• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Po wizycie u gina.

reklama
Ja juz bym wolala, zeby mi przeszkadzala w czymkolwiek... Czarne mysli tez nie sa pomocne, a uwierz, ze jeszcze gorzej z nimi, niz z tymi nawet najbardziej bolacymi kopniakami ;-(
 
Ja wiem, że się martwicie...Tak tylko chcę was rozweselić. Jeden miałam tylko taki wieczór do tej pory, że się kompletnie nie ruszał - jak robiłam duże zakupy i wróciłam z siatami o 21:00. Ale wczoraj na wątku o poronieniach przeczytałam, że nie dobrze jak tętno dzidziusia jest cały czas takie samo- groźba smierci łóżeczkowej chyba. A mój Antoś miał od samego początku 140. Cały czas. Wprawdzie nie robiłam KTG ani razu, a to chyba trzeba badać przez 30 min., ale się boję troszke teraz.
 
Kurcze, tez gdzies o tym tetnie czytalam. Ale to powinno byc zmienne (skakac, podczas dluzszego badania). Ja jest stale podczas ktg, to moze znaczyc np., ze pepowina jest przygnieciona etc.
Ale u Ciebie ten stan trwa juz dlugo i jestem pewna, ze o niczym zlym to nie swiadczy.
Po prostu akurat tak trafiacie. Trzebaby dluzszego "nasluchu"....
 
Kira ja tez schizy mialam a moj tak samo sie zachowuje mial takie wyciszenie nawet na slodkie nie reagowal - bo spal....a ja matka zla probowalam go obudzic po tygodniu takich leniwych dni zaczal dokazywac mi pod wieczor i czasem w nocy teraz znowu spi bo wczoraj wychasal sie na maxa :-) jesli tetno czujesz to super ja ze sluchawka wtedy siedzialam przy brzuchu...wczoraj bylam na usg i wsio gra....maly ma malo miejsca i jedynie gllowa nozkami i raczkami porusza ale to juz nie to samo co wczesniej
 
Hi,hi Madzia :) dawaj ten spirytus ;)

od razu mieu lepiej jak zagladam na BB.Dziękuję Wam za słowa otuchy :) Kochane jesteście.Ściskam mocno i ide spać bo wyglądam jak za 5 piąta.
 
No mnie coś dopadlo. Nie wiem czy to w związku z moją chorobą, czy co. Zapuchłam, łapki mi się makabrycznie trzesą. Nogi jakies takie kilogramowe i gorące jak kaloryfer (tzn dużo bardziej niż do tej pory.) Nie wiem, może przegięłam dzisiaj ze sprzątaniem, praniem, prasowaniem i gotowaniem. I jeszcze Mati jakiś nie w chumorze, od rana sie zlości :(
 
Karola7 to od wysilku ja po sprzataniu jak balon wygladam kladz sie do gory brzucholem albo na bok nogi wyzej a najlepiej niech maz pomasuje a jak nie ma go to krec stupkami zeby krazenie bylo pomimo opuchlizny i lapki w gore
 
Dzięki Myfa - tak właśnie sobie myślę, że to od wysilku. Ale jak tu się nie wysilac jak dzisiaj był teść z wizytą ( i dostal przypalony gulasz :laugh:), a jutro jeszcze księdza mamy. Więc raczej sobie nie odpocznę :(. No i Mati wściekl sie chyba czy co. z domu juz się dzisiaj chyba 5 razy wyprowadzał - no cóż tydzień bez kolegów robi swoje. A mąż wpadł na 2 godzinki do domku i zaraz dalej wypad do pracy - więc na masaż chyba liczyć nie mogę. >:(
 
reklama
a mi się coś dzieje z głową, dzisiaj zrobiłam sobie kąpiel, umyłam włoski, wydepilowałam się tu i tam i chciałam dobrze zacząć dzień wypachniona i zadowolona, jak tylko wyszłam z wody świat mi zawirował i do tej pory się kręci.
Byłam zaliczyć pulmonologię i przed salą staliśmy jakieś 15 minut w tłoku, myślałam że odlecę, to samo jak siedziałam nad testem, było mi duszno i czułam się jakby mnie obuchem kto walnął... Teraz też nie bardzo się czuję... Jestem teraz w gabinecie u teściów w ośrodku więc zaraz sobie zmierzę ciśnienie... :( :-[
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry