• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

problemy ze współzyciem

  • Starter tematu Starter tematu monika_pk
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
felqua pisze:
he he! Ciekawe czy te ziolka dzialaja...w medycynie ludowej stosowano lubczyk dla podniety. Ach i jest jeszcze cos takiego jak hiszpanska mucha- tylko co wchodzi w sklad tej muchy to juz niestety nie wiem

No napewno te muchy mają skrzydła, żeby uskrzydlać ;D ;D ;D
 
reklama
KingaP pisze:
felqua pisze:
he he! Ciekawe czy te ziolka dzialaja...w medycynie ludowej stosowano lubczyk dla podniety. Ach i jest jeszcze cos takiego jak hiszpanska mucha- tylko co  wchodzi w sklad tej muchy to juz niestety nie wiem

No napewno te muchy mają skrzydła, żeby uskrzydlać  ;D ;D ;D
No wlasnie!A ze nie mozemy korzystac z Red Bull_a,bo zawiera kofeine,to coz nam zostaje,oprocz muchy-chociaz ona doda nam skrzydla... :laugh:
 
benita! czytając to uświadomiłam sobie, że pije kawę z kofeiną. Moja bezkofeinowa stoi na półce od kilku dni jak zaklęta. U nas okrutne ciśnienie. Musze sobie podnieść :)
 
Byłam dziś u ginki na popołogowej wizycie i wszystko ok. Przepisała "cezarki". Nie poleca zastrzyku, no bo wiadomo, trzy miesiące, a tabletki zawsze można odstawić.
Nic tyko próbować....tylko, że ja jakoś na razie cały czas się boję... :(
 
KingaP pisze:
benita! czytając to uświadomiłam sobie, że pije kawę z kofeiną. Moja bezkofeinowa stoi na półce od kilku dni jak zaklęta. U nas okrutne ciśnienie. Musze sobie podnieść :)
Ja tez probuje ostatnio z kofeina jak to bedzie,ale kupilam sobie w tym celu t.zw.kawe sniadaniowa,czyli troche normalnej kawy,a wiecej zbozowej.I zaparzam sobie narazie w malej filizance,bo w kubku sie boje.Ale rano i tak zaczynam z inka z mleczkiem-robie w takim duzym kubasku zaw. pol litra :laugh:
 
U nas drugi raz odbył się prawie bezboleśnie i blokaga psychiczna zniknęła :), ale muszę zacząć stosować jakąś antykoncepcję, bo gumki mnie pieką :(. Do ginki idę pierwszy raz 9 czerwca >:( ::)
 
kurcze, ja nie miałam nacinanego krocza, tylko brzuchol, a i tak mam blokadę ;-D pierwszy raz był dziwny i nie chcę na razie więcej ;) chyba mi małe co nie co zanika od nieużywania, bo jakoś ciasno się zrobiło :P
 
reklama
catherinka pisze:
Anik i te dziewczyny, które są już po - zazdroszczę! :) Ale chyba nic nie usunie tej blokady, tylko próba co? :)

Catherinka, ja też się bałam, ale teraz jest dobrze, więc trzymam kciuki za Ciebie. Przyznam się, że po porodzie nie mam ochoty na sex i gdyby nie mąż, to pewnie bym tam zardzewiała i dalej żyła z blokadą ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry