• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

hello

MałaMi - ja też mam taki bujaczek jak Rozia i polecam, bo dłużej posłuży, najpierw jako bujaczek, potem jako fotelik (do 3 czy 4 lat jest),

Rozia - ja sobie życzę jeszcze refleksu,

Joanna - ja właśnie wczoraj też skończyłam pierwszą część, juz miałam się brać za drugą, gdy mąż wyskoczył z propozycja nie do odrzucenia, więc jej nie odrzuciłam i dziś zacznę chyba drugi tomik.

Wczoraj bylismy cały dzień u znajomych, fajnie było, a dziś znów szara rzeczywistość, na szczęście nie taka szara, bo słoneczko świeci.
 
reklama
Joasiu ja tak pochłaniam książki na nockach w pracy, że nie wydoliła bym z kasą kupując książki, dlatego muszę zadowolić się e-bookami :-p

Katrina bierz się za drugi tom- polecam
:-)
 
Paula - ja dostałem tę trylogię od córki na urodziny, przywiozła mi ją z Polandii jak była na święta. Jak byliśmy w Polsce samochodem, to przywiozłam sobie trochę książek (mam koleżankę, która pracuje w MPiK-u)i zamawiałam sobie wcześniej, żeby były i moja psiapsiólka wzięłam na swoją kartę, więc jeszcze załapałam się na rabacik.
Resztę odkupiłam od koleżanki, która często lata do Polski i kupuje je w taniej księgarni i ma tam kartę klienta.
Teraz mam juz mniej czasu, ale przedtem wieczorami przy książeczce spędzałam zimowe wieczory (dłuuuugie i zimne).
Jeśli mąż nie złoży mi znowu takiej propozycji, to na pewno zacznę II tom.
 
Katrina widze ze ciebie tez pochlonela lektura.:-) ciekawe dlaczego :-):-):-) przeczytaj fragmenciki mezusiowi to szybko nie wezmiesz sie za druga czesc :-):-):-)
ja czekam na 2 i 3 czesc bo wlasnie zamowilam:-):-) i juz sie nie moge doczekac..ja jestem z tych co Empik omijaja duzym lukiem..bo kiedy nie wejde zawsze cos znajde dla siebie..
Paula- to dobrze ze masz sobie czym czas umilic..
Ja zmykam spac..milego wieczorku i ''owocnej ''nocy..
 
joasia - powiem Ci szczerze, że na innym wątku dziewczyny juz kiedyś pisały o tych książkach, czytało mi się dobrze, aczkolwiek spodziewałam się czegoś więcej (wiesz o co chodzi) - a myślisz, że co to była za propozycja nie do odrzucenia, która mi mąż złożył????? hihi I to bez czytania mu fragmentów - po prostu miał ochotę, więc szybciutko to wykorzystałam.
Mieliśmy ostatnio czerwone światło (przez prawie 3 tyg.), to az się chciało.
 
Nie ma to jak "normalna" książka :tak: ale niestety nie mam nigdzie żadnych zniżek :-(

Kurcze ziewa mi się niemiłosiernie, a tu trzeba wytrzymać na posterunku do 8:00 :szok:
 
dla tych które nie maja fb wklejam tutaj i przepraszam że o sobie tylko ale mam spore zaległości i nie wiem co u was ;/
[h=5]Witajcie kochane :) pozwalam sobie dodać nowy post bo reszty nie ogarnęłam jeszcze. Pogoda dziś masakryczna!!! zasypiam nad biurkiem ;/ w sob pogodę mieliśmy idealną było chłodnawo ale świeciło słonko i nie padało więc na weselicho idealnie. Co do stresu to jestem w meeeeeeeeeega szoku bo był pełen luz- sama sobie się dziwię byłam przekonana że na błogosławieństwie i podziękowaniu rodzicom będę wyć na bank a tu zupełnie nic :) nawet przemowę w Kościele walnełam w ramach podziękowań dla Wszystkich za co potem zebrałam od prawie wszysttkich słowo uznania że byłam w stanie w ogóle przemawiać i to niby tak pięknie (mój boże nie pamietam co powiedziałam ;/ dobrze że koleżanka nagrała to obejrzę) jedno jest pewne 90% kościoła ryczało heheheh Oj sama nie wiem co Wam opowiadać było bajecznie tak jak nawet sobie nie wymarzyłam. W sob miałam nerwa bo kilkoro gości od Marcina strony poleciało w ciula na ostatnią chwilę i nie było ich i byłam zła ze mozna byc tak nieodpowiedzialnym- rozumiem losowe przypadki bo takie 2 nam się przytrafiły i w mojej i jego rodzinie ale reszta to przegięcie....potem jednak cudowność pozostałych gości wszystko zrekompensowała potrójnie :) Świadkowie - marzenie lepszych mieć nie mogliśmy myśleli i wszystkim za nas! Sala i babeczka właścicielka marzenie :) Bożena była od wszystkiego i wiele serca włożyła. Zespól rewelka.... jestem bardzo zadowolona- goście z tego co słyszę również :) - ale wiadomo co im nie pasiło do mnie dojdzie z opóźnieniem albo wcale hehhhe Oczywiście nie było momentów że mną targało z nerwów ale to takie pierdoły były i to głównie za sprawą teściowej i szwagierki to są mega dobre babki obie ale bardzo nerwówę i zament czasem wprowadzają a mnie to męczy ja bardziej z tych wyciszonych co to na spokojnie powoli wszystko zaplanowane a tu nagle nalot i bóg wie o co kman....ja jak ja miałam to trochę w dupie w pt jakoś przetrzymałam a w sob w sumie juz sie z nimi nie widziałam ale widziałam że Marcina mi rozwalają nerwowo a tego nie chciałam... hmmmmmmmmmmmmm nie wiem co jeszcze miałabym napisać jak coś czekam na pytania :) i BARDZO WAM DZIĘKUJĘ ZA WSPARCIE I CIEPLE SŁOWA!!!! :* terz do końca dniówki postaram sie nadrobic troszkę zaległosc[/h]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry