oj... nie no, straszyć nie miałam zamiaru, wybacz Sparrowkot. Ino jako że siostra była zainfekowana, to mi też kazano sprawdzić, a czy to może być środowiskowe, czy zupełnie niezależnie - to nie wiem. Na dodatek chcę rodzic w tym samym szpitalu co siostra, więc już w moim przypadku w ogóle nie było dyskusji: robić czy nie robić badań. Ważne, że jestem czysta i już ;-)
Reszta też wyjdzie dobrze - mogę się założyć. Bardziej martwię się o naszą Dziulkę niż o swoje wyniki....
Dagisu, a jak Ty się dzisiaj czujesz? Jak Twoje przeziębienie...?