Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
staja sie wtedy bardzo slabe w wyniku ogromnego wysilku i zmian jakie zachodza w organizmie podczas porodu. Ja po pierwszym porodzie plakalam cale dnie, bo tak mi moje kudly lecialy :-( i mozna je wspierac odzywkami, lekami itd, ale to chyba musi przejsc i tyle. hmm to chyba nie wysilek chodzi tylko o zmiany hormonalne.Wlosy to dopiero zaczna nam wypadac, ale tak kilka tygodni po porodzie, niestetystaja sie wtedy bardzo slabe w wyniku ogromnego wysilku i zmian jakie zachodza w organizmie podczas porodu. Ja po pierwszym porodzie plakalam cale dnie, bo tak mi moje kudly lecialy :-( i mozna je wspierac odzywkami, lekami itd, ale to chyba musi przejsc i tyle.

nawet szkoda kasy na 3DMoim zdaniem powinnas zmienic lekarza. Teraz zaczyna sie najwazniejszy okres, IIItrymestr i czestsze wizyty przed porodem, wiec nie ma sensu sie z nim meczyc. Pogadaj ze znajomymi moze ktos zna fajnego ginekologa. Twoje samopoczucie jest najwazniejsze. Powinnas ufac swojemu lekarzowi. Nie zadreczaj sie kochana tylko zmien tego lekarza. A swoja droga to jest swinia a nie lekarz ze nie chcial ci pokazac malenstwaja powinnam juz dawno isc, jakies 1,5 tygodnia temu. Jakos nawet nie mam ochoty isccoraz gorzej ze mna.Powiem tak - narezczony mnie wyciagnal w srode ale PO RAZ DRUGI ****a lekarza nie bylo.Skurwysyna nienawidze. Chcialam go zamienic, tylko nie wiem czy teraz jest sens? jak myslicie? na poczatku bylam zdecydowana, ale do czasu - jak dowiedzialam sie ze zaufana lekarka nie przyjmuje do konca roku....nie mam teraz do kogo isc
nie dosc ze skurwiela nienawidze i za kazdym razem zamiast sie cieszyc ze dzidzie zobacze ( chociaz dwa razy mi nie pokazal tylko sam se ogladal i mowil ze nie moze bo sam ma problemy zeby zmierzyc )to stresuje sie bardzo i ciagle tylko mysle zeby do niego nie isc...caly dzien mam wyjety, modle sie zeby jakos to bylo...I jescze mam taki rpoblem teraz ze nie chce z tym smieciem o tym gadac, nie mam ochoty mowic o moim problemie ze wspolzyciem, szczegolnie jemu. Co mam robic dziewczyny?