• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Pierś ,butelka a może mieszane??

reklama
jandia czytam Twoją wypowiedź co się u Ciebie działo..
i powiem Ci że miałam podobnie...
masakra jakaś...
cały czas bolały mnie piersi , mała pogryzła aż do krwi i strupków więc jak już się budziła na karmienie to łzy mi same leciały z oczu ale zaciskałam zęby i karmiłam, miałam też problem z pękniętą brodawka i szczypało przy odrywaniu wkładki , miałam tez rozcięty(rozerwany) sutek i też bolało aż się jakiś sok wylewał z niego:dry:
później odparzyłam sobie sutki bo kupiłam chu***we wkładki i musiałam odciągac mleko...:dry:bo jak mała piła to płakałam z bólu...
przez kilka dni miałam temperaturę i mleko nie chciło lecieć ani nie mogłam ściągnąć , mała nie mogła wyssac, ale nie porobiły mi się na szczęscie zastoje tylko jakoś się udało że mała zaczęła pić.(ufff)
a po jakimś czasie w nocy mała sie nie najadała i myslałam że to już koniec karmienia a karmiłam ją do 8 miesiąca(dłużej sama nie chciałam) tylko po prostu ona też przestała się po tygodniu nocnego dokarmiania budzić na butlę:tak:

przykro mi że Tobie się nie udało przetrwać :-( no ale nie Twoja przecież wina co nie...

a będziesz próbować piersią czy od razu butlą??
 
Z Gosią nie bolały mnie sutki ale za to z Gabi ... wyłam z bólu ale przeszło na szczęście. Teraz mam potwornie bolesne sutki tak że nie moge się umyć:-( ciekawe co będzie?
 
Ja ostatnio byłam u mojej lekarz rodzinnej. Uczyła mnie oddechów,żeby dotleniać bardziej dziecko no i wspominała coś o tym hartowaniu,ale akurat ktoś wlazł do gabinetu i rozproszył temat. Niby coś na zasadzie zimna woda , ręcznik i tarcie sutków żeby się zrobiły bardziej szorstkie i nie pękały jak dziecko będzie jadło
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry