reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
DAGISU no to żeby wszystko było już ok,a do szpitala to masz faktycznie daleko co będzie jak zaczniesz rodzić ??

Ja kawke pije normalną rozpuszczalną z mlekiem i cukrem,mój gin powiedział że moge,co innego jakbym miała wysokie ciśnienie.Przez pierwsze trzy miesiące ciąży natomiast na sam zapach kawy mnie mdliło i uciekałam z kuchni jak ktoś robił,ale teraz juz mi pachnie.

Czy możecie też za mnie dziś trzymać kciuki za moją wizytę,bo jakiś mnie stresik dopadł...zawsze to cieplej będę miała na sercu.
 
Ostatnia edycja:
A takie tłumaczenie że "do tego szpitala jade jakieś 40min i to mnie najbardziej dobija. Na samą myśl mnie paralizuje" poprostu nie pasuje - ty masz być matką więc zachowuj się odpowiedzialnie a nie patrz na to co ciebie paraliżuje.Mnie by sparaliżowało gdybym miała plamienia i nie dopytała dokładnie od czego one ..

No wiesz mnie też paraliżuje myśl że gdyby u mnie coś zaczęłoby się dziać a tym bardziej w ciągu dnia, kiedy to ruch na drogach i wielkie korki są to muszę liczyć się z dojazdem do szpitala mniej więcej 40 minut- zanim przebije się przez ten Kraków. A paraliżuje mnie dlatego bo jechanie w aucie tyle czasu np gdy wody odchodzą albo z mega skurczami nie należy do najprzyjemniejszych- tak mi się przynajmniej wydaje!
 
Do szpitala w którym chcę rodzić mam jakieś 45 minut bez korków i około 2 godziny w korkach.
Będę musiała zaopatrzyć się w jakiś nieprzemakalny podkład, żeby tapicerki nie poplamić...

I znowu wymioty. Mam już dość. Myślałam, że to tak jest tylko na początku ciąży, a tu proszę.
Młoda daje popalić jeszcze od tamtej strony brzucha - a ciekawe co będzie jak już wyjdzie...!:szok:
 
Dawidowe miała wyjśc wczoraj wieczorem do domu z malutką, nie chce pisać zeby nie przeszkadzac bo jak wyszły (a mam nadzieje ze tak) to pewnie urwanie głowy ma.

Dagisu oczywiscie ze mimo Fenoterolu mozesz urodzic, on ma próbowac skurcze hamowac ale na pewnym etapie moze okazać sie zbyt słaby i wtedy nie daje sie akcji zatrzymać, próbuje sie jeszcze dozylnie w szpitalu (przykład Madlein) ale i to moze nie odnieść efektu. Ja bym staneła na rzesach zeby to krwawienie skonsultowac, nawet jesli było małe i bez powtórek, bo zawsze jest zagrozenie jak Sparrow pisze ze łożysko moze sie odklejac a wtedy nie ma przeproś termin nie termin strach paralizuje czy nie trzeba ciąć.

Mala_mi ja tez mam obawy co do przejazdu przez Kraków bo u mnie w korkach to ok godziny do szpitala no ale licze na szczęście że jakby co to rade damy.
 
jechanie w aucie tyle czasu np gdy wody odchodzą albo z mega skurczami nie należy do najprzyjemniejszych- tak mi się przynajmniej wydaje!

moja mama twierdzi, ze rodzenie w samochodzie jest lepsze niz rodzenie w szpitalu, bo po pierwsze stresujesz sie czy dojedziesz, wiec zapominasz o bolu, po drugie trzesienie pomaga w akcji porodowej, po trzecie nie slyszysz jekow z innej sali, po czwarte jak juz dojezdzasz gdzie masz dojechac (albo tam gdzie nie planowalas) to wszyscy nagle wariuja wokol ciebie i potem skacza jakbys byla krolowa. to zdanie mojej mamy i moze cos w tym jest, bo o porodzie ona zwykle mowi "wielkie mi halo urodzic dziecko, nie wiem czemu te wszystkie baby robia z tego takie zamieszanie"
 
kahaa ja chyba wole szpital
Dziulka poranne czary odprawnione, kciukasy trzymane
a na Dawidowe poczekamy jak bedzie miala chwile to napewno tu zajrzy nasza zlotomedalistka
co do lisci z malin, myslicie, ze moge sobie sama taka herbatke zrobic, rodzice maja maliny na dzialce?
 
ja chyba tez wole, aczkolwiek nie mam doswiadczenia w rodzeniu gdziekolwiek w przeciwienstwie do mojej mamy. mysle, ze urodzenie w samochodzie, to jest fajna historia do opowiadania po latach, ale przezyc tego bym nie chciala (a przynajmniej nie jako rodzaca, bo jako noworodek to juz mi sie udalo)
 
reklama
Dagisu, lepiej sprawdź to plamienie. A może to zapalenie pęcherza? Jak mnie dopadało, to tez ciśnie na maxa, a w wc 2 kropelki i też zabarwione krwią na papierze było.

Coś się właśnie smoniq nie odzywa długo, miała małowodzie, ktoś coś wie, bo ona z wyspy chyba.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry