• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Po wizycie u gina.

Dzięki dziewczyny. Nie przejmuję się w sumie bo jutro od razu będę miała wyniki i zobaczymy. Nie ma co martwić się na zapas.
Kira a Ty kiedy do szpitala?? Tak jak ja czy coś później??Moją mamę też męczą w pracy... a siostra jutro wyjeżdza do Warszawy heh. Nasza córeczka nie chciała żeby ciotka ją od razu zobaczyła
 
reklama
Magduska, ja mam sie stawic w szpitalu w poniedzialek o 9 :-) Wiec chyba dzien wczesniej , niz Ty :-)
A jutro ide sobie na ktg. Gin nie mowil, zeby isc, ale tak dla wlasnego spokoju sie przejde :-)
 
Faktycznie jest zastój :) Moja dzidzia także się nie spieszy... ma jeszcze co prawda 4 dni,ale nie czuję bym miała za chwilkę urodzić :(
Tak jak mnie pobolewało,bywały kłucia w podbrzuszu,bolała jak na okres,a teraz w ogóle :( jakbym w ciąży nie była :( no chyba,że mała zaczyna figać,to wtedy wiem,że jestem :)
Tylko niech ona już zechce wyjść :)
 
No to chyba bede nastepna w kolejce do rozdwojenia :-)
Pojechalam sobie na ktg. Co prawda nie wykazalo skurczy, ale zbadal mnie gin i zarzadzil, ze mam sie dzisiaj stawic w szpitalu.
Szyjka skrocona. Zaczyna sie rozwierac. Chyba sacza sie wody, ale to rozstrzygna zaraz po usg ;-)
A po badaniu wali ze mnie krew i jakies galaretowate skrzepy i nawala brzuszek jak na @.
Trzymajcie ciotki kciuki :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry