Antares, wspolczuje, ale glowa do gory... U mnie tez podejrzewali to swinstwo, albo zatrucie ciazowe. Wiem, ile to stresow. Na szczescie u mnie wyniki byly w mirae ok.
Myfcia.... ja jak mialam przed sona wizje planowanej cesarki, to doszlam do pocieszajacego wniosku, ze moze to lepiej, bo wiem, co bedzie. A tak zawsze jest niepewnosc. Postarjas sie poszukac dobrych stron calej sprawy.
Karolla, ale masz gigancika. Bedzie dobrze.
A ja mam dzisiaj jakies leki makabryczne. Ostatni raz czulam ruchy wczoraj w okolicach 21 ;-(
Teraz siedze jak na szpilkach. Zjadlam cos slodkiego (zeby obudzic mala), stukalam do niej, puszczalam muzyczke i nic ;-(
Juz nie wiem, czym ja jeszcze zachecic do kopania. Ide dzisiaj na szkole rodzenia i jak do 13 mala sie nie poruszy, to podjade wczesniej , niech jej posluchaja na ktg, bo osiwieje z nerwow.
W ogole od 3 dni jakos mniej sie rusza. Tzn. ma mniej okresow aktywnosci. Moze ze 3 na dobe. I tylko jeden z nich jest taki na maksa intensywny. Pozostale dwa , to tak ledwo, ledwo.
Mam nadzieje, ze ma teraz tylko jakis mniej ruchliwy czas i wszystko jest oki.