reklama

Październikowe Mamy 2010

Dobra , vanish kupilam - pranie sie juz pierze w nim , zobaczymy jaki będzie efekt.
Dziulka zajefajne te chusteczki - nie slyszalam o nich , dzieki za radę.

Fajnie ,ze wózeczek dotarł :-)
a ze afere zrobiłas , to było do przewidzenia :-D
sparr przykro mi z powodu tego cukru ,ale lepiej tego nie bagatelizowac.
 
reklama
Dziulka Ty to ostra jesteś babka.
Ja miałam odwrotną sytuację, tylko że mieszkam w domku jednorodzinnym. Kurier przywiózł skrzynię na zabawki, też duża i ciężka. Chciał wnieść mi ją do domu, ale że byłąm sama to stwierdziłąm, że luz i niech mi ją wniesie tylko na podwórko, a mąż jak wróci to już ja przytaszczy.
Jakoś bałam się go do domu wpuścić :-)

Dziulka sie nie boi bo by chopa znokautowała w razie czego ;pp
 
ej, dobra jest ta nonsensopedia:D:D:D:D:D:D tak się śmiałam z tego artykułu o kocie, że naciągnęłam sobie coś w szyi...... i teraz nap...dala.............. amol już zastosowałam ale czuję że podusia też musi się przyczynić ... małż obiecał zdziałać obiad, więc co będę sobie żałować;D
wszystkim dzisiejszym wizytówkom - kciukasy!!!!
chorobówom - zdrówka!!!
deprechom - uśmiechów!!!
idę spać:P
 
medycyna idzie do przodu, więc chyba dobrze, że robi się różne dodatkowe badania.
ja zadzwoniłam do laboratorium w którym przed ciążą zwykle sobie cytologię robiłam i zapytałam ile u nich ten paciorkowiec kosztuje i ile czeka się na wynik i chyba zrobię sobie sama to badanie prywatnie, bo jednak 21.09 w przychodni państwowej, gdzie na wszystko długo czekam to może być za późno...
a nie mówiłam Wam chyba, że chcę jechać w niedzielę z rodzicami do rodziny 100km od Warszawy (mąż pracuje) i tata już marudzi, że może to nierozsądne ;-) i ustalił, żebym torbę do szpitala wzięła ze sobą :-)
a co do wytrwałości w mówieniu jednym językiem do dziecka to właśnie obawiam się o męża, zobaczymy jak to będzie, ale chciałabym bardzo, żeby się udało
ooo, Ida, pisałyśmy w tym samym czasie ;-)
 
ja wlasnei wylaczam kompa bo kumpela jedzie do mnie:))) wlasnei sobie pojadlam, cisnienie mi spadlo po tych perypetiach i sie uspokoilam. dzwonilam do meza opowiedzialam cala historie o tym pajacu on sie oczywiscie wpienil ale przerwalam mu zdanie i powiedzialam jak to zalatwilam to tylko skwitowal: no takkk tego moglem sie spodziewac... ale wiesz co?? masz racje:))))

cholercia dopeiro zjadlam mega sandwicha z salami i serem- pol bagiety, jogurt naturalny i jeszcze cos bym wciela.... jak juz zaczne jesc to bym jadla i jadla:))) na dzisiaj na obiadokolacje robie schaboszczaki i ziemniaczki w mundurkach:)))
 
u nas w domu jest podzial, ja gotuje i piore, mezus sprzata, odkurzacza czy mopa mi ruszyc nie wolno, bo to jego dzialka, a do tego ma troche zapedy pedantyczne, wiec mieszkanko na wysoki polysk jest wypucowane :) i jak cos zrobilabym to by poszedl poprawic, bo pewnie idealnie nie dopucowalam, ot taki ten moj mezus jest :D

U mnie to samo. Tylko, że mnie krew zalewa, bo on nie siądzie tylko ciągle ze ścierą lata. Już kupiłam nawet magnes na lodówkę z napisem : "Kurz nie rzuca się aż tak bardzo w oczy, jeśli jest wszędzie" :-D
 
Dziulka no super ze doczekałas się kobito wreszcie!
Sparrowkot medycyna idzie do przodu i przez wiele lat dowiedziono ze cukrzyca w ciązy potrafi kłopotów narobić i matce i tym większych dziecku, dlatego to badanie jest teraz badaniem zalecanym w ciąży i nie ma przeproś zrobić je trzeba, dziwne że tak późno, że gin wcześniej tego nie pilnował bo teraz to po przysłowiowych „ptokach”, należy mieć nadzieję ze dziecko ma po prostu szczęście i nic mu nie będzie. Cukrzyca w ciązy niesie ze soba duzo powikłań, dlatego nasze „słodkie mamusie” tak ładnie diety pilnują, dbaja o siebie maluchy i jest ok. Trzeba włączyc diete, jak cukry będą bardzo wysokie to o wizyte u diabetologa bym się nie martwiła bo powinnas wtedy na tym etapie dostać skierowanie do szpitala i tam powinni ustawić cukrzyce przy pomocy insuliny. To jest postep w medycynie i Bogu dzieki ze on jest, dawniej wielu rzeczy się nie robiło a to ze noworodki umierały było normalne, teraz na szczęście normalne to nie jest, trzeba robic badania profilaktyczne a jak jest problem interweniować żeby zaradzic na czas. Kontrolowana cukrzyca da się ładnie w ryzyach trzymać, potrzeba dużo silnej woli ale jest to do zrobienia, zwłaszcza że nie tylko dla siebie ale i dla dziecka, albo głównie dla niego.
Dagisu z nadgarstkiem mam to samo i po USG (stawu) diagnoza jest taka ze obrzęknieta tkanka uciska na nerwy i póki po porodzie nie zejdzie to wszystko (mimo ze mi się nie wydaje żebym miała rece jakies obrzęknięte) to będę się z tym borykać i ze część ciężarnych tak niestety ma…
Maga rewelacyjny tekst na magnesie :)


Ja chciałam kimnąć ale nie ma bata nie udało sie, porzucałam sie na kanapie i na tym koniec. Czekam na męza i jedziemy do lidla bo od dzis tam jest skrzynia którą musze obmacać LIDL
a przy okazji kupic fistaszków bo taka faze złapałam zeby coś chrupać ze zaraz zwariuje...
 
reklama
dziękuję ci Lolisza - ja się już cała trzęsę ..czekam na telefon od swojej gin bo nie mogła wcześniej ze mną rozmawiać i ma oddzwonić .. nie wiem kiedy to nastąpi czekam już pół godziny i wydaje mi się że to już cały dzień!!!
Wynik glukometrem - 220 po tej glukozie 75g to bardzo dużo?? Ja nie wiem ... tak się boję - i to znaczy że mi będą chcieli CC zrobić??
Bo wczoraj gin mówiła mi że jak się wynik powtórzy nieładny to do diabetologa mnie wyśle .....
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry