reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Pojedyncze Mamusie- Rozmowy Mam Jedynaków

Hej dziewczyny!

w PL rzeczywiście szok z ta pracą...jak sobie pomyślę, że (odpukać) musiałabym czegoś szukac to mnie az ciary po plecach przechodzą :/ Ja należe do tej grupy która wróciła - co prawda nie z daleka, ale jednak z zagranicy i co jakiś czas wpadam w głęboka zadumę, po co wróciliśmy ?! Ale na szczeście tylko czasem ;-)
W czwartek jade do mojego ukochanego Brna, odwiedzić znajomych :) ale sie cieszę !!!!!!

miłego dnia :-)
 
reklama
Hej dziewczyny :-)
Anetko zazdroszczę, w Brnie byłam godzinę :-) dzieki przewodnikowi z wycieczki :-) bo bardzo je chciał nam pokazać, więc ścisłe centrum zaliczyliśmy :-)
Agnieszka w Polsce jest burza o rozpoczęcie przez dzieci szkoły w wieku lat 6... I ja bym nie miała nic przeciw, gdyby właśnie szkoły były przygotowane. A tak pierwszaki zaczynają np zajęcia o godzinie 10 lub 11 kiedy rodzic dawno w pracy :| świetlice czynne od powiedzmy 8...( to tylko teoria bo mnie jeszcze ten temat nie dotyczy) I dziecko spędza w szkole cały dzień :( i Super o ile świetlica jest z prawdziwego zdarzenia, a z tym też różnie...i do takiej świetlicy np zapisane jest 200 dzieci...Jakoś nie widzę tego za rok kiedy na szkoły ruszy wyż :-(

o Zmianie pracy brrrrrrrrrrrr nie myślę. bo na jaka:-(
 
Felidae, mieszkalam tam 2 lata! Super miasto, jak i całe Czechy!!
Ja mam nadzieje, że sytuacja z naszym szkolnictwem ulegnie znacznej poprawie jak przyjdzie mi Lenkę do szkoły posłać! Nie wiedziałam, że wygląda to tak kiepsko :baffled:
 
Witajcie!
...jestem nie do życia :-(@ mnie zalała,w pracy ciepło jak cholera a do tego dużo roboty :-(
Jakoś humoru mi brakuje,siły opadają,chyba zaczynam wpadać w jakąś depresje tylko dlaczego skoro wszystko jest ok? :dry:
Z tego wszystkiego na kolacje zjadłam 3 lody,masakra jakaś...

Dobranoc dziewczyny.Spokojnych snów!


Felidae słyszałam coś kiedyś od kogoś że szkoły są podobno nie przygotowane do przyjęcia wczesnego rocznika ale nie myślałam że wygląda to aż tak źle ehhh.

Aneta fajnie że udało wam się wrócić do Pl i godnie sobie żyjecie.Podziwiam kochana :tak:



...a gdzie reszta naszych koleżanek?????????
 
Witam :-)
Ja już po pracy, właśnie wcinam wątróbkę z cebulką - u mnie tylko ja ją jem :-p

Wiecie, a ja to chyba nie jestem tak całkiem przeciwna posyłaniu 5 latków do szkoły.
Agnieszka a dokładnie to w wieku 5 lat idą do zerówki, a w wieku 6 lat do szkoły.
U nas nie ma przedszkola i co prawda zerówka jest w szkole, ale chociaż te dzieci mają kontakt z innymi dziećmi. Na wsi to za dużo rozrywek nie mają, mało kontaktów z innymi dziećmi.
Dla mnie to jest jakaś szansa dla wiejskich dzieci na lepszy rozwój, edukację, bo inaczej zero szans.
Rozumiem, że to kłopot dla rodziców, bo trzeba dziecko oprowadzić, przyprowadzić. Ale często też tak jest, że matce się nie chce wstać rano i odprowadzić dziecko. No ale to tylko moje zdanie.
 
Edysiek ja tez nie jestem przeciwna, szkoda tylko że nasi politycy wprowadzają ustawy i potem to olewają, nie skupiają się na tym bo sprawę poprowadzić od początku do końca jak należy, ja młodemu bede robić testy, żeby sprawdzić czy może iść jako 6-latek...Za to mam znajomych gdzie facet ma dziecko w w kieu 6 lat (obecnie) z pierwszego małżeństwa, i byłej nie pasuję, żeby dziecko szlo do szkoły a on zastanawia się co może zrobić by ją zmusić...( teraz chyba juz za późno) Dziewczynka umie już czytać, pięknie ryzuje i kolejny rok zerówki to dla niej strata czasu wg. mnie no i jej ojca...ale mamusia sie uparła...

P.s. powaliła mnie dizś koleżanka z pracy ma dzieci w wieku 14 i 12 lat :) i dziś sie cieszyła, ze wreszcie wakacje i nie będzie musiała robić im śniadania :|....czy ja jestem jakaś inna ?? ale to duże dzieci chyba umieją sobie zrobić kanapkę :| normalnie jej powiedziałam, że sobie grabi, bo traktuje ich jak maluszki a to już młodzież i powinni sami się o siebie troszczyć...no w takim sensie, że zrobić sobie śniadanie przed szkołą, odrobić samodzielnie lekcje :|
Ta kobieta ma manie, zamęcza pol zakładu np bo dziecko musi zrobić zadanie z np..biologii, w zeszłym roku, przyniosła kartkę i było ze dzieck ma zrobić eksperyment na dwie płytki z pożywieniem posiać to co ma sie na rekach i np brud z podłogii chodzila jęczała że jej syn musi to zrobić, ze pani w niczym nie pomaga...dorwałam tą kartkę...przeczytałam instrukcję jak wó napisane UDAJ SIE DO SANEPIDU aby wykonać... myślałam ze padnę, powiedziałam jej że jak syn ma ambicje na 6 z biologi to niech ruszy tyłek do sanepidu i sie dowie czy może liczyć na pomoc w takim eksperymencie a nie na około, bo to ma nauczyć dziecko samodzielnego działania a ta mam wrażenie jak by mogla to pupe by m u jeszcze podcierała :| I ona mi zarzuca że jak ja mam jedynaka to będzie rozpieszczony :| mój 5 latek sam sobie śniadanie robi :| Ja tylko np porcjuje mleko żeby nie wlał do miski połowy kartonu ha ha ha :-) wedlinka krojona, chleb krojony i jak ma ochotę to i to sobie przygotuje...:> ale monte lepsza :-)
 
Ostatnia edycja:
Hej hej!

Witam :-)
Ja już po pracy, właśnie wcinam wątróbkę z cebulką - u mnie tylko ja ją jem :-p

Wiecie, a ja to chyba nie jestem tak całkiem przeciwna posyłaniu 5 latków do szkoły.
Agnieszka a dokładnie to w wieku 5 lat idą do zerówki, a w wieku 6 lat do szkoły.
U nas nie ma przedszkola i co prawda zerówka jest w szkole, ale chociaż te dzieci mają kontakt z innymi dziećmi. Na wsi to za dużo rozrywek nie mają, mało kontaktów z innymi dziećmi.
Dla mnie to jest jakaś szansa dla wiejskich dzieci na lepszy rozwój, edukację, bo inaczej zero szans.
Rozumiem, że to kłopot dla rodziców, bo trzeba dziecko oprowadzić, przyprowadzić. Ale często też tak jest, że matce się nie chce wstać rano i odprowadzić dziecko. No ale to tylko moje zdanie.
Wątróbka z cebulą matko boska cichooooo :angry:
Czy ty chcesz mnie do zawału doprowadzić??
Wiesz że ja bardzooo długo nie jadłam wątróbki z cebulką i z miłą chęcią bym zjadła cały talerz :-(
Tu w UK chyba wątróbki drobiowej nie kupię.Poproszę mamę jak będę w Pl aby zrobiła pychaaa :-D

A co do Twojego zdania to popieram całą Twoją treść.
Matki zasłaniają się tym ze dziecko za małe,że kradną im dzieciństwo a być może chodzi tu o lenistwo rodzica :sorry2:

Edysiek ja tez nie jestem przeciwna, szkoda tylko że nasi politycy wprowadzają ustawy i potem to olewają, nie skupiają się na tym bo sprawę poprowadzić od początku do końca jak należy, ja młodemu bede robić testy, żeby sprawdzić czy może iść jako 6-latek...Za to mam znajomych gdzie facet ma dziecko w w kieu 6 lat (obecnie) z pierwszego małżeństwa, i byłej nie pasuję, żeby dziecko szlo do szkoły a on zastanawia się co może zrobić by ją zmusić...( teraz chyba juz za późno) Dziewczynka umie już czytać, pięknie ryzuje i kolejny rok zerówki to dla niej strata czasu wg. mnie no i jej ojca...ale mamusia sie uparła...

P.s. powaliła mnie dizś koleżanka z pracy ma dzieci w wieku 14 i 12 lat :) i dziś sie cieszyła, ze wreszcie wakacje i nie będzie musiała robić im śniadania :|....czy ja jestem jakaś inna ?? ale to duże dzieci chyba umieją sobie zrobić kanapkę :| normalnie jej powiedziałam, że sobie grabi, bo traktuje ich jak maluszki a to już młodzież i powinni sami się o siebie troszczyć...no w takim sensie, że zrobić sobie śniadanie przed szkołą, odrobić samodzielnie lekcje :|
Ta kobieta ma manie, zamęcza pol zakładu np bo dziecko musi zrobić zadanie z np..biologii, w zeszłym roku, przyniosła kartkę i było ze dzieck ma zrobić eksperyment na dwie płytki z pożywieniem posiać to co ma sie na rekach i np brud z podłogii chodzila jęczała że jej syn musi to zrobić, ze pani w niczym nie pomaga...dorwałam tą kartkę...przeczytałam instrukcję jak wó napisane UDAJ SIE DO SANEPIDU aby wykonać... myślałam ze padnę, powiedziałam jej że jak syn ma ambicje na 6 z biologi to niech ruszy tyłek do sanepidu i sie dowie czy może liczyć na pomoc w takim eksperymencie a nie na około, bo to ma nauczyć dziecko samodzielnego działania a ta mam wrażenie jak by mogla to pupe by m u jeszcze podcierała :| I ona mi zarzuca że jak ja mam jedynaka to będzie rozpieszczony :| mój 5 latek sam sobie śniadanie robi :| Ja tylko np porcjuje mleko żeby nie wlał do miski połowy kartonu ha ha ha :-) wedlinka krojona, chleb krojony i jak ma ochotę to i to sobie przygotuje...:> ale monte lepsza :-)

Szkoda że była żona kolegi chyba nie w temacie jest skoro tak się upiera aby dziecko szybciej do szkoły nie poszło :sorry2:
A z tymi chłopcami to koleżanka z pracy przegina.Dzieci w wieku 12-14 lat i ona robi im kanapki do szkoły,masakra jakaś...ja jak byłam w ich wieku to sama robiłam,nie pamiętam aby mama mi robiła.Mój Alan ma 5 i pół roku i sam potrafi,co prawda wolno mu to idzie i strasznie bałagani ale robi :tak:
 
Felidae oj zgadzam się z Tobą, chyba bym opierniczyła kobietę tym bardziej że tobie mówi że masz jedynaka i bedzie rozpieszczony, jedynaka można wychowac w rodzeństwie i jest duzo takich przypadków. a co do tych śniadań to na prawdę dziwne że 12 i 14 latki nie umieją sobie zrobić sniadania?:szok: chleb krojony, wedlinka też,własciwie trzeba to tylko z lodówki wyjąć no i pokroić jakies warzywko typu pomidorek moja córa jak jej wszystko przygotuję to sama sobie taką kanapke stworzy.(może trochę niezgrabnie ona wygląda ale dziecko wie co do czego) . chyba kobieta robi krzywde swoim dzieciom nie uczac icj samodzielnosci.
 
Cześć!
Wpadłam się przywitać! Wczoraj zajrzałam do Was ale nie byłam w stanie nadrobić, tego co nadrukowałyście :zawstydzona/y:.
Pogoda u mnie nie za fajna, w powietrzu wyczuwa się jesień :baffled:. Troszkę to nie nastraja człowieka do czego kol wiek. Oby do lata :-D:-D.
Siostra wczoraj była w biurze pośrednictwa pracy i dziś raną już do niej dzwonili, że mają dla niej oferty :-). Uff! Wszytko zaczyna się jej układać. Mam nadzieję, że w końcu się jakoś to wszytko ułoży. Będzie też składała pozew o alimenty i będę musiała o tym poczytać jak to wszystko wygląda. Oby się udało ;-).
Felidae, nie rozumiem takich matek :dry:. Niby to mamy jedynaków ich rozpieszczają, a tu proszę duże "byki" i sobie kanapek nie zrobią :-D.
Agnieszka, tam u Ciebie nie ma wątróbki? :baffled:
 
reklama
Witajcie!

Fanta to super że siostra dostała pracę,wiedziałam że "kiedyś" się uda :tak:
Z tego co wiem to sprawa o alimenty to nie koszmar.Koleżanka miała,wszystko odbyło się na jednej rozprawie i od momentu złożenia wniosku do sądu czekała okoł2,3 tyg.na rozprawę.Powodzenia!
U mnie wątróbki nie ma,bynajmniej nigdzie w sklepie nie widziałam :laugh2:



A Ja dziś wzięłam się za mycie łazienki,pranie ręczników robię,pogoda świetna,słonko i ciepło,duszno.W domu jest ok ale w pracy będę miała ukrop :-(
 
Do góry