reklama

Pielęgnacja maluszków

reklama
no i Ninkę też dopadła ciemieniucha; niewielka, bo tuż nad czołem jest takie miejsce jak dwie pięciozłotówki, no ale jest; na razie przed kąpielą smaruję oliwką, wyczesuję, rano też; grunt, że odpada, jestem więc dobrej myśli;
przez kilka ostatnich dni myłam główkę malej mydłem, bo lepiej odchodziły te łuski, ale za to widzę już przesuszenie na całej główce, więc odstawiam mydło;
 
No Antoni też ma ciemieniuchę - ale u niego wyczesać to problem przy tej jego czuprynie - twardo stosuję szampon musteli - może pomoże. A i ostatnio w smyku widziałam taki produkt firmy Serce Matki czy jakos tak i nazywało się to OLEUSZKA (chyba) ale nie kupiłam bo to trzeba wsmarować i zostawić na 24h i pewnie z Antkową czupryną by i tak nie zadziałało... no nic na razie czekam

Moja Martyna też ma mase włosów, więc walka z ciemieniuchą była o tyle trudniejsza. Kupiłam oilatum i po każdej kąpieli wyczesywałam. Teraz myje codzinnie głowe mydełkiem i na razie jest ok.
 
my ciemieniuszki tez nie mielismy:eek:w pierwszym miesiacu miala troszke ale sie wyczesalo i pozniej co takie zolte na brwiach sie pojawilo(martwilam sie ze moze skaza) ale tez zeszlo i do tej pory nic:eek:malej myjemy glowe i cialko w plynie z dodatkiem oliwki wiec moze dla tego nas ominelo:sorry:
 
U mnie też brak, oliwke dodawaliśmy do kąpieli, ale nie do kazdej...
Ciekawe czy to paskudztwo nas ominie
 
Ostatnia edycja:
reklama
a ja z obserwacji przy trzecim wiem,że dzieci które maja mniej włosków lub prawie wcale ciemieniuszka je omija
moja starsza była łysa i nie miałą,a dwie pozostałe cory miały kudełki i niestety obie ciemieniuche miały
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry