reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

>>>>>Pogadajmy sobie -o wszytkim i o niczym<<<<<

jezyk ....dobrze że u Ciebie jest wiele optymizmu na dalszą drogę ...a to chyba najważniejsze!!!...mam nadzieję , że leki które dostałaś powstrzymają skurcze i wszystko się wyciszy i ustabilizuję ..z Kubusiem było OK ...to teraz tez będzie dobrze!!!
Trzymajcie się razem z Habcią ...:))))
 
reklama
nie po prostu szyjka jest zamknięta i dlatego mam fenoterol na 3 dni jakby nie przeszły to do szpitala i wtedy decydujemy co dalej w pierwszej ciąży też zastanawiali się nad szewkeim ale po leżeniu w szpitalu stwierdzono że jednak nie ma potrzeby i tak samo teraz bo ten Fenoterol mnie wyciszył a raczej moją macicę i stąd to wszystko
 
Ja właśnie robię sok z buraków i ananasa...muszę cos innego przekąsić niz kanapkę ...bo tyłek zacznie rosnąć ...kurde .....jak sie siedzi to naprawde apetyt sie wzmaga...:( Jade jeszcze na zakupy z rodzinką i postanowiłam wrócić na piechotkę z powrotem ..aby spalić zjedzone ciasteczka hmmm. ale mam ochote na jajecznicę..... też....hihihihih
 
ale się dziewczyny rozpisałyście, ja dzisiaj miałam taki popis małej że szok fikała i skakała w brzuszku wypchała pupkę czego jestem pewna i nóżkami wierciła to chyba było na pocieszenie po ostatnim stresie, gdy wróciłam ze szkołyu i dzidzia nie dawała żadnych oznak nawet się zastanawiałam czy nie pojechać do szpitala na sprawdzenie aktywności. a dzisiaj jest pięknie i brzuszek podskakuje i potrafię rozpoznac kiedy to kopniak nóżką a kiedy rączką, a ta wypięta pupa rozbawiła mnie i mojego mężusia:)
 
Jezyk, jesteś wzorem do naśladowania:-) dobrze, że masz takie podejście, doskonale Cię rozumiem, pewnie na Twoim miejscu bym dokladnie tak samo myślała, przecież masz Kacperka w domu. Habcia Ciebie też rozumiem, pamietam swoją pierwszą ciążę, o wszystko się zamartwiałam. Teraz wstyd się przyznać, ale często zapominam o tym że jestem w ciąży:zawstydzona/y: dopiero mała musi mi dokopać to wtedy zaczynam o niej myśleć.
Martussa, dobrze że remont już na finiszu:-) my dopiero na etapie kupowania. a co do ciężarówek w sklepach, to wybierzcie sie do Ikea, tam są ciężarne plus tłumy dzieciaków.
a ja miałam skończyć magisterkę i d... na niczym skupić się nie moge, piszę w tempie jedna strona - jeden dzień.
 
Jezyk, Habcia- Was dwie tylko ukochać i poprzytulać... mam nadzieję, że damy radę w komplecie do lutego doczekać:-)

golimek- w ikea widziałam więcej "rozpakowanych" niż nas;-);-);-)

brakło nam pięciu paneli :angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry: ale i tak dziś świetnie nam poszło... mieliśmy z Małżonkiem radochę, bo poruszaliśmy się na czworaka: jak to też nasza Hania będzie raczkować, skoro tak potem bolą kolanka??:-D:-D:-D a bolą porządnie...:-p:-p:-p:-p

spać... :eek: nie - najpierw kąpiel, bo wyglądam jak nieślubne dziecko king konga:baffled:
paaaa
 
Habcia moje maleństwo też sobie harce uprawia dość konkretne. Podobno tak jest, że jak chodzimy, nasze ruchy sprawiają, że dzidzia sie kołysze, co ja uspokaja, a jak siedzimy/lezymy to często sie uaktywnia. ;-) U mnie się to sprawdza. I po jedzonku potrafi dac mi mały wycisk. :-D

Co do leżenia to mi lekarz powiedział, że leżeć to znaczy leżeć a nie siedzieć na łóżku (np przy laptopie) ;-)

Larkaa mi sie wydaje, ze mimo, że płód aktywny to nie odczuwamy tego tak bardzo jak najmniejszy ruch maleństwa przy końcu ciąży. Pamiętam do dziś jak mi nieraz Inga zasadziła kopniaka w pęcherz to az mi łzy leciały. :sorry:

Jeżyk mam nadzieję, że nie bedziesz musiała zaliczać szpitala, tylko sie oszczędzaj i odpoczywaj jak najwięcej. :tak:

Martussa a to pech! Nie lubie mieć czegos nieskończonego. :baffled:

Mi już bóle ustały, macica się napina sporadycznie pod wieczór. Będzie dobrze. :happy: Tak sobie myślę, że te bóle w sobotę były spowodowane kłótnią z mężem w piątek wieczorem (dawno się tak nie pożarliśmy, ale już wszystko ok), a to wczoraj to po prostu żołądek. Jutro idę do położnej na pobranie krwi to jej powiem o tym tak dla świętego spokoju, ciekawe co mi na to powie.
 
reklama
Nathalie z tymi skurczami możliwe, nasza babeczka ze szkoły rodzenia, która napisała kilka książek i prowadzi fundacje w Polsce odnośnie opieki kobiet w ciąży i po, podkreślała nam ze trzy razy
"nie ma opcji, żeby przy zdrowej ciąży pojawiały się skurcze, musiał być jakiś stres, zmartwienia, cokolwiek takiego, nie jest możliwe aby ktoś był prze szczęśliwy, żeby życie mu się idealnie układało i żeby mieć skurcze"

martussa widzę, że nieźle sobie radzicie we dwójkę :) a z tymi panelami też bym się wkurzyła, jakby nam brakło kilku sztuk tylko :)

ardesh ja też im więcej leżę, tym głodniejsza jestem, dlatego zajęć sobie szukam ciągle i chyba w tym przypadku mam lepiej troszkę :o

jezyk - wzór do naśladowania :) klucz do sukcesu to pozytywne myślenie :)

Moja Malina wczoraj cały dzień spała, nawet wieczorem popisu nie zrobiła. Musiałam aż na chama się do niej wprosić i zapukać czy wszystko okej, ale na szczeście odpukała dwa razy :D
 
Do góry