reklama

PIERWSZE RUCHY MALUSZKA

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Hejka! Na nic nie ma reguły! Ale skoro Kosmi pisze, ze z każda ciążą jest większe prawdopodobieństwo bliźniaków, no to biorąc pod uwagę nasza sytuację było by fajnie! Mamy dużą szansę z mężem bo jak gdzieś już pisałam w naszych rodzinach były bliźniaki, tabletki brałam i pewnie później też będę brała, a mi się marzy trójka dzieci. Małzonek raczej chciałby dwójkę. Jestem dopiero z pierwszym, no i jest raczej pojedyńcza ciąża, a później z następnym razem może będą .... Wiem, ze to wydatek ale już skoro będą no to .....:)W tym momencie mam iskierki w oczkach:) Ha,ha!
Żeby tylko mój małżonek nie wchodził na to forum, bo pozna moje plany!Chociaż Michu czasem jest ciekawy z kim i o czym ja tak pisze:)
Buźki!
 
Hej Lidijka mi tez marzy sie 3 bobasow. Maz mowi ze zwariowalam... Ale ja wiem swoje. Ja mialam 3 rodzenstwa i bylo bardzo wesolo i dalej jest. Przynajmniej jak sie pokluce z jedna siostra to zawsze moge ja obgadac z druga siostra albo z bratem i zawsze jest sie do kogo odezwac.
U mnie tez w rodzinie od strony taty w kazdym pokoleniu byly blizniaki, wiec mialam cicha nadzieje, ale niestety... Mowie mezowi ze teraz przy nastepnym musimy sie dobrze postarac zeby od razu 2 zmajstrowac - powiedzial ze z takim moim podejsciem to on sie wogule zastanowi czy cos majstrowac ;) Ale tak naprawde to mysle ze tez chce wieksza rodzinke.
 
Oj Madziu to mam sojuszniczkę:)
Nie mówmy o naszych planach naszym mężom. A jak wyjdzie tak wyjdzie:) Co myślisz?Ha,ha!
U mnie w rodzinie jest 8 dzieci-ja jestem najmłodsza:) I wszyscy jesteśmy od jednego tatusia i mamusi. Ha, ha!I w życiu nie chciałabym być jedynaczką i nie chce mieć jedynaka. Wiem jak to jest mieć rodzeństwo w dzieciństwie, walki, kłótnie itp, a teraz jedno do drugiego tak ciągnie. Bardzo często się spotykamy.
Siostra mojego męża będąc u wróżki dowiedziała się, że w rodzinie będą bliźniaki i ta, która będzie pierwsza w ciąży ta urodzi bliźniaki, ale chyba wróżka miała zły dzień:) Albo spojrzała w nie tą kulę:)
Bużki
 
Albo zapomniala dodac ze niekoniecznie pierwsza ciaza bedzie blizniacza... ;D
To u Was na swieta musi byc "ciekawie". Jak do mnie maz (ma siosrte i niestety rodzicow rozwiedzionych, wiec w domu byli w trojke) przyszedl po raz pierwszy na obiad nie wiedzial co ma zrobic: ciagle przekrzykiwania, smiechy, kazdy chce cos powiedziec - wszyscy w tym samym czasie. Teraz mi mowi ze zaluje ze nie mial tyle rodzenstwa.
A co do planow - blizniakow, to ja do meza mowie ze jak nie bedzie chcial "robic" to zrobie tak ze nie bedzie wiedzial kiedy "robi" nastepnego potomka, wiec nasi mezowie chyba i tak nie maja wyjscia ;)
 
Acha a mój małżonek przy pierwszej wizycie obawiał się, czy spamięta wszystkie imiona. Bardzo się postarał, bo nie miał z tym żadnych problemów:)
Pa!

 
Też z moim menszusiem byliśmy nastawieni na bliźniaki, bo podobno bliźniaki idą po linii kobiety, a u mnie było w rodzinie kilka przypadków. Aż lekarz się zdziwił, gdy na pierwszym USG zapytałam: "tylko jedno?" ze smutkiem w głosie, hehe.
Będziemy się starać mieć przynajmniej dwójkę dzieci, najlepiej 3 (może druga ciąża będzie mnoga? hmmm), gdyż oboje jesteśmy jedynakami i wiemy jak to nie fajnie jak nie ma się z kim pokłócić, pogadać i w ogóle.
 
reklama
A wiecie, że mi dokuczają plecki właśnie jak leżę, dlatego gdzieś wyczytałam, że zaleca się leżenie na boczku. Myślę, ze to ma jakiś związek z naszym odmiennym staniem. Natomiast kręgosłup dokucza i dokuczał mi zawsze przy dłuższym staniu, np. przy zmywaniu naczyń lub w kościółku-to mam po swoim tatusiu:)

 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry