• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Po wizycie u gina.

reklama
Karola podobnie wczoraj było u mnie, ale cholera wie co ile miałam te skurcze bo nie umiem mierzyć czasu, jestem tak zaaferowana, że nie wiem gdzie mam głowę :) dzisiaj spokój...

Dzisiaj mam jakiegos speeda cholernego, wstałam, umyłam i nakręciłam włoski, zjadłam sniadanko, wyszorowałam umywalkę, pozamiatałam wszystkie panelowe podłogi i teraz będę prasować...

i jeszcze mnie mąż wkurza na maksa... Mówię do niego siedząc na kanapie a on stoi przy suszarce z pieluchami: "czy pieluchy juz są suche?" a on: " a nie możesz ty sprawdzić???" ::) >:( kurna, wszystko muszę robić sama, co to dla niego za problem żeby ocenił czy mozna już ściągać rzeczy z suszarki czy nie... grrrrrrrrrrrrr!
 
Ja to chyba po długości skurczów nic nie rozpoznam. Nie umiem tego liczyć. Jeżeli się bierze pod uwagę bolesne twardnienie brzuszka, to ja mam skurcze o długości 3h z godzinnymi przerwami pomiędzy. To chyba nie o to chodzi.

Misia, a pieluchy to naprawdę prasuj, kiedy są wilgotne. Kolosalna różnica.

Bożesz, jaki marazm... Nic mi się już nie chce. Mówić mi sie nie chce nawet.Tak bym sobie leżała i leżała... :( :( :(
 
Misia to ten Twoj facet do mojego podobny,jak dzisiaj wstalam i zobaczylam nasza zolta sciane w czerwone kropki -a wziely sie one z wczorajszego rozlanego soku przez niego,to myslalam,ze w szal wpadne,ale dzisiaj go zagonie,nie ma co ,jestem tak wkurzona ze hej,przychodzi z pracy i tylko na necie siedzi,a tyle jest do porobienia w domciu,dzis bedzie odkurzal,malowal sciane,naprawial karuzele i ustawial w pokoju wszystko,jeszcze psina mala sika gdzie popadnie,ja sie stad WYPROWADZE!!!! ::) ::) ::) ::) ;D ;D ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry