reklama

powrót do formy

Fantazja, to Ty kruszynka byłaś :-). Na pewno zrzucisz, takie szczupłe osoby przeważnie wracają do swojej wagi sprzed ciąży.

Esia, to ja wolę siłownię, bo u mnie dziś noc kiepska, a z dwójką nieśpiących dzieciaków w nocy to chyba łysa bym została ;-):-D.

A ja właśnie wczoraj pochwaliłam Karolinę to mam za swoje. Od dziś jak ładnie prześpi noc, to NIC już nie powiem - nawet mnie nie zmuszajcie :-D:-D:-D
 
reklama
Monika u mnie to samo - nic więcej nie napiszę. Nocka masakra :dry:

Chiało mi się powrotu do formy sprzed ciąży, to mam :wściekła/y:
W ramach powrotu do stanu sprzed 1,5 roku dostałam @ :baffled:
U mnie zanosi się na to samo :baffled: I jeszcze wczoraj ginka potwierdziła, że jej zdaniem chyba organizm ruszył. No nie powiem, żebym się cieszyła... :dry:
 
Dziewczynki, a powiedzcie mi (te które już mają @), jak to u Was wygląda, bo mnie się jakieś dziwy porobiły. Przed ciążami miałam @ w normie (tzn. i ilościowej i bólowej - żadnych specjalnych sensacji nie było). Po urodzeniu Weroniki było tak samo praktycznie, może z tą różnicą, że jeśli bolało to mniej niż przed ciążą. A - i wcześniej miałam migreny 1-szego dnia, a po Weronice przeszło. A teraz jakaś masakra. Najpierw brałam to Cerazette, to nic nie było. Po odstawieniu Cerazette pierwsza @ to było takie brudzenie i kap kap. Przeszłam na Mercilon (brałam go przed ciążą) - i następna @ :szok::szok::szok:. Zastanawiałam się, czy nie kupić sobie podkładów poporodowych, bo płynęłam! Kilka razy w nocy się budziłam i musiałam się myć lub przebierać - i trwała tydzień! Ból brzucha nie jakiś silny, ale wróciły bóle głowy. Mówiłam teraz o tym lekarzowi i powiedział że zobaczymy co będzie z kolejną @. Teraz jest kolejna i wróciło do normy. No i nie wiem, czy to organizm się jakoś oczyszczał po długiej przerwie czy co? Miałyście tak? Sorki za szczegółowy opis, ale kogo mam się poradzić jak nie Was???:confused:
 
Dzagud ja nic nie wiem:no: miałam pierszą po porodzie @ w październiku, potem znów w październiku (brałam cerazette) i od dzisiaj jakieś kapkap:baffled: (od listopada chyba nie biorę nic, co się niestety łączy z pewną obawą...:zawstydzona/y:) ale jak dzisiaj kapkap to ja juz nic nie wiem:no: o bólach też za bardzo nie wiem, bo miałam w październiku takie dziwne:baffled: trudno to określić:dry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry