Gratulacje Żuczku!
Ja mam dziś zły dzień - boli mnie brzuszek, nospa pomaga tylko na chwilkę. Po pracy położę się do łóżka.
Wczoraj, byłam na tyle głópia, że pojechałam z moją mamą na zakupy do Lidla i zapomniało mi się, że jestem w ciąży - podzwigałam trochę 5 kg. proszki do prania i jak pakowałyśmy zakupy do samochodu to zaczął mnie boleć brzuszek - chyba nadwyrężyłam sobie mięśnie brzuszne. Przestraszyłam się nie na żarty i przez całą noc zaglądałam czy czasem nie plamię. Dzidizia kopie, więc chyba wszystko jest ok, ale wiem jedno - NIE BĘDĘ JUŻ NIC DźWIGAĆ!!!!!!