• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Po wizycie u gina.

U mnie też luzik, po tych kilku skurczach półtora tygodnia temu i skróceniu szyjki narazie cisza. I dobrze, niech małe rośnie jeszcze. Tak że ja też się zapisuję na luty!
 
reklama
Uffff, widze, ze jednak ktos ze mna bedzie ;-)

Ja tez mam wizyte 1-ego lutego. 2-ego usg i dowiem sie, ile szacunkowo mala wazy.
Gin mi mowil, ze jesli nie rodze do niedzieli 26-ego, to w poniedzialek kladziemy sioe do szpitala. Wtedy mozliwa opcja marcowa....
Zreszta ja sobie w moich pierwszych obliczeniach, uwzgledniajacych dlugosc moich cykli wyliczylam termin miedzy 26 luty a 2 marzec..... Potem gin to tylko korygowal na biezoco.
"niech sie dzieje wola nieba
z nia sie zawsze zgodzic trzeba" ;-)
 
Remeny, aż rosnę sobie po przeczytaniu takich informacji (pewno Myfcia i Misia też, bo wszystkie urodziłyśmy sie zimą :)). Tylko z wzrostem coś mi sie nie zgadza - ja mam 168cm, ale małzonek też się urodził w marcu i nie grzeszy zbytnio (170cm). Chyba , że jest wyjątkiem potwierdzającym regułę.

Ale miło będzie żyć w przeświadczeniu, że dzidzia wyrośnie na kawał chłopa i zrobi doktorat przed 30stką :) :) :).
 
Moje chlopiatko urodilo sie 1-ego lutego i ma 194 cm :-)
Moj braciszek z 8-ego ltego i na razie w wieku 15 lat ma 188 cm. i rozmiar buta 49 :-)
Cos widac jednak w tym jest :-)
 
Mój Ślubny urodził się na początku lutego, wzrostem nie grzeszy ale doktorat przed 30-ką ma, więc coś w tym jest ;)
Kira, mi z usg wychodził termin na 20 lutego, zobaczymy czy nasz mały Akrobata fiknie do góry nogami, jeżeli nie to ok. 10 dni przed terminem umawiamy sie na cesarkę. Zastanawiam się, czy zafundować maluchowi urodziny w Walentynki? ;)
 
Ostatnia edycja:
nie bede skromna, ale  cos w tym jest wysoka zawsze bylam jak na swoj wiek, i glowe wielka mialam zawsze hahahahah  mgr mam w kieszeni i gdyby nie maluszek  doktorat bym zaczela  .... ale moze w tym roku wystartuje.... a tak wogole to dieta napewno ma wplyw i to ze zimowe dzieciaczki uodporniaja sie na infekcje zimowe :-) ;-) zreszta nasze maluszki najukochansze beda i tak bez wzgledu na to w jakim miesiacu sie urodza...
 
reklama
Mhm..... a ja urodzilam sie w piekny, upalny czerwcowy dzien....
180 cm. , mensowski papier w szufladzie.... tylko.... no na magistra to ja za leniwa jak do tej pory bylam i mi sie skonczyc nie chce ;-P
Wiec moze srodek lata tez nie jest zly, tylko z tego upalu takie lenie wychodza?? ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry