reklama

pielęgnacja naszych maluszków

reklama
a wiecie co wam powiem? Jak moja siostra jeszcze u nas mieszkała to zdarzało mi się zmieniać pieluchy jaj córeczce, ale tej starszej i wydawało mi się to bardzo proste. Ona nie nosiła pampersów tylko tetrowe pieluchy, więc dość często trzeba było to robić.
Jak dowiedziałam się że ja będę mieć synka to bardzo bałam się jak to będzie przewijać chłopca. No i mam chłopca i teraz z całą pewnością mogę powiedzieć że pielęgnacja chłopca jest prostsza. A tak się bałam.
 
Kal.aga ale z chłopcem też jest kłopot bo pojawia się pytanie czy ściągac skórke czy nie:confused:
Różne są opinie na ten temat też:tak:
Ja czasami (bo często zapominam) ściągam. Jak kiedyś w necie trafiłam na zdjęcia z posklejaną stulejką:szok::szok::szok: to stwierdziłam, że ściąganiem krzywdy mu nie zrobię a może uda nam się uniknąc tego sklejenia:-)
 
Oj tak Sylwia...:tak::tak::tak: to jest wlasnie bol glowy z chlopcami :tak:. Jak bylam u lekarza, kiedy Olivier byl chory w Polsce, to mi wlasnie lekarz powiedzial, ze Olis ma lekka stulejke i powinnam skonsultowac z chirurgiem. Ale potem wracalam do Uk i gdy tu poszlam do GP i wszystko opowiedzialam, to mowi, ze nie mam sie czym martwic, ze nic sie zlego nie dzieje. Ale i tak sie boje....:tak:...bo kto wie, czy oni tu tak tylko lekko nie podchodza do wszystkiego, czy rzeczywiscie nie mam sie czym martwic.....:dry::confused:
 
A dla mnie to wiecej zachodu z pielegnacją dziewczynki, trezba naprawde uwazac...szczególnie zeby nie doszło do zapalenia pecherza...
Krzysiowi skórki nigdy nie sciagałam (to zalezy od lekarza,wszedzie inaczej...)....u nas w rodzinie duzo chłopców mialo stulejkę i uwazamy na to i obserwujemy małego.....

A z dziewczynkami to mi sie przypomnialo jak ponad rok temu nasza dalsza kuzynka ponad roczna załapała zapelnie pecherza...to tak jej sie to czepiło,ze co chwile wraca- i ciagle szpital i szpital...biedna się meczy, a to tez boli jak robi siusiu...
No ale tak czy inaczej pielegnujmy te nasze szkraby i dbajmy o nie:tak::-)
 
niom mi też trudniej byłoby z dziewczynką. A Marcelinkowi też lekko ściągamy, na początku tego nie robiliśmy ale później spytałam lekarza jak należy to robić... bo sama się bałam i teraz luz;-)
 
Stefanka, ja zasadniczo, to pokojowo jestem nastawiona, ale nie powiem....czasem nawet mam ochote komus przywalic jak sie wkurze:-D:-D:-D
Ale powaznie nie lubie sie klocic, a juz najgorsze jak jestem swiadkiem jakiejs klotni zwlaszcza malzenskiej, to mnie nosi ze musze tego sluchac w ogole....:wściekła/y:

Ejjj, a mnie sie wydawalo ze to jednak z pielegnacja chlopcow jest trudniej.....Ale fakt ze u kobietek, to wrazliwe wszystko i latwo nawet jesli nie o zapalenie pecherza, to jakies inne infekcje...Dlatego szybko trzeba dzieci uczyc jak prawidlowo dbac higiene intymna, zwlaszcza ze z czasem samodzielne sie robia... Wlasnie R bratanica sie tak dorobila jakiejs infekcji, bo jej nie nauczyli ze nie wolno sie podcierac od pupy w kierunku cipci....No i chyba ogolnie ja za malo w kapieli pilnowali, bo wiadomo ze dla niektorych dzieci czysta woda, to jak dla diabla swiecona:-p:rofl2: Przypomnialo mi sie jak kiedys podpatrzylam jak mloda zeby myje. Wysmarowala zeby pasta (palcem) i poleciala do tatusia chuchnac, ze juz kly umyte:szok: Przebiegle sa czasem te male istotki:blink:
 
pryzybela ja tez nie lubie sie klocic i nie uwazam ze szczera opinia powinna byc jej powodem :) wiem ze wiele osob woli siedziec cicho niz poprostu cos powiedziec chociaz ich cos wkurza. ja jestem inna :)
z mojej perspektywy to to ze powiedzialam pauli to co powiedzialam otwarcie to chyba lepiej niz bym miala ja obgadywac albo czytajac przeklinac ja w myslach heheh
i musze powiedziec ze bardzo cenie to ze paula sie nie obrazila czy cos takiego bo uwazam ze to objaw zdrowego dystansu do siebie :)
a klotni tu nie widzialam :)
co nie zmienia faktu ze zaczepiona hhehe moge zaczac gryzc hehhe
 
reklama
a moj synek sie wczoraj w Luksji kapal :szok::szok:

pojechalam na zakupy i mialam kupic plyn do kapieli dla siebie i kuby, wieczorem R idzie go kapac i pyta czy kupilam. mowie ze tak jest w reklamowce w lazience bo jeszczenie wypakowalam tch zakupow chemicznych.
wchodze do lazienki i czuje jakis dziwny zapach.
pytam R co nalal do wody on mowi ze plynu, ale ja na to ze dziwnie pachnie, ktory to?
A on mi pokazuje moja Luksje. :szok::szok::szok:
Okazao sie ze on wyjal to co kupilam dla kuby ale ja sie pomylilam i kupilam zel do mycia i on przeczytal ze do zel do mycia wyjal druge butelke zobaczylam plyn do kapieli i nalal ale ze to moj plyn jakis nowy z Luksji to juz nie przeczytal :szok::szok::szok::szok:

na szczescie zadnych krostek nie bylo :-D:-D

A mam pytanie, widzialam ziajke barwiaca wode, ktos uzywal???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry