hehe, tak czytam ten watek i duzo tu nadziei i radosci, bo faktow to malo, same wiecie i ja tez to wiem

ja wciaz czekam, USG we wtorek, moze sie dowiemy, moze nie, zobaczymy...
a z wrozb wrozkowo-obraczkowo-sennych to u mnie tak:
jako 15 latka wrozylysmy sobie z obraczki i pamietam, ze wyszlo mi 3 dzieci, lecz nie pamietam w jakim ukladzie plci, wiem, ze byla tam i dziewczynka i chlopiec, ino nie pamietam, ktorcyh ile

doslownie po tych trojgu dzieciach obraczka przestala sie kolysac nad moja lapka...
wrozka gadala mi wiele razy, ze bede miec syna i corke (w momencie gdy mialam juz Adriana), wiec bylam pewna, ze ten syn to Adi, a Aleks to ma byc ta dziewczynka. Aleks dziewczynka nie jest

ale moja mama stwierdzila, ze moze wrozka mowila o tym co mnie czeka, a nie co juz bylo...
jesli faktycznie teraz bedzie girl to chyba wpadne do wrozki z dobra naleweczka

(bo to staruszka)
a co do snow, to juz 2 lata przed Aleksem snilam malenstwo chlopca, potem w czasie ciazy tez i bedac przekonana, ze sny sa odwrotnoscia spodziewalam sie dziewuszki. Ale sny sie potwierdzily i wyszedl Aleks
smieszne to wszystko, ale motylki w brzuszku sa od samego myslenia
