Witam na głównym
Ja też już dostaję do głowy, mam już bolesne twardnienia brzucha i wczoraj sobie ubzdurałam, że urodzę wcześniej - efekt - sen z porodem w roli głównej, a urodziłam w Moskwie

haha nieźle było

Ale stracha mam, w sumie nie wiem dlaczego, bo nastawienie pozytywne, ale na dobrą sprawę nie wiem z czym się je te bóle, bo poprzedni poród totalnie bez świadomości, że rodzę i jak wylądowałam na porodówce od razu zaczęły się parte. I teraz nie wiem - robić badania do zzo, czy spokojnie wytrzymam, bo ból był znośny do tego stopnia, że nie miałam pojęcia, że poród już tak zaawansowany. Z drugiej strony boję się czy zdążę dojechać do szpitala. A może znów zrobić podejście do rodzenia w wodzie? Ostatnio się nie udało, bo nawet korka do wanny położne nie zdążyły włożyć... i tak się głowię, a potem śnię

A najlepsze mąż dzisiaj mówi, że miał sen, że Ala urodziła się w... samolocie i wybrała amerykańskie obywatelstwo, no nieźle
Co do krwawienia - ja miałam w poprzedniej ciąży w 8 miesiącu i to było po badaniu ginekologicznym, natychmiast wróciłam, okazało się, że gin coś naruszył podczas badania, bo wszystko w środku przekrwione i rozpulchnione - dał mi jakieś tabletki na kilka dni i kazał się oszczędzać. Pewnie w tym przypadku to też nic groźnego, ale świeżą krew skonsultować trzeba.
Co do nadgarstków - dokładnie jak piszecie to tzw. zespół cieśni. Moja kuzynka miała i dostała skierowanie na rehabilitację! Z uwagi na terminy nfz w ciąży już się nie załapała, ale po ciąży chodziła na zabiegi przez kilka tygodni, więc i tego bym nie bagatelizowała.