K
kasiulka0901
Gość
Nasz wózek złożony w kartonie grzecznie stoi w salonie.
Żadne tam zabobony na nas nie działają.
A później wózek będzie stał na klatce schodowej ( u nas są tylko dwa piętra, czyli tylko cztery mieszkania, w tym 3 zamieszkałe), będziemy go przyczepiać na noc tak jak aktualnie przyczepiamy rower. Trochę się obawiam, ale w domu będzie trudno sie z nim zmieścić.
Żadne tam zabobony na nas nie działają.
A później wózek będzie stał na klatce schodowej ( u nas są tylko dwa piętra, czyli tylko cztery mieszkania, w tym 3 zamieszkałe), będziemy go przyczepiać na noc tak jak aktualnie przyczepiamy rower. Trochę się obawiam, ale w domu będzie trudno sie z nim zmieścić.

) i albo odbierzemy jeszcze przed porodem, albo P[iotrek po niego pojedzie jak bede juz w szpitalu. 
a im więcej mam już dla dziecka , to spokojniejsza się robię :-):-)
przy poprzedniej ciązy tez sie takimi sprawami nie martwiłam . Łóżeczko złozyłam we wrzesniu ciuszki jakos tez tak kupiłam....i siedziałam i segregowałam, układałam i przekałdałam
i w ogóle...zreszta same wiecie jak to jest a potem chodziłam i kupowłam rózne rózności...szczotke do włosów (których było jak na lekarstwo
;-)