Moj maly mial strasznaaaa az skorupe taka mimo ciaglej nieprzerwanej czestej pielegnacji i walki. w zasadzie caly czas 'siedzialam' mu w tych wlosach ale co zwalczylam to na drugi dzien to samo i ze 3 m-ce tak. nieciekawie wygladal jak z luszczyca az grudy mial na brwiach

w koncu od lekarza dostalam recepte na masc robiana, na sklad musialabym zerknac. Kosztowala 5 zl i musialam co 2 godz smarowac łepek i brwi wyczesywac, zdejmowac co odchodzi [tym trudniej ze mial geste dluzsze włoski]. po 1,5 tyg ani sladu ciemieniuch!! i tak jest do dzisiaj. Gdyby nie masc to pewnie do tej pory bysmy sie z tym babrali.