Myfcia, ja sie zorientowalam w sumie sama, ze mala cos wykombinowala po tym, ze gdzie indziej zaczelam mnie kopac....
Jak byla dupka w dol (ale ona miala tez nozki zadarte do dory wtedy... tak jak scyzoryk zlozona byla.... nozki przy glowce) to czulam ja bardzo mocno po obu stronach pepka. I bardzo mocno sie rozpychala... tak jakby dno macicy rozciagala na boki...
Potem byla poprzecznie i czulam ja na bokach, ale nizej... wtedy chyba namocniej, bo najciasniej jej bylo i przekrecala sie...
Teraz jak lezy juz glowka w dol, to najpierw zmienilo mi sie z chodzeniem do kibelka. Usicka mi glowka pecherz i ciagle mi sie chce, a ciezko sie suisa, bo naciska na odplyw ;-)
A kopniaczki sa znow u gory. W zebra wlasciwie. I jak sie zginam, to nie moge, bo cos (czytaj nozki) blokuje :-)
I czasami jeszcze delikatnie ponizej pepka... ale to bardziej laskotanie, niz uderzanie.... wiec to pewnie lapeczki :-)
Mam nadzieje, ze nie zakrecvilam za bardzo ;-)