i wyjść przy tym czystym :P

Piszecie i piszecie, aż człowiek nie może iść oglądnąć dr Housa na komputerze bo będzie miał dużooooooo zaległości w czytaniu :):) hihi
 
Dziulka ja też się nad tym zastanawiam ciągle. Przecież takie dziecię to będzie bardzo ruchliwe, tymi łapkami i nóżkami ciągle będzie ruszać. A co dopiero np obciąć paznokietki takiemu maluchowi? Będzie trzeba to robić chyba podczas snu :)
Ostatnio miałam przyjemność karmić deserkiem ze słoiczka 8- miesięcznego malucha- wszystko było brudne do okoła, już wiem że trzeba dziecko czymś zając żeby go spokojnie nakarmić i wyjść przy tym czystym :P


Przestań to nie kot .. taki maluch spokojnie leży .. ojo dziewczyny ...
 
reklama
Mała mi :) małż mój kochany dzisiaj rano po przebudzeniu przywitał się z brzuszkiem i powiedział to samo, że on by chciał żeby ten brzuszek już taki został, że jest kochany i że nie wyobraża sobie że już niedługo go nie będzie:) Powiedziałam, że pewnie po porodzie na jakiś czas jeszcze zostanie tylko kurde taki sflaczały :/ mega się tego boję, tych rozstępów i w ogóle. Ja na miejscu małża bym już ze mna nie wytrzymała, ciągle gadam że jestem gruba, że jestem brzydka, a on biedny ciągle mi powtarza że jestem piękna i dla niego najpiękniejsza! Powiem Wam że od pewnego czasu nie chce mi się już totalnie nigdzie wyłazić, malować, ubierać. Wiem, że to nie o to chodzi, ale jak tak dalej będę o siebie nie dbać to ten mój misiek w końcu jakąś inną babę sobie dorwie!! Chociaż zapewnia, że nigdy w życiu. Wolę tak myśleć, ale jakoś nie wierzę w takie nigdy w życiu. Dobra bo już zaczynam pierniczyć głupoty:)
A tymczasem jestem po zjedzeniu pysznej zupy i pysznych łazanek i muszę się położyć żeby odpocząć bo jakoś tak wszystko mi w gardle stoi... ostatnio tak mam zawsze, cokolwiek bym nie zjadła, odbija mi się no i potem jeszcze ta nieszczęsna zgaga.
Znowu mi się przypomniało:) nie wiem czy już pisałam, ale jak byłam mała to moja rodzinka mówiła na mnie Daga-Zgaga:) nigdy nie wiedziałam co to jest ta zgaga. I szczerze jakiś rok temu może z hakiem pierwszy raz miałam zgagę, a tak naprawdę zgagę masakryczna mam dopiero teraz w ciąży, ale teraz już przynajmniej jestem uświadomiona czemu tak na mnie mówili:)

Co do zamkniętych grup moje drogie ja się dostosuję, jakoś "ufam" Wam i co postanowicie tak będzie, pójdę za Wami :]
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry