• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Po wizycie u gina.

Kira,trzymam kciuki!
tak sie teraz zastanawiam,czy jak mnie nie ruszy do 28.II(termin porodu),to mam w tym dniu stawić się w szpitalu?
Bo moja gin nic nie wspomniała,a była pewna,że urodzę w tym tyg.,a tu chyba będzie dupa :(
 
reklama
Kira u mnie na 2 tyg przed porodem 16 stycznia mała miała 3800-3900 gram a za dwa tyg ważyła przy porodzie 4230 gram
wiec USG było dokładne licząc że mała urosła przez te 2 tyg !
 
u mnie również...tajemnicze bóle, kłucia w podbrzuszu, opuszczony brzuchol,a mała radośnie, jak gdyby nigdy nic,fika sobie i wypycha swoje nóżęta,zachęcając mnie do zabawy...na nic moje prośby by już wyskakiwała z brzusia ;)
 
A może tutaj któraś z Was mi odpowie, czy mam się wstawić w dniu terminu porodu do szpitala nawet gdyby się nic nie działo?
Ziółko,a ty idziesz w dniu terminu?Bo ja już nie wiem czy czekać w domu,czy iść,bo podobno sprawdzają stan maluszka,prawda?
 
reklama
MI kazano się zgłosić(gdyby nic niepokojacego sie nie działo) 4 dni po terminie , żebym niepotrzebnie nie leżała na oddziale.Ale jak do soboty sie nie rozdwoje , to zadzwonie jeszcze do ginki i spytam ,kiedy chce mnie tam widzieć.Dziś stwierdziłam , że szpital dobrze by na nas podziałał.Jak byliśmy ostatnio (7 lutego) to i skurcze były i w ogóle myśleli , że to juz niedługo potrwa , a tu...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry