reklama

Październikowe Mamy 2010

DAWIDOWE nie wyszła jeszcze bo narazie mają 3 razy dziennie kroplówkę. Jak jej mała płacze to ona razem z nią ( nie dziwię się :( ). I pytała o was czy któraś rozpakowana ..
dobranocko ty się też uspokój bo może to objawy zbliżającego się porodu - mdłości ... :) życzę powodzenia ;)

Ja mam blisko do szpitala ale nie mamy auta ;p ale za to wiem że będę dzwoniła po karetkę więc się tym nie stresuję .. raczej jak już pisałam boję się że będę musiała leżeć i czekać na poród w szpitalu a nie mam na to możliwosci !!! Musze się synkiem zająć w domu bo mąż na nocki pracuje a o wolnym może sobie pomarzyć ..............nie ma takiej opcji ... a moi rodzice już mają po 75lat więc mój synio by się przy nich nie miał za dobrze, mama to go zawsze za grubo ubierze i go przegrzeje, uczyć się z nim nie umieją, jeść mu nakazują na siłę z pasem w ręku - stare metody wychowawcze a on przy mnie ma inaczej .. bidulek no ... nie wiem jak to będzie kurde
 
reklama
smoniq miala podejrzenie malowodzia jak sie okazalo niesluszne, mala ma jakis problem prawdopodobnie z ukladem pokarmowym (cos jest za waskie), ale dokladnie nie wiedza jeszcze, mozliwe ze konieczna bedzie operacja zaraz po urodzeniu, ale to tez nic pewnego. ma miec usg i kolejne konsultacje to sie okaze.

slyszalam,,ze karetka nie przyjedzie do porodu. nie wiem czy to tylko w polsce czy to swiatowy standard. na wszelki wypadek wole zawsze miec w domu kase na taksowke.
 
po mnie jakoś przyjechała .. dlaczego miałaby nie przyjechać nie może tego odmówić przecież bzdury !!
Jak nie mam auta ! Nie stać mnie na taxi sorry !! to co mam piechotą iść ??? bez jaj naprawdę ...
 
Po moją koleżanke z pracy też przyjechała. To chyba zależy jaki etap porodu bo dyspozytor pyta, jak mówisz ze skurcze regularne co 5 min to raczej przyjechac musi...bo inaczej to "Uwaga" w TVN :)

Mam nadzieje ze z malutka Smoniq wszystko bedzie ok i żaden zabieg nie bedzie konieczny.
Za Dawidowe tez trzymam kciukasy, oby szybko do domku.
 
po mnie jakoś przyjechała .. dlaczego miałaby nie przyjechać nie może tego odmówić przecież bzdury !!
Jak nie mam auta ! Nie stać mnie na taxi sorry !! to co mam piechotą iść ??? bez jaj naprawdę ...

Ja też słyszałam, że mogą być problemy z karetką do porodu. Wiadomo, że jakby już było rozwarcie na 10cm czy jakiś poważny krwotok to pewnie bez problemu, ale do zwykłego porodu faktycznie może nie przyjechać. Czytałam gdzieś o kilku takich przypadkach.

A to pewnie zależy od szpitala albo i miasta nawet.
 
ja tylko pisze, ze slyszalam :) . w necie sie naczytalam i dziewczyny na tym forum tez tak pisaly wiec mi sie utrwalilo.
faktem jest, ze karetka teoretycznie nie ma prawa wziac osob towarzyszacych bo w razie wypadku sa nie ubezpieczone, wiec jak sie ktos nastawia, ze na porod rodzinny pojedzie karetka to sie moze rozczarowac.
 
Dokładnie LOLISza - kurde pracuje się - płaci się składki zasrane a raczej zabierają je siłą bo nie masz wyboru płacić trzeba .. to do cholery niech mi nikt nie gada że karetka nie przyjedzie ...
Brednie i już ... no niech by ino spróbowali tak .. pewnie że się dzieją różne rzeczy no ale weź .... aah nie chce mi się o tym gadać ;p

kahaaa a ja tak spanikowałam jak przyjechali po mnie i powiedzieli że mojej siory nie wezmą że musieli ją wziąć ;p bo bali się ze mi poród będą odbierac przed blokiem bo nie pojade sama ...
 
faktem jest, ze karetka teoretycznie nie ma prawa wziac osob towarzyszacych bo w razie wypadku sa nie ubezpieczone, wiec jak sie ktos nastawia, ze na porod rodzinny pojedzie karetka to sie moze rozczarowac.

Z tym sie zgadzam w zupełności, jak od nas maluch jedzie gdzieś karetka na konsultacje to prosby błagania rodziców nic nie pomaga, jedzie tylko pacjent, zadnych pasażerów, więc na osobe towarzyszącą bym nie liczyła.
A że karetki nie bardzo chca do porodów wysyłac to jest prawda, bo czesto kobita jak tylko pierwsze regularne skurcze odnotowuje albo wody odejda to od razu karetke wzywa a tu do faktycznej akcji jeszcze zazwyczaj sporo czasu jest. Moja kolezanke dyspozytor pytał czy jest sama w domu, czy bierze jakies leki, jakie ma objawy itd i potym co powiedziała karetke wysłali, okazało sie ze słusznie po 20 min po tym jak dojechali do szpitala urodziła, ale ona od czasu pierwszych skurczy regularnych jeszcze brała prysznic, goliła się, pakowała i ogladnęła ponad 2 godzinny film :)
 
Po moją koleżanke z pracy też przyjechała. To chyba zależy jaki etap porodu bo dyspozytor pyta, jak mówisz ze skurcze regularne co 5 min to raczej przyjechac musi...bo inaczej to "Uwaga" w TVN :)

Mam nadzieje ze z malutka Smoniq wszystko bedzie ok i żaden zabieg nie bedzie konieczny.
Za Dawidowe tez trzymam kciukasy, oby szybko do domku.


Też myślę, że to zależy od etapu porodu.

sparrow nam w szpitalu na szkole rodzenia i na patologii powtarzali
"nie łączyć teraźniejszości z poprzednim porodem, tym bardziej jak jest w większym odstępie czasu, wszystko się zmienia, służba zdrowia też"

Także 8 lat temu jak rodziłaś było inaczej, wszystko się zmienia i nie ma co wracać do tego jak kiedyś było tylko brać pod uwagę jak jest teraz.

Tak i to jest kolejna kwestia - Lolisza i kahaaa mają rację - nie wezmą osoby towarzyszącej, więc jeśli nie ma się samochodu to dupa blada. Pozostaje taxi.
 
Ostatnia edycja:
reklama
sparrow nam w szpitalu na szkole rodzenia i na patologii powtarzali
"nie łączyć teraźniejszości z poprzednim porodem, tym bardziej jak jest w większym odstępie czasu, wszystko się zmienia, służba zdrowia też"

Matko jedyna w Polskim szpitalu to było na pewno?! To śpij spokojnie kobieto bo widac ze inteligentne ludzie w tym szpitalu pracują. Ja to az sie boje jak to bedzie z moim powrotem do pracy bo postep w medycynie jest taki ze sie moze okazać ze do pracy wracam a tu sie wszystko inaczej robi.. :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry