Dziewczyny a może napiszecie o swoich zwyczajach rodzinnych. Pochodzimy z różnych regionów Polski więc pewnie wszędzie coś innego. Miło będzie poczytać

)Ja dotychczas spedzałam zawsze świeta z rodzicami, tzn Wigilię. Nawet rok temu pierwszą Wigilie po slubie ale to już z mężem. U nas jest taka tradycja, że zwykle tata czyta fragment z Biblii o narodzinach, krótko się modlimy zwłaszcza za zmarłych z rodziny a potem dzielimy się opłatkiem i siadamy i jemy. W tym roku jedziemy na Wigilię do moich teściów, nie wiem jak tam to wygląda. Zawsze są dziadki i wiem, że babcia nie pozwoli dać nikomu prezentu bez zaśpiewania kolendy :////
Jesli chodzi o jedzonko zwykle startujemy z barszczem z uszkami, potem rybki itd. Ja np bardzo lubie makiełki ale takie mojej mamy. Moja mama robi je z makaronu własnej roboty, mak, miód, mleko, orzechy, rodzynki - pychaaaa. Za to u teściów je się taką papkę, mak zmieszany z mokrą bułką. Osobiście unikam, wolę mojej mamy

) Spotkałam się też z makiełkami zrobionymi z makaronu nitek wymieszanego z makiem. Moim zdaniem to zbeszczeszczenie makiełek

) Pisze tak bo uwielbiam te mojej mamy...
Jutro planuje ozdobić trochę domek ozdobami świątecznymi. A ponieważ za oknem biało lubie sobie już włączyć płytkę ze światecznymi piosenkami typu Last Christmas

)