Foka_szara
Fanka BB :)
W tej chwili czeka cię "przerwa" jakieś pół roku (czasami krócej) to porób wszystkie badania. Rzadko się zdarza, żeby kolejny raz przy kolejnej ciąży było kolejne puste jajo więc glowa do góry 
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A dlaczego przerwa pół roku?W tej chwili czeka cię "przerwa" jakieś pół roku to porób wszystkie badania. Rzadko się zdarza, żeby kolejny raz przy kolejnej ciąży było kolejne puste jajo więc glowa do góry![]()
Po zabiegu przerwa od "zachodzenia w ciążę"A dlaczego przerwa pół roku?
Co Ty, to stara szkoła. Mój ginekolog z kliniki niepłodności, dwa tyg po zabiegu lyzeczkowania kazał nam działać już. I wszyscy tam.leczacy tak mówią, że można czekać ale na co. Jeśli psychika jest ok, nie było zaśniadu ani jakias inna historia, to nie ma na co czekać, bo organizm jest bardziej płodny. A łyżeczkowanie jest podobne do scratchingu macicy stosowanego jako wspomaganie np przy invitro, drażnione jest macica i łatwiej zajść. Dlatego to czekanie 3 czy 6 miesięcy jeśli psychika jest ok, nie.ma.sensu medycznego wcale.Po zabiegu. Moja koleżanka miała taki nakaz od lekarza, ale czasami lekarze skracają
tą przerwę, ale myślę, że to zależy od konkretnego przypadku.
Jeden lekarz mowi tak inny tak, ale jak jeden powie, że powinnaś czekać to chyba nie wyjedziesz mu z tekstem, że masz inne zdanie na ten temat, bo z hukiem wylecisz za drzwiCo Ty, to stara szkoła. Mój ginekolog z kliniki niepłodności, dwa tyg po zabiegu lyzeczkowania kazał nam działać już. I wszyscy tam.leczacy tak mówią, że można czekać ale na co. Jeśli psychika jest ok, nie było zaśniadu ani jakias inna historia, to nie ma na co czekać, bo organizm jest bardziej płodny. A łyżeczkowanie jest podobne do scratchingu macicy stosowanego jako wspomaganie np przy invitro, drażnione jest macica i łatwiej zajść. Dlatego to czekanie 3 czy 6 miesięcy jeśli psychika jest ok, nie.ma.sensu medycznego wcale.
Jeden lekarz mowi tak inny tak, ale jak jeden powie, że powinnaś czekać to chyba nie wyjedziesz mu z tekstem, że masz inne zdanie na ten temat, bo z hukiem wylecisz za drzwiTrzeba mieć jednak zaufanie do lekarza. Nie byłam w takiej sytuacji, ale raczej nie podważałabym zdania lekarza z tytułami przed nazwiskiem więc jeśli powiedziałby, że mam czekać to bym czekała. Jeśli powiedzialby, że ok to bym działała. Nie mam takiej wiedzy, żeby kwestionować zdanie lekarza. Każdy przypadek jest inny więc nie ma tu co się przerzucać argumentami, ktora wersja jest poprawna
![]()
Wnioski są takie, że trzeba odwiedzić kilku lekarzy i posłuchać co każdy z nich ma do powiedzenia...Nie chcę absolutnie się wykłócać i nie odbieraj tak tego proszęja po prostu byłam u różnych lekarzy, sama od dziecka jestem związana z medycznym środowiskiem i pracuje też w takim i dlatego wiem jak wielu lekarzy zwyczajnie olewa temat. I ja długo szukałam takiego do którego mam zaufanie i takiego dzięki któremu pierwszy raz w życiu udało się zajść, niestety poroniłam,ale wiem że zajść mogę. W szpitalu też kazał mi czekać 3 miesiące. Ale nawet na mnie nie spojrzał, nie robił zabiegu, nie wiedział o mnie nic. Byłam tylko osoba, której wydawał wypis. Jest dużo artykułów też na ten temat, prowadzone były badania i mnóstwo przykładów dziewczyn, które nie doczekały pierwszej miesiączki po zabiegu i zaszły i było ok wszytsko.
Chciałam tylko dziewczynie z wątku dać znać, że wcale nie musi czekać tak długo jak czuje się na siłach psychicznie i jest skontrolowana po zabiegu z dwa tyg.
Nie odbieraj tego personalnie![]()
Robilas jakieś badania?U mnie pierwsza ciąża i puste jajo. Byłam załamana. Położona mowila że ,to się często zdarza. Później szpital i zabieg. Po 6 mc znowu zaszlam w ciążę, tym razem szczęśliwą. Mam 35 lat
Robilas badania? Czy stwierdzili, ze nie trzeba?U mnie podobnie, pierwsza ciąża po stymulacji w klinice i puste jajo...a druga biochemiczna i wiadomość o covid jednocześnie. Jestem teraz po pierwszej miesiączce po biochemicznej i się staramy, robiłam badania, biorę acard w czasie starań i metyle. Jak się uda to będzie heparyna. Ale już zaczynam wątpić, że to się dobrze skończy...