reklama

Październikowe Mamy 2010

1. Witam nową mamę na początku Roxannka ja mam termin na 2 paź. więc jeszcze posłuchasz o porodzie zapene zanim się własnego doczekasz hihihi

2. Też jestem za zamknięciem wątku ze zdjęciami dzieci - na nk wystawiam fotki ewentualnie przyrody a jak wystawię coś rodzinnego to tak na dzień lub dwa i kasuję ... :p a po co mają wisieć .. jak czasem widzę jak mamusia z dzieckiem w wannie swoją fotkę umieszcza na NK to mnie ciarki przechodza (ona w stroju ale dzidzi z gołą dupką) ... albo na plaży golaski biegają w wieku do 5 lat nawet .... :O
Powiedzcie gdzie to rozum??

3. moja noc dzisiaj .. ja już myślałam że się coś dziać u mnie zaczyna wiecie ? A tu jeszcze szkoły rodzenia nie zaczęłam nawet ;ppppp
Miałam skurcze od pleców i chciało mi się qpkę ale nie ... nic się nie nasilało i było tak samo także .. to nie te bóle !! Tamte będą o wieeeeele większeeeeeeeeeeeee ... hehehehe
Nic nie spałam buuu ... ale za to teraz skończyłam swój przybornik na łóżeczko który tu zaprezentuję bo ja jestem chwalipięta - ładnyyy????

:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:


u góry są dwie kieszonki a na dole jedna duża :)
 
reklama
Roxannka witamy:-).

sparrowkot sliczny ten przybornik:tak:. Masz się czym chwalić, to jasne,że się chwal;-).

Właśnie wróciłam z przymusowego "spaceru". Musiałam iść z synem kupić mu dres do przedszkola , przy okazji do bankomatu,a na końcu do biedronki po pieczywo. Najdalej miałam do bankomatu-jakieś 150 metrów. Niestety, stwierdziłam,że już nie daję rady chodzić-tak mnie bolał brzuch,że ledwo doszłam do domu. W międzyczasie zatrzymałam się w biedronce między regałami,żeby odsapnąć. :no:
A miałam w planach jechać do jyska,żeby kupić koszyki wiklinowe do pokoju Franka:crazy:. Dobrze,że nie pojechałam. Może w sobotę lub w niedzielę pojedziemy z moim mężem.

Dobrze,że mam auto, bo gdybym musiała wozić syna do przedszkola(na drugi koniec miasta) autobusem,pewnie bym zrezygnowała:no:.

Co do zamykania,bądź otwierania grupy, to sama nie wiem... Zdam się na waszą znajomość tematu. Ja trochę jestem laikiem w tych sprawach:blink:
 
Dziewczyny a, że tak zapytam: co Wy w tych koszyczkach będziecie trzymać ?:) Tak już kilka z Was o tych koszach mówiło. Mnie się one niesamowicie podobają tylko nie wiem co miałabym w nich trzymać?
 
Ależ Wy macie tempo:) Wystarczy pół dnia tu nie zaglądać , a do nadrabiania kilka stron:) ale chwali się nie powiem:)

Co do położenia maluszków mi lekarz powiedział, że do 37tc to jeszcze 10 razy się obróci potem zobaczymy. Jeśli już tak zostanie to będziemy się umawiać na cc. Chociaż dodał że przy mojej budowie ciała spokojnie pośladkowo. Tyle że teraz dla bezpieczeństwa robi się cc. Moja mama tak rodziła swoje pierwsze dziecko(moją siostrę:P) no i siostra jako nastolatka miała operacje na krąg szyjny, nie mogła przekręcać głowy, więc może lepiej nie ryzykować bo przypadkiem coś akurat się przyplącze.

Jeśli chodzi o moje noce to też stwierdziłam ostatnio że przez ostatni okres około 3 miesiecy znienawidziłam noce. Męcze się przez wstawanie ciągłe, przez nie moc w ułożeniu i jeszcze te cholerne skurcze po których cały dzień utykam bo mnie boli!!

Mała mi współczuje, że z mama akurat w takim ważnym okresie dla Ciebie tak się podziało. Bo za pewne spokojniejsza byś była gdybyś sama mogła ją wspierać. No ale tak się już zdarza w tym naszym zyciu. Niespodzianki losowe.Ja jestem juz tak zmęczona psychicznie, że nie mogę sobie poradzić sama ze sobą, wybucham, szarpie, płacze, krzycze. Wczoraj o mało co małża nie pobiłam, i prawie z jadącego samochodu wysiadłam, potem mnie pół godziny szukał po całym miescie!! Współczuje mu, ale on musi znaleźć sposób na mnie, Na pewno nie krzyk i nie uniesiona głowa do góry z głupim milczeniem bo to mnie dobija jeszcze bardziej! No ale cóż nie będę Wam głowy zawracać takimi pierdołkami.

Powiem Wam że czekam na kurierów i coś mnie zawodzą. Ja chce już zobaczyć to co zamówiłam i troche sie ucieszyć bo nie zaprzecze, że takie zakupy sprawiaja mi wiele radości:)
Teraz jeszcze zakupy typu płytki, umywalki, wanna mimo że zjadaja kasy w brud to też cieszą:)

sparrowkot zazdroszczę zdolności i chęci przede wszystkim:) może jak bym miała wene też coś bym stworzyła, ale leń mieszka we mnie i wyprowadzić się nie chce:) Sliczne te Twoje dzieła.
 
Ostatnia edycja:
reklama
dziulka z jednej strony masz racje ,ale tam jest tylko info ,że są już dzieciaczki a same obserwujemy co się dzieje z wrześniówkami i sierpniówkami, a mogę sie założyć ,że listopadówki patrzą na nas:)
dokładnie i też uważam, że lista rozpakowanych dziewczyn i opis porodu powinien być na ogólnie otwartym, a zdjęcia to już na zamkniętym.
mała mi rozumiem z tym leżeniem i poczuciem bezużyteczności. mój mąż też mówi, żebym leżała, a on się wszystkim zajmie, ale i tak mi jakoś głupio, że on pracuje, a ja cały dzień nic nie robię...no, a jeśli chodzi o sprawę operacji mamy to współczuję :( ale dobrze, że pojedziecie ją odwiedzić.
dagisu mój maż też ma ze mną przechlapane... żal mi go naprawdę, bo nawet ja ze sobą nie mogę wytrzymać...
jestem tak głupia, że nażarłam się fast foodem na mieście tak, że ledwo wróciłam do domu ;( a przed wyjściem prawie się popłakałam, że mam taki tyłek i rozstępy... brak słów...:-(
Roxana witaj! w którym szpitalu będziesz chciała rodzić?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry